18:55 29 Październik 2020
Opinie
Krótki link
9823
Subskrybuj nas na

Rosyjscy politycy i eksperci skomentowali oświadczenie doradcy prezydenta USA Roberta O’Briena o tym, że Kaliningrad jest „sztyletem w sercu Europy”.

Przypomnijmy, doradca amerykańskiego prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego Robert O'Brien w wywiadzie dla niemieckiej gazety „Bild” oskarżył Rosję o umieszczenie broni w obwodzie kaliningradzkim zamiast rozwijania turystyki i nawiązywania kontaktów z Europą.

Gubernator obwodu kaliningradzkiego Anton Alichanow nazwał stanowisko administracji Donalda Trumpa powierzchownym.

Przypuszczam, że pan O'Brien był obrażony, że wprowadziliśmy wizy elektroniczne, po których mieliśmy duży napływ Polaków i Niemców, ale nie było Amerykanów. Może stara się wyrazić pragnienie amerykańskich obywateli, aby nas odwiedzić. A co dotyczy „zamkniętej bazy wojskowej”, to takie wypowiedzi budzą jedynie zdziwienie” – powiedział Sputnikowi.

Alichanow zwrócił także uwagę na ignorancję amerykańskiego doradcy w zakresie rozwoju turystyki w regionie. Gubernator podkreślił, że corocznie wzrost napływu turystów do obwodu kaliningradzkiego wynosi 17-20%.

Pierwszy zastępca przewodniczącego Państwowej Komisji Dumy Obrony Aleksander Szerin również zauważył bezpodstawność zaniepokojenia amerykańskiego doradcy rosyjskim „sztyletem”.

Europa nie ma w sercu sztyletu. Oczywiste jest, że serce i mózg Europy znajdują się w USA. I z tego punktu widzenia serce Europy może być całkowicie bezpieczne – powiedział na antenie stacji radiowej NSN.

Był oburzony zainteresowaniem Waszyngtonu i jego obawą o sytuację w regionie rosyjskim, ponieważ obwód kaliningradzki nie jest terytorium przygranicznym dla Stanów Zjednoczonych. Według niego USA takimi oświadczeniami narzucają swoją wolę Europie i starają się uzasadnić obecność swoich baz na kontynencie, za który płacą kraje Starego Świata.

„Gdyby Rosja rozmieściła broń na terytorium innych państw, zrozumiałbym obawy USA, ale robimy to na naszym terytorium. I pretensje można mieć tylko do Stanów Zjednoczonych, ale nie do Rosji” – dodał polityk.

Testy rakiety manewrującej z napędem jądrowym Buriewiestnik. Zdjęcie archiwalne
© Sputnik . The Ministry of Defence of the Russian Federation
Szerin przypomniał, że na każdym terytorium graniczącym z najbardziej niebezpiecznym sąsiadem państwo zawsze umieszcza najnowszą broń.

Dyplomata, były zastępca sekretarza generalnego ONZ Siergiej Ordżonikidze w wywiadzie dla Sputnika przypomniał, że obwód kaliningradzki jest regionem rosyjskim.

„Stawiamy to, co chcemy. Ale stawiamy to tylko dlatego, że oni zbliżyli się do naszych granic” – wyjaśnił.

Podkreślił, że Rosja podejmuje środki ograniczające ze względu na aktywność USA i NATO w Europie.

Czy chcieliby naszej obecności w Meksyku czy Kanadzie? I żebyśmy przeprowadzili tam manewry wojskowe? Oczywiście, że by im się to nie podobało – powiedział Ordżonikidze.

Jego zdaniem Moskwa nie „przejmowałaby się”, gdyby nie presja ze strony Zachodu.

„Nie możemy stworzyć sytuacji, w której NATO, amerykańskie pociski rakietowe docierałyby do stolicy i europejskiej części naszego kraju” – podsumował.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Zamiast Ameryki - Kaliningrad. Dlaczego migracja na Wschód to dobra opcja?
Doradca Trumpa: Kaliningrad „sztyletem w sercu Europy”
„Przez 56 dni obserwowaliśmy, jak rosło”: Kaliningrad wzbogacił się o nowe centrum medyczne - foto
Opinia: Rosja w Strategii Bezpieczeństwa Narodowego Polski? To nic nowego
Opinia: Jan Paweł II przyjechałby do Rosji, gdyby istniały ku temu warunki
Tagi:
wojsko, NATO, Kaliningrad, Rosja, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz