11:13 26 Październik 2020
Opinie
Krótki link
Autor
COVID-19 na świecie (102)
121
Subskrybuj nas na

Od 3 czerwca do Włoch mogą przyjeżdżać turyści ze strefy Schengen i Wielkiej Brytanii, bez obowiązkowej dwutygodniowej kwarantanny. Jednak niektóre kraje Starego Kontynentu, w tym Niemcy i Grecja, nie odpowiadają wzajemnością włoskim turystom.

Na tle tej sytuacji minister spraw zagranicznych Włoch Luigi Di Maio zapowiada oficjalne wizyty w Niemczech, Słowenii i Grecji, które odbędą się już w najbliższych dniach: „Podczas tych spotkań wyjaśnię moim kolegom, że Włochy są gotowe na przyjęcie zagranicznych turystów od 15 czerwca i że będziemy działać maksymalnie przejrzyście. Sytuacja wewnętrzna i wszystkie dane dotyczące zarażonych osób będą zawsze dostępne. Dla nas fakt, że jesteśmy na czarnej liście, jest niedopuszczalny, nie mamy nic do ukrycia. Przeciwnie, zawsze działaliśmy odpowiedzialnie i przejrzyście i nadal będziemy to robić”.

Aby uzyskać pełną ocenę sytuacji, Sputnik Italia zwrócił się do Marty Grande, przewodniczącej komisji spraw międzynarodowych Izby Deputowanych Włoch (niższej izby parlamentu).

- 3 czerwca Włochy otwierają swoje granice dla krajów strefy Schengen i Wielkiej Brytanii bez obowiązkowej kwarantanny, ale Stary Kontynent nie odwzajemnia się. Niektóre kraje, na przykład Austria, nadal nazywają Włochy „ogniskiem rozprzestrzeniania się wirusa”. Jak chciałaby Pani odpowiedzieć na te bezpodstawne zarzuty?

- Włochy nie są ogniskiem, a liczba nowych infekcji w ciągu ostatnich kilku tygodni wyraźnie to pokazuje. Szkoda, że ​​ktoś używa takich wyrażeń i stosuje wobec nas taką politykę, ponieważ nasz kraj jako pierwszy w Europie stanął w obliczu potrzeby przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości ludzie zrozumieją, że ​​współpraca jest konieczna zarówno w czasie kryzysu, jak i po nim. Wydaje się, że UE zmierza w tym kierunku i uważam, że współpraca jest absolutnie konieczna, aby wyjść z tej trudnej sytuacji.

- Czy Pani zdaniem w najbliższej przyszłości uda się znaleźć rozwiązanie, dotyczące granicy między Austrią a Włochami po ostrych wypowiedziach kanclerza Austrii Kurza?

- Mówiłam publicznie, że takie podejście nie przynosi korzyści stosunkom między naszymi krajami. Przeciwnie, tłumi zaufanie obywateli, którzy chcieliby przemieszczać się między Austrią a Włochami. Mam nadzieję, że uda się zmienić pozycję (Austrii w stosunku do Włoch - red.) i wrócić do swobody przemieszczania się, która istniała przed epidemią koronawirusa.

- Niemcy postanowiły stopniowo otwierać granice dla niektórych krajów sąsiadujących, ale nie dla przybywających z Włoch i Hiszpanii. Grecja na początku zrobiła to samo, a potem zmieniła zdanie, choć pod jednym warunkiem: ci, którzy przyjeżdżają ze stref ryzyka, zostaną poddani testom i kwarantannie. Dlaczego podejmowane są wszystkie te środki, które nie mają nic wspólnego ze słynną europejską solidarnością? Co dzieje się ze świętą i nietykalną wartością UE, strefą Schengen?

- Rozumiem trudności rządów w ustaleniu procedury otwierania granic, która chroniłaby w jak największym stopniu ich obywateli. Jednocześnie chcę jednak wyjaśnić, że Włosi nie są nosicielami zarazy. Mam nadzieję, że Układ z Schengen zacznie działać jak najszybciej, biorąc pod uwagę, że jest to jeden z fundamentów naszej Unii i że swoboda przemieszczania się jest integralną częścią naszej europejskiej tożsamości.

- Prawdopodobnie wszystko jest związane z walką o turystów ... Czy nie sądzi Pani, że kraje europejskie stały się „egoistami” tego lata tylko dlatego, że chcą w ten sposób zatrzymać recesję?

- Nie sądzę. Włochy zawsze były jednymi z pierwszych krajów na liście turystów, a ta pandemia nieznacznie obniży popyt na Włochy. Obawiam się bardziej tego, że w wyniku kryzysu gospodarczego wywołanego przez koronawirusa mniej osób będzie mogło pozwolić sobie na wakacje. Turystyka stanowi 11% naszego PKB, a Covid-19 już poniósł straty w czasie świąt wielkanocnych. Mam nadzieję, że wiele osób, które marzą o Włoszech i które mogą sobie na nie pozwolić, przyjedzie do naszego wspaniałego kraju.

- Jak postąpi rząd? Czy zamknie granice z krajami, które zakazały wjazdu Włochom?

- Czytałam oświadczenia ministra Di Maio o potrzebie zachowania zasady wzajemności w stosunkach między państwami i podzielam to stanowisko. Jestem również pewna, że negocjacje, które odbędzie nasz minister spraw zagranicznych, przyniosą konkretne rezultaty i mam nadzieję, że ostatecznie nie doprowadzi to do zwykłych porachunków. Nasz kraj jest bezpieczny i wiemy, że jak tylko zostaną obalone wszystkie teorie, które przedstawiają nas jako szpital wojskowy, znów staniemy się jednym z najbardziej pożądanych obszarów. Zawsze będziemy szczęśliwi z powodu tych, którzy chcą do nas przyjechać.

- 5 czerwca odbędzie się narada ministrów spraw wewnętrznych krajów UE, podczas której ministrowie spraw wewnętrznych krajów europejskich będą mieli okazję omówić wszystko między sobą oraz z Komisją Europejską. Czy Pani zdaniem kraje UE znajdą kompromis i czy 15 czerwca stanie się prawdziwym dniem ponownego uruchomienia europejskiej turystyki?

- Mam taką nadzieję. Unia Europejska funkcjonuje, jeśli każdy naród jest silny. Jestem pewna, że my, jako przestrzeń europejska, osiągniemy zgodę w kwestii ustalenia dnia ponownego uruchomienia.

- Kiedy Pani zdaniem Włochy i cała Europa będą mogły zacząć przyjmować obywateli krajów spoza UE?

- Myślę, że w miarę otrzymywania coraz bardziej zachęcających danych łatwiej będzie ustalić datę. Niestety wirus ten rozprzestrzenił się na całym świecie, a sytuacje kryzysowe następują po sobie na całej planecie, dlatego trudno jest ustalić jedną datę otwarcia. Ta pandemia pokazała nam, jak delikatna jest równowaga, na której opiera się nasz styl życia, musimy pamiętać o tym po kwarantannie.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
COVID-19 na świecie (102)

Zobacz również:

Włochy rozważają wznowienie lotów na nowych zasadach. Co się zmieni?
Tagi:
koronawirus, turystyka, Włochy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz