12:06 07 Sierpień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
3538
Subskrybuj nas na

Czeska oficyna „Nasze wojsko” wydała kalendarz na 2021 rok ze zdjęciami działaczy III Rzeszy. Zebrano w nim ilustracje bardzo dobrej jakości o wymiarach oficjalnych passe-partout, chociaż w kalendarzu nie ma najmniejszej wzmianki odnośnie tego, kto jest autorem tego projektu.

W kalendarzu znalazły się zdjęcia takich rozmiarów, aby można było oprawić je w ramkę. Znajdziemy w nim wizerunki takich „osobistości” jak Adolf Hitler (styczeń), Reinhard Heydrich (luty), Joseph Goebbels (marzec), Karl Hermann Frank (kwiecień), Hermann Wilhelm Göring (maj), Erich von Manstein (czerwiec), Heinrich Himmler (lipiec), Otto Adolf Eichmann (sierpień), Josef Mengele (wrzesień), Rudolf Heß (październik), Erwin Rommel (listopad) i ponownie Adolf Hitler (grudzień). Kalendarz, wydrukowany na błyszczącym papierze, posiada ISBN, a także logotyp wydawnictwa „Nasze wojsko”.

Czy do Pragi wrócą czasy przypominające Protektorat Czech i Moraw?

Jeśli się zastanowić i przypomnieć, że ze wzgórza Vitkov zniknął wiele lat temu eksponowany tam czołg T-34, że został zdemontowany pomnik marszałka Związku Radzieckiego Iwana Koniewa, a wiele lat wcześniej z placu Kinských usunięto postument z czołgiem i co najważniejsze, z tablicami upamiętniającymi żołnierzy Armii Czerwonej, którzy polegli w Pradze, to elementy tej całej układanki zaczynają do siebie pasować. Staje się oczywiste, że nie chodzi o to, że Koniew tłumił powstanie na Węgrzech, a o to, że „ktoś” w Czechach próbuje zmienić wartości fundamentalne, wieloletnią integrację historii, w tym pojęcia sumienia narodowego i pamięci historycznej.

Czy do Pragi powrócą czasy przypominające Protektorat? Przekartkowaliśmy starą chrestomatię wydaną w 1942 roku, którą pokazał nam jeden z kolekcjonerów, prosząc, by jego nazwisko pozostało anonimowe.

Chrestomatia dla czeskich dzieci w czasach Protektoratu – „Nowa chrestomatia II”, rekomendowana rozporządzeniem Ministerstwa Edukacji 5 października 1942 jako podręcznik dla szkół podstawowych z nauczaniem w języku czeskim, № 108.722/42-I/2, cena 13 koron. Schulverlagsanstalt für Böhmen und Mähren in Prag, Szkolne Wydawnictwo Czech i Moraw w Pradze.
© Sputnik . Vladimír Franta
Chrestomatia dla czeskich dzieci w czasach Protektoratu – „Nowa chrestomatia II”, rekomendowana rozporządzeniem Ministerstwa Edukacji 5 października 1942 jako podręcznik dla szkół podstawowych z nauczaniem w języku czeskim, № 108.722/42-I/2, cena 13 koron. Schulverlagsanstalt für Böhmen und Mähren in Prag, Szkolne Wydawnictwo Czech i Moraw w Pradze.

Co piszą dzieci o niemieckich żołnierzach? To tylko jeden z przykładów:

František Jeřábek (uczeń):

Dobroć serca, którą charakteryzuje się żołnierz niemiecki, łączy się z jego gotowością do pomocy, ponieważ bycie żołnierzem niemieckim oznacza ciągłą gotowość do działania, samopoświęcenia i zdecydowanych działań. Niemiecki żołnierz pomaga, nawet kiedy nie jest o to proszony. On lubi pomagać. Pomaga z uśmiechem na twarzy....

Dzieci w czasach Protektoratu Czech i Moraw pozytywnie wypowiadają się o nazistach, ponieważ ci w pewnych konkretnych przypadkach z pewnością pomagali im w czymś, na przykład podwożąc swoimi samochodami służbowymi...

Reporter Sputnika, przeprowadzając sondaż wśród przypadkowych respondentów, ku swojemu zdziwieniu dowiedział się, że w Czechach (nikt nie chciał wypowiadać się przed kamerą) żyje określona grupa osób, które nie mają wcale takich złych wspomnień o czasach Protektoratu...

Na przykład kolekcjoner, który pozwolił nam przekartkować książkę pt. „Adolf Hitler” (1936), odnoszącą się do ówczesnego okresu, człowiek, który żył w tamtych czasach, powiedział nam, że nawet zwykli Niemcy nie wiedzieli, że w czasie II wojny światowej naziści budowali obozy koncentracyjne. Jak mówi, niektórzy jego siedmioletni rówieśnicy chcieli zostać przyjęci do Hitlerjugend i do tej pory wspominają stare czasy z pewną nostalgią.

Książka Adolf Hitler, 1936 rok
© Sputnik . Vladimír Franta
Książka Adolf Hitler, 1936 rok

Fenomeny ze wspólnym mianownikiem, którym jest nazizm

Jeśli chodzi o kalendarz z odrywanymi kartkami, mam nadzieję, że zwrócą na niego uwagę zarówno prezydent Milos Zeman, jak i organy ścigania. Pomnik własowców w praskiej dzielnicy Řeporyje, teraz ten kalendarz ze zdjęciami liderów III Rzeszy – to wspólny łańcuch fenomenów ze wspólnym mianownikiem, jakim jest nazizm. Zapaleni przeciwnicy Koniewa z pewnością nie wiedzą, na czyją korzyść grają i co dzieje się tak naprawdę.

Kiedy tylko zobaczyłem ten kalendarz, to od razu pomyślałem o ustawach zakazujących zarówno propagowania komunizmu, symboli komunistycznych, jak i propagandy faszyzmu. Wydaje mi się, że istnieją do tej pory. I jestem zszokowany tym, że że coś takiego może trafić do sprzedaży – powiedział w rozmowie z korespondentem Sputnika jeden z mieszkańców Pragi.

Rozmówca Sputnika zastanawia się także, ilu czeskich patriotów zostało zabitych na rozkaz tych „osobistości III Rzeszy”.

Ilu niewinnych ludzi zabili tylko po to, żeby garstka wybranych zapanowała nad Europą i całym światem? Zło zaczyna się tam, gdzie ludzie zaczynają myśleć o sobie, że są lepsi od innych. Nazizm do tej pory jest żywy i wydaje mi się, że jest to ewidentna próba przywrócenia go – podsumował.

Reakcja MSW Czech

We wtorek poinformowano, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Czech wypowiedziało umowę najmu na magazyn z oficyną „Nasze Wojsko“, która wydała kalendarz z portretami liderów III Rzeszy.

W wywiadzie dla Denik N powiadomił o tym szef resortu Jan Hamáček.

Kierownik wydawnictwa Emerich Drtina w komentarzu dla „Czeskiego Radia” odrzucił oskarżenia o propagowanie nazizmu.

Wydajemy wszystko (całą produkcję – red.) tylko w celach komercyjnych... każda postać zostawia po sobie swój ślad w historii... Nie chcemy, by było jak za socjalizmu, kiedy to, o czym nie wolno było pisać, było wykreślane i wyrzucane. Myślę, że żyjemy dziś w demokracji, kiedy mamy prawo do wszystkiego. Z punktu widzenia etyki znajduje się to na granicy, ale to wcale nie propaganda – powiedział.

Oficyna już wcześniej była krytykowana za sprzedaż pamiątek z portretami nazistów. Kilka lat wcześniej wystawiła na sprzedaż kubeczki i koszulki z wizerunkami działaczy faszystowskich. Przeciwko wydawnictwu wpłynęła skarga, ale policja nie dopatrzyła się w jego działaniach znamion przestępstwa.

Być może po trafieniu do sprzedaży kalendarza sytuacja się zmieni. Jak zapewnia deputowany z ramienia chrześcijańskich demokratów Jan Bartošek, przygotowuje projekt ustawy, który wprowadzi zakaz tego typu atrybutów.

„Zmieniona norma prawna będzie jasna, prosta, zrozumiała i bezkompromisowa” – powiedział w wywiadzie dla „Czeskiego Radia”.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Czechy o rosyjskim dyplomacie z trucizną: Nie mamy dowodów
Polska chce otworzyć granice. Czechy: Wiąże się to z pewnym ryzykiem
Tagi:
nazizm, kalendarz
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz