06:10 13 Sierpień 2020
Opinie
Krótki link
COVID-19 na świecie (102)
264
Subskrybuj nas na

14 maja eksperci ONZ ds. zdrowia opublikowali raport, z którego wynika, że w niedalekiej przyszłości świat może stanąć w obliczu globalnego kryzysu chorób psychicznych. Jest to bezpośrednio związane z konsekwencjami rozprzestrzeniania się koronawirusa. Sytuację pogarsza to, że nikt nie wie, kiedy pandemia się skończy.

„Izolacja, niepewność co do przyszłości, problemy gospodarcze – wszystkie te czynniki powodują u ludzi wielki stres psychiczny” – wyjaśniła Devora Kestel, szefowa agencji zdrowia psychicznego WHO. Jak podkreśliła, z badań wynika, że 35% respondentów w Chinach, 60% w Iranie i 45% w USA ma podwyższone wskaźniki distresu (stres mający negatywne konsekwencje dla organizmu – red.).

W związku z tym trendem eksperci ONZ wezwali rządy do zwrócenia większej uwagi na zdrowie psychiczne ludności, do stworzenia „nadzwyczajnych służb psychologicznych”, w tym zdalnych.

Sputnik poprosił o komentarz Andrieja Szmiłowicza, dziekana Wydziału Psychiatrii i Psychologii Medycznej na Rosyjskim Narodowym Uniwersytecie Badań Medycznych im. N.I. Pirogowa w Moskwie.

Mamy do czynienia z poważnymi zaburzeniami psychicznymi – reaktywną, paranoiczną psychozą, paniką, które pojawiły się w ekstremalnej sytuacji życiowej. To to, co nazywamy koronapsychozą. Nawet zdrowi wcześniej ludzie teraz mają problemy – podkreślił Szmiłowicz.

Morze Czarne, Bułgaria
© Sputnik . Boris Prichodko
– Odsetek mężczyzn, którzy dzwonią na gorące linie, znacznie wzrósł: teraz jest ich więcej niż kobiet. Z pięciu telefonów co najmniej trzech dzwoniących to mężczyźni. Główne dolegliwości to zmęczenie rodziną lub partnerem, trudność z kontrolowaniem swoich emocji, trudności ekonomiczne, strach przed pozostaniem bez pracy. Jeśli nie zostaną podjęte działania, można spodziewać się większej liczby samobójstw wśród dorosłych. Ponadto teraz ludzie coraz częściej zalewają lęki alkoholem. A to z kolei może popchnąć ich do ekstremalnych działań – powiedział.

Jak dodał, na lęki i hipochondrię cierpią obecnie nie tylko dorośli, ale też dzieci i nastolatkowie. – Lekarze, którzy obecnie odczuwają kolosalny stres, korzystają z usług służby psychologicznej – zaznaczył Szmiłowicz.

Jak poinformowała agencja Kyodo, w Japonii też wzrosła liczba alarmujących połączeń od obywateli. Całodobowa służba Inochi no Denwa w Saitamie odnotowała 20-procentowy wzrost telefonów od początku kwietnia.

Jednocześnie 70–80% połączeń, w ten czy inny sposób, jest powiązanych z nowym koronawirusem. Wiek większości dzwoniących wynosi od 40 do 50 lat: martwią się oni utratą pracy podczas spowolnienia gospodarczego, boją się zarazić COVID-19. Uczniowie i studenci niepokoją się o przyszłość z powodu odwołania wielu zajęć. Rodzice zmuszeni do spędzania czasu z dziećmi w domu również szukają porady.

Jednocześnie – jak pisze korespondent „The Guardian” w Japonii – w kwietniu liczba samobójstw w tym kraju spadła o 20% w porównaniu z rokiem poprzednim. Gazeta twierdzi, że jest to najbardziej znaczący spadek w ciągu ostatnich 5 lat.

Jednak Ueda Mitiko z Uniwersytetu Waseda uważa, że niestety jest to tymczasowe zjawisko.

Jeśli chodzi o liczbę samobójstw w Japonii od lutego tego roku, wydaje mi się, że nastąpił tymczasowy spadek. Wiadomo, że podczas wojny i klęsk żywiołowych liczba samobójstw maleje. Myślę, że podobna sytuacja ma miejsce podczas rozprzestrzeniania się nowego koronawirusa. Pandemia odwraca uwagę ludzi od myśli samobójczych – powiedziała.

– Zawieszenie działalności biznesowej z powodu ogłoszenia stanu wyjątkowego w kraju miało silny wpływ na japońską gospodarkę, a wiele osób straciło pracę lub część dochodów. Biorąc to wszystko pod uwagę, możemy założyć, że po uspokojeniu się sytuacji z koronawirusem liczba samobójstw gwałtownie wzrośnie. W połowie kwietnia wraz z kolegami przeprowadziliśmy ankietę wśród zwykłych obywateli. Okazało się, że stan zdrowia psychicznego u osób w wieku produkcyjnym jest gorszy niż u osób starszych – podkreśliła Ueda Mitiko.

Jak dodała, „w sytuacjach kryzysowych znaczenie tych wydarzeń jest tak duże, że całkowicie pochłania uwagę osoby, nie pozostawiając miejsca na inne obawy. Ale gdy sytuacja się uspokoi, osoba powraca do codziennego życia i ponownie napotyka na istniejące problemy. To może znów prowadzić do myśli samobójczych”.

Istnieje opinia, że największy dyskomfort w obliczu ograniczeń związanych z koronawirusem odczuwają ludzie, dla których w życiu codziennym normalne są duże obciążenie pracą, ciągłe przemieszczanie się i kontakty. Ci, którzy są przyzwyczajeni do pozostawania w domu lub utrzymują minimalne kontakty, łatwiej przystosowali się do obecnej sytuacji. Jednak eksperci twierdzą, że w pewnym stopniu pandemia negatywnie wpływa na stan psychiczny większości ludzi. Dlatego dyrektor Światowej Organizacji Zdrowia dr Tedros Adhanom powiedział:

„Okazało się, że zadania w zakresie zdrowia psychicznego powinny być jednym z głównych elementów w zakresie powstrzymywania i pokonywania skutków pandemii COVID-19”.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
COVID-19 na świecie (102)

Zobacz również:

USA wyślą do Rosji respiratory i części warte 5,6 mln dolarów
Śląsk dalej liderem zachorowań, mniej zgonów: aktualizacja od Ministerstwa Zdrowia
W Rosji nie odnotowano wzrostu zarażeń koronawirusem
Tagi:
ONZ, WHO, pandemia, koronawirus, zaburzenia psychiczne, zdrowie
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz