23:36 03 Sierpień 2020
Opinie
Krótki link
4334
Subskrybuj nas na

Rośnie konkurencja największych światowych producentów pojazdów elektrycznych o obecność na chińskim rynku. Po amerykańskiej Tesli nowy przełom planuje niemiecka firma Volkswagen AG, która jest gotowa zainwestować 2,1 miliarda euro w dwa przedsiębiorstwa w Chinach.

29 maja firma ogłosiła, że ​​zainwestuje miliard euro w holding Anhui Jianghuai Automobile Group (JAC Motors). W rezultacie do 2025 roku we wspólnym przedsiębiorstwie JAC Volkswagen zostanie uruchomionych jeszcze pięć modeli pojazdów elektrycznych, a także powstanie baza do produkcji samochodów, donosi agencja Reuters. Niemiecki koncern podnosi stawki na największym na świecie rynku motoryzacyjnym, na którym międzynarodowi konkurenci również dążą do zwiększenia produkcji.

W rezultacie niemiecki gigant wraz z partnerami z prowincji Anhui zamierza osiągnąć poziom sprzedaży 1,5 miliona sztuk rocznie dla samochodów na nowych źródłach energii (new energy vehicles – NEV), włączając akumulatorowe elektromobile, samochody z silnikami hybrydowymi i wodorowymi. Dla porównania Tesla planuje zwiększyć roczną produkcję pojazdów elektrycznych w jedynej fabryce poza USA pod Szanghajem do 500 tysięcy sztuk.

© Depositphotos / Allexxandar
Volkswagen AG zainwestuje kolejne 1,1 miliarda euro w firmę Guoxuan High-tech Co Ltd specjalizującą się w produkcji akumulatorów do pojazdów elektrycznych, która podobnie jak JAC, ma siedzibę w Hefei i będzie dostarczać akumulatory do pojazdów elektrycznych wyprodukowanych w Chinach. Informując o planach inwestycyjnych niemieckiego koncernu, wiele mediów zwróciło uwagę na to, że Volkswagen AG nazwał rynek chiński „największym rynkiem na świecie”.

Inni się wycofują, a Volkswagen zapuszcza korzenie

Volkswagen zamierza umocować się na rynku chińskim jako globalny producent, podczas gdy wiele zagranicznych firm, w tym amerykańskich i japońskich, rozważa możliwość wycofania swojej produkcji z Chin, zaznaczył w wywiadzie dla Sputnika ekspert Rosyjskiego Instytutu Studiów Strategicznych Michaił Bielajew:

„Chiny są jednym z liderów w produkcji pojazdów elektrycznych – zarówno pod względem ilości, jak i zakresu modeli. A co najważniejsze – w komponencie, od którego zależy ostateczny sukces pojazdu elektrycznego, czyli w rozwoju i produkcji akumulatorów. Jest to kluczowy moment w dalszych perspektywach rozwoju produkcji pojazdów elektrycznych.

Chiny są jednym z liderów, jeśli nie światowym liderem w tej dziedzinie, dlatego Volkswagen aktywnie inwestuje na rynku chińskim. A przy tym inwestuje nie w łańcuchy produkcyjne, lecz w produkcję końcową, co pozwoli czerpać zyski nie tylko z inwestycji w Chinach, ale realizować również końcową produkcję na całym świecie.

Volkswagen przenosi swój kapitał do Chin, aby umocnić się tam właśnie jako uczestnik produkcji”.

Niemcy ufają Chinom

Plany inwestycyjne Volkswagena świadczą o dużym zaufaniu niemieckiego biznesu do chińskiego rynku, powiedział w wywiadzie dla Sputnika zastępca dyrektora Centrum Studiów Niemieckich na Uniwersytecie Nanjing Hu Chunchun:

„Pandemia doprowadziła do stagnacji przemysłu i produkcji technologicznej w Europie, ale inwestycje Volkswagena są zasadniczo częścią jego długofalowych planów. Przemysł jest istotnym filarem niemieckiej gospodarki, znaczna część jej gospodarki przypada na przemysł motoryzacyjny.

W ciągu ostatnich kilku lat sprzedaż niemieckich samochodów w Chinach przekroczyła ten wskaźnik na rynku niemieckim. Oczywiście wiele niemieckich firm odczuwa konsekwencje kryzysu, dlatego też podejmuje środki zapobiegawcze.

Jednak Volkswagen nie tylko teraz, ale znacznie wcześniej przestawił się na produkcję samochodów wykorzystujących nowe źródła energii. Od dawna istnieją plany współpracy między Volkswagenem a JAC, a ich obecną realizację jako inwestycję niemieckiej firmy można oczywiście uznać za znak dużego zaufania do chińskiego rynku”.

Hu Chunchun uważa, że wraz z przemysłem motoryzacyjnym chińska branża usług finansowych w najbliższej przyszłości ma szansę stać się bardzo atrakcyjnym obszarem dla europejskiego biznesu:

„Dzięki wieloletniemu rozwojowi Chiny nie są już prymitywną i tanią bazą produkcyjną. W tym również dzięki inwestycjom Volkswagena w Chinach, a także temu, że Chiny są największym rynkiem motoryzacyjnym na świecie. Chiński rynek rozwija się w szybkim tempie, a w przyszłości wiele obszarów będzie miało ogromny potencjał i możliwości. Mogą stać się największymi lub jednymi z największych rynków branżowych na świecie. W związku z tym widoczne jest większe zainteresowanie inwestorów niektórymi segmentami chińskiego rynku, na przykład branżą usług finansowych. Ponadto nie wszystkie rynki w Chinach rozwijają się równomiernie. Jest na nich dużo wolnego miejsca, które inwestorzy zagraniczni spieszą się zająć, aby zdążyć skorzystać z tej sprzyjającej okazji”.

Na horyzoncie nowe porozumienie

Chiny i UE przygotowują porozumienie o współpracy inwestycyjnej. Obserwatorzy nie wykluczają, że może zostać podpisane już tej jesieni w Lipsku, gdzie planowane jest zorganizowanie szczytu UE-Chiny w formacie 27+1.

Jednocześnie w wielu kwestiach związanych z otwartością chińskich rynków, regułami biznesowymi, prawami własności intelektualnej między UE i Chinami nadal pozostają sprzeczności, które wymagają poszukiwania rozwiązań kompromisowych. W tych warunkach nowe plany inwestycyjne Volkswagena w rzeczywistości zachęcają europejskich polityków do jak najszybszego zawarcia umowy z Chinami, zauważa Michaił Bielajew:

„To porozumienie inwestycyjne ma bardzo dobre perspektywy. Istnieje wiele przykładów, w których interesy biznesowe są ponad polityką. W tym przypadku nie chodzi tylko o interesy biznesowe, ale o duże biznesplany, rozwój jednej z czołowych niemieckich firm kształtujących system, a także o bardzo obiecującą branżę, która zgodnie z przewidywaniami będzie się szybko rozwijać. To wystarczy, żeby tematy polityczne zostały podporządkowane dużym decyzjom biznesowym, a nie odwrotnie. Polityka w tym przypadku jest przynajmniej neutralna, jeśli nie całkiem bezsilna”.

Pod koniec ubiegłego roku inny znany na całym świecie niemiecki koncern BASF rozpoczął największy w swojej historii projekt inwestycyjny o wartości 10 miliardów dolarów w mieście Zhanjiang w prowincji Guangdong. Mowa o budowie pierwszego kompleksu chemicznego w Chinach, który w całości należy do zagranicznej firmy. Będzie produkować konstrukcyjne tworzywa sztuczne, termoplastyczny poliuretan, a także niektóre produkty petrochemiczne szeroko stosowane w motoryzacji i elektronice. Sygnały wielkiego biznesu na rzecz zacieśnienia współpracy inwestycyjnej z Chinami są bardziej niż oczywiste.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Proces ekstradycji dyrektorki Huawei wydłużony. Chiny rozczarowane
Chiny zwiększają budżet wojskowy
Chiny odwołują 50 tysięcy samochodów Volkswagen z powodu defektu hamulców
Kolejne spalinowe oszustwo Volkswagena?
Volkswagen zamierza „zdetronizować” Teslę
Tagi:
Tesla, gospodarka, Europa, Chiny, Volkswagen
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz