16:42 28 Październik 2020
Opinie
Krótki link
2200
Subskrybuj nas na

Chiński przemysł odbudowuje się szybciej, niż się spodziewano. Zgodnie z danymi, opublikowanymi przez Państwowy Urząd Statystyczny ChRL, indeks Purchasing Managers (PMI) w maju wyniósł 50,7 pkt, co oznacza wzrost aktywności produkcyjnej.

Wielu analityków prognozowało majowe wskaźniki indeksu poniżej 50 punktów. W ten sposób Chiny stały się pierwszą dużą gospodarką świata, której aktywność produkcyjna zaczęła rosnąć po spadku, wywołanym pandemią koronawirusa.

Z jednej strony taka statystyka świadczy oczywiście o tym, że sytuacja gospodarcza stopniowo się stabilizuje. Po tym, jak w lutym indeks PMI w Chinach spadł do rekordowych 35,7, w marcu wskaźnik ten wynosił już 52. Zresztą Państwowy Urząd Statystyczny Chin apelował wówczas, by nie przejawiać nadmiernego optymizmu i ostrzegał: wzrost indeksu może być związany z efektem niskiej bazy w lutym.

Jednak pozytywne dane odnośnie aktywności przemysłowej w kwietniu (50,8) i maju mogą być dowodem na to, że produkcja przemysłowa w Chinach stabilnie rośnie trzeci miesiąc z rzędu.

Tym niemniej wskaźnik części składowej indeksu, dotyczący nowych zamówień eksportowych, pozostał bardzo niski – 35,3. Oznacza to, że produkcja w Chinach rośnie obecnie szybciej, niż zapotrzebowanie zagraniczne. Spadek produkcji w lutym według danych IHS Markit był związany przede wszystkim z gwałtownym zmniejszeniem się popytu zewnętrznego.

Epidemia koronawirusa szybko opanowała cały świat i odpowiednie ograniczenia, wprowadzone przez większość państw, obowiązujące w tym czy innym stopniu do tej pory, utrudniają odbudowę gospodarki i aktywności biznesowej.

Majowe wskaźniki PMI również dla innych największych gospodarek świata utrzymują się poniżej 50 punktów, co oznacza spadek aktywności produkcyjnej. Na tym tle Chiny rzeczywiśсie wyróżniają się jako kraj, który jako pierwszy poprawił sytuację dzięki otwarciu zakładów produkcyjnych, osłabieniu ograniczeń po kwarantannie i skierowaniu życia społecznego i gospodarczego na normalne tory, powiedział w wywiadzie dla Sputnika ekspert Centrum Światowej Gospodarki i Rozwoju Chińskiego Instytutu Problemów Międzynarodowoych Xu Xuemei:

Tempo odbudowy gospodarki Chin jest najszybsze na całym świecie. Zgodnie z indeksem majowego PMI pozostałe kraje nie przekroczyły granicy 50 pkt. Stany Zjednoczone odnotowały wynik 43,1 pkt, strefa euro 39,4 pkt, Japonia 38,4 pkt, w Korea Południowa 41,3 pkt. Wpływ epidemii na ich gospodarki nie zakończy się tak szybko. A powrót indeksu PMI do strefy wzrostu w Chinach świadczy o tym, że efekt, osiągnięty dzięki przywróceniu produkcji i powrotu do pracy jest o wiele większy, niż w innych krajach i lokalna produkcja cały czas wraca do normalności.

W związku z tym, jeśli uwzględni się lutowy spadek, można powiedzieć, że Chiny utrzymują obecnie rekordowo szybkie tempo wzrostu aktywności produkcyjnej. Jednak co zrobić z „kurczącymi się” rynkami zbytu chińskiej produkcji, zwłaszcza za granicą? Zgodnie z szacunkami Banku Światowego globalny eksport w marcu 2020 roku zmniejszył się o 11,9% w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Z kolei Międzynarodowy Fundusz Walutowy spodziewa się spadku światowej gospodarki pod koniec 2020 roku.

Najwięksi partnerzy handlowi Chin – Japonia, Korea Południowa, Stany Zjednoczone i Indie odczuwają ogromny spadek aktywności produkcyjnej od czasu poprzedniego światowego kryzysu w 2008 roku. Tymczasem duży udział Chin w globalnym systemie dostaw oznacza, że w strukturze produkcyjnej kraju wysoki jest udział półproduktów. Na przykład w Indiach producenci elektroniki w 60% zależą od chińskich towarów tego typu.

W sferze produkcji maszyn i sprzętu zależność ta wynosi 47%. Pojawia się zatem pytanie: czy tak szybki wzrost aktywności produkcyjnej w Chinach może doprowadzić do nadwyżki zapasów towarowych i, co za tym idzie, pogłębienia problemów gospodarczych w przyszłości?

Ekspert Xu Xuemei uważa, że te obawy są bezpodstawne. Jak powiedział, chociaż wcześniej Chiny walczyły ze zjawiskami kryzysowymi przy pomocy zwiększania eksportu, tym razem władze postawiły na rynek wewnętrzny – to właśnie on ma wyprowadzić kraj z recesji:

Epidemia wpływa na gospodarki innych państw i oczywiście ma to także wpływ na popyt na chińską produkcję za granicą. Mamy jednak bardzo dużo swoich konsumentów, rynek wewnętrzny posiada ogromny potencjał.

„Uważam, że aktywne stymulowanie zapotrzebowania wewnętrznego pomoże kompensować negatywne efekty spadku popytu na rynkach zagranicznych. I wesprze to nasze firmy w trudnym okresie. Państwo oczywiście powinno wspierać biznes. Ale i biznes musi dostosowywać się do nowych warunków, poświęcać więcej uwagi badaniom zapotrzebowania na rynku krajowym. Nie sądzę, że powstanie problem nadwyżki towarów. Po pierwsze, epidemia trwa już od dawna i chińskie przedsiębiorstwa przeanalizowały zapotrzebowanie i tendencje na zagranicznych rynkach, nie będą więc bezsensownie zwiększać produkcji. Po drugie, za granicą również zaczęto stopniowo łagodzić ograniczenia i wznawiać aktywność biznesową. Zapotrzebowanie zewnętrzne stopniowo wzrasta i globalne łańcuchy dostaw zaczną normalnie funkcjonować” – powiedział chiński ekspert.

W tym roku władze ChRL zrezygnowały z określania wskaźników wzrostu PKB, jakie powinien osiągnąć kraj. W sytuacji niestabilnej światowej gospodarki, od której chiński wzrost również w dużym stopniu zależy, bardzo trudno jest przewidzieć rozwój wydarzeń. Zamiast tego Pekin postanowił skupić się na jakości wzrostu i podwyższeniu poziomu życia ludzi.

Główne zadania na pozostałą część roku to utrzymywanie bezrobocia na minimalnym poziomie, utworzenie nowych miejsc pracy, ostateczne uporanie się z problemem ubóstwa. Właśnie na tym będzie opierać się teraz polityka gospodarcza państwa. Akcent położono przede wszystkim na rynek wewnętrzny i wspieranie siły nabywczej ludności.

I chociaż wielu zachodnich ekspertów, w tym były główny ekonomista Goldman Sachs Jim O'Neill podkreślają, że kroki stymulowania, wprowadzane przez Chiny są bardzo skromne, chińskie rynki funduszy rosną na tle optymizmu w związku z perspektywami odbudowy gospodarki i działań, stosowanych przez władze w celu jej ożywienia. Indeks giełdowy Shanghai Composite zakończył się we wtorek wzrostem o 0,2%, CSI300 zyskał 0,31%, a indeks giełdy w Shenzhen zaliczył wzrost o 0,2%.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Volkswagen „popycha” Europę w ramiona Chin
MSZ Chin o groźbach USA nałożenia sankcji na Hongkong
Z polską gospodarką nie będzie jednak tak źle?
Chiny „depczą USA po piętach” pod względem potencjału marynarki wojennej
Polska odbuduje gospodarkę za unijne pieniądze?
Tagi:
epidemia, koronawirus, gospodarka, Chiny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz