01:20 19 Wrzesień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
6734
Subskrybuj nas na

Ta piękna blondynka jest widywana w różnych miastach obwodu kaliningradzkiego, ale nie pracuje jako przewodnik. Robią jej zdjęcia na światłach, ale nie jest modelką.

Często też oferują jej pomoc, ale zawsze odpowiada, że sama sobie poradzi. I to jest motto, któremu jedyna w regionie kierowczyni długodystansowiec, matka dwójki dzieci, 35-letnia Swietłana Masterskich z Guriewska (miasto 15 km od Kaliningradu) jest wierna przez całe życie.

Prosiła męża: „Kup mi ciężarówkę!”

Marzenie o prowadzeniu ciężarówki pojawiło się 15 lat temu. Swietłana i jej mąż byli właścicielami firmy transportowej, która składała się z 20 tirów, ale wtedy nie odważyła się prowadzić.

Zawsze uwielbiałam duże samochody, widziałam, jak nasi kierowcy pracują na tirach i bardzo prosiłam męża, żeby kupił mi wielką ciężarówkę. To prawda, że dzieci w tym czasie były jeszcze małe i rozumiałam, że nie mogę pozwolić sobie na rejs – opowiada Sputnikowi Swietłana Masterskich.

W kolejnym kryzysie para musiała rozstać się z firmą i, o dziwo, zrealizować dawne marzenie. Swietłanie pomógł rozwód. Aby utrzymać dzieci i zapłacić za wynajem mieszkania, podjęła pracę jako kierowca taksówki, bowiem jeździła samochodem odkąd skończyła 18 lat, posiadała kilka kategorii prawa jazdy – B, C i E. To przypadek spowodował, że zmieniła samochód osobowy na ciężki tir. Pewnego razu do jej taksówki wsiadł pracownik firmy transportowej, do której przez kilka miesięcy bezskutecznie wysłała CV. Pasażer okazał się kierowcą ciężarówki i po wysłuchaniu historii Swietłany Masterskich obiecał pomóc w rozmowie kwalifikacyjnej.

„Na spotkaniu pracodawca najpierw zaczął straszyć, mówiąc, że w zespole są tylko mężczyźni. Ale powiedziałam jasno: chcę prowadzić ciężarówkę, ponieważ „mam fioła” na ich punkcie. Nawet kiedy jeździłam samochodem osobowym i zobaczyłam ciężarówkę na drodze, zapierało mi dech w piersiach. W rezultacie kazali mi zrobić kartę kierowcy i zapisać się na kursy nauki jazdy w Stowarzyszeniu Międzynarodowego Transportu Drogowego” – opowiada Swietłana.

Nie wierzyła w to, co się działo do samego końca:

Myślałam, że jakoś mnie łatwo wzięli, prawdopodobnie jest jakiś haczyk. Teraz się wyuczę, a powiedzą mi: wynoś się, dziewczyno. Kiedy się nauczyłam i przyjechałam do nich, zdałam sobie sprawę, że naprawdę na mnie czekają, wszyscy zastanawiają się, kim jestem.

Męski zespół szanuje

Według Swietłany zespół długo się jej przyglądał. Niewielu wierzyło, że sobie poradzi.

„Gdy kierowcy zobaczyli mnie po raz pierwszy, powiedzieli: „za miesiąc lub dwa ona stąd ucieknie, bo to trudne”. Byli tacy, którzy zawsze próbowali pomóc, ale powiedziałam, że przyjechałam tu do pracy i nie potrzebuję pomocy. Jeśli chcesz pokazać, jak to zrobić, to pokaż” – opowiada Swietłana Masterskich, nawiasem mówiąc, jedyna kobieta w obwodzie kaliningradzkim oficjalnie zatrudniona jako kierowca transportu międzynarodowego.

„Gdy uczestniczyłam w kursach, personel powiedział, że jestem trzecia odkąd pamiętają, ale pozostałe dwie dziewczyny nauczyły się prowadzić tira, aby móc zastąpić mężów, z którymi podróżują” – wyjaśnia.

Swietłana pracuje jako kierowca ciężarówki od 8 miesięcy – powierzono jej zarządzanie czterema samochodami – Man, Mercedes, Scania i Volvo i może je zmieniać kilka razy dziennie.

Pod względem złożoności kierowania są takie same. Po prostu bywają samochody stare i nowe, „automatyczne” i „mechaniczne” – mówi Swietłana Sputnikowi.

W męskim zespole Swietłana jest szanowana – jest traktowana tak jak inni kierowcy. Pytanie, jak to możliwe przy tak atrakcyjnym wyglądzie, nie zaskakuje jej. „To zależy jak się zachować. Oczywiście na początku były momenty „śliskie”, ale ucięłam je od razu” – wyjaśnia i dodaje, że inni kierowcy starają się nie przeklinać w jej towarzystwie, a jeśli usłyszy mocne słowo, natychmiast przepraszają.

Kierowca dalekobieżny nie ma czasu na sentymenty

Swietłanę pociąga przede wszystkim transport towarów w obwodzie kaliningradzkim – przewozi surowce dla lokalnego przemysłu meblowego. Na przykład z Kaliningradu, gdzie znajduje się jej firma, jeździ po załadunek do Sowiecka lub Gusiewa – po przeciwnej stronie obwodu.

„W ciągu dwóch godzin, kiedy tam jadę, mogę cieszyć się niezwykłą lokalną przyrodą – z wysokiej kabiny ciężarówki jest dobry widok. Jedziesz, a dusza się raduje, kiedy na to wszystko patrzysz” – mówi. Od razu daje do zrozumienia, że sentyment nie jest cechą zawodowych kierowców. Swietłana starannie przygotowuje się do każdego rejsu.

Przed podróżą zawsze wybieram trasę – muszę wcześniej wiedzieć, na jakim bezpiecznym parkingu mogę się zatrzymać, ponieważ jestem odpowiedzialna za ładunek i samochód. Na drodze wszystko może się zdarzyć. Gangsterzy drogowi nadal rozcinają brezent, wyciągają ładunek, zdejmują koła. Wynika to z faktu, że kierowcy nieświadomie zatrzymują się na uboczu lub na wątpliwych parkingach, które nie są w żaden sposób strzeżone – mówi Swietłana.

Podczas wszystkich podróży w kabinie ciężarówki działa tachograf – urządzenie kontrolujące tryb pracy i odpoczynku. Na przykład po ukończeniu trasy trwającej 4,5 godziny tachograf przypomni kierowcy o koniecznym 45-minutowym odpoczynku.

„Lepiej jest przestrzegać trybu pracy i odpoczynku. Nawet jeśli pozostaje jechać jeszcze tylko pół godziny, a kierowca czuje, że się wyłącza, lepiej zatrzymać się i pospać” – wyjaśnia.

  • Swietłana Masterskich
    Swietłana Masterskich
    © Zdjęcie : Swietłana Masterskich
  • Swietłana Masterskich
    Swietłana Masterskich
    © Zdjęcie : Swietłana Masterskich
  • Swietłana Masterskich
    Swietłana Masterskich
    © Zdjęcie : Swietłana Masterskich
  • Swietłana Masterskich
    Swietłana Masterskich
    © Zdjęcie : Swietłana Masterskich
  • Swietłana Masterskich
    Swietłana Masterskich
    © Zdjęcie : Swietłana Masterskich
  • Swietłana Masterskich
    Swietłana Masterskich
    © Zdjęcie : Swietłana Masterskich
1 / 6
© Zdjęcie : Swietłana Masterskich
Swietłana Masterskich

Kierowcy ciężarówek nie są ubezpieczeni od wypadków na drodze, ale Swietłana jest pewna, że znajdzie wyjście z każdej sytuacji.

„Wiesz, jak otwiera się maska, możesz zadzwonić do mechanika, opisać sytuację i zapytać, co można zrobić. Nawet jeśli pęknie koło, pozostałe koła się obracają. Jeśli je przebije, to praktycznie dzieje się to tylko na przyczepach, jest rzadkością, że pękają na ciągnikach. Oczywiście możesz łatwo dotrzeć do najbliższego montażu opon na pozostałych kołach. Ale jeśli nagle pękła guma na ciągniku, poproś o pomoc przez krótkofalówkę, zawsze ktoś się zatrzyma i pomoże” – mówi Swietłana.

„Mówię, że sama sobie z tym poradzę – to moja praca”

Kierowca ciężarówki nie tylko dostarcza ładunek, ale także zapewnia jego załadunek i rozładunek zgodnie ze wszystkimi zasadami. W przypadku delikatnej Swietłany nikt nie robi wyjątków. Podobnie jak inni kierowcy, ona sama otwiera ścianę boczną, układa belki konstrukcji na przyczepie, zarzuca brezent na górę lub podnosi go, aby zapewnić swobodny dostęp do ładunku.

„Kiedy ładują, muszę założyć paski, które mocują ładunek, aby nie wypadał na zakrętach. Ale to wszystko jest przyjemnością. Czasami oferują mi pomoc. Ale mówię, że sama sobie z tym poradzę – w końcu to moja praca. Oczywiście są niuanse, kiedy trzeba rzucić markizę na górę, a ja mam, może, trochę za mało siły (są brezenty, które bardzo trudno zarzucić). Widzę, tragarzy, mówię, „pomóżcie, proszę”, i rzucają to bez żadnych problemów, nikt nie mówi: „to twoja praca”.

Polacy w szoku

Swietłana nigdy nie odmawia podróży do Polski, ale z uśmiechem wspomina, jak po raz pierwszy pojechała do „sąsiadów” w Grajewie – dzień wcześniej nie spała całą noc.

Kierowcy straszyli złą drogą. Powiedzieli, że jest tak wąsko, że ciężarówki prawie nie mogą się tam mijać. I zaczęłam sobie wyobrażać, że jest tam bruk, wąskie pobocza. Plus były przymrozki, a także prognozowali śnieg i deszcz. Ale kiedy pojechałam, w ogóle „nie zauważyłam” drogi, chociaż okazało się, że jest rzeczywiście wąska, trzeba było zwolnić, bo była zygzakowata, ale nie zobaczyłam nic strasznego. Wszystko szło idealnie tam i z powrotem. Chociaż śnieg padał wielkimi płatkami i czasami droga była niewidoczna – mówi Swietłana.

Według rozmówczyni Sputnika w Polsce jej pojawienie się w ciężarówce zachwyca wszystkich – Polacy zawsze witali się życzliwie. „Kiedy jadę ciężarówką, wszyscy są w szoku. Ale traktują mnie bardzo dobrze. W czasie podróży do Polski nie miałam takiej sytuacji, żeby było inaczej. Nawet kiedy pojechałam tam samochodem osobowym” – wyjaśnia. Nawiasem mówiąc, pojawienie się Swietłany na drogach – nie ma znaczenia, czy rosyjskich, czy polskich – nie pozostaje niezauważone: Swietłana jest fotografowana na światłach.

Zdarza się, że wychylają się przez okno, zaczynają robić zdjęcia, ktoś podnosi kciuk, różnie. W końcu często jestem w urzędzie celnym, na odprawie celnej. Pojawiają się inni kierowcy, mówią: „Przecież trudno jest prowadzić takiego kolosa”, mówię, że nie widzę w tym nic trudnego. Jeśli mi się udaje, to dlaczego nie?

Nie tylko Rosja, ale także Europa

W przyszłości Swietłana Masterskich rozważa możliwość pracy w Europie. Ale przeszkodą jest wciąż niewystarczająco dobry język angielski.

„Szczerze mówiąc, chcę więcej jeździć do Europy. Ponieważ warunki są tam lepsze. Mówię z punktu widzenia dziewczyny – choćby toalety. Jechałam przez Polskę, widziałam stacje benzynowe wyposażone w kawiarnie, wiele parkingów, na których nie ma problemu z postawieniem ciężarówki” – mówi Swietłana. Ale jeszcze nie zdecydowała się pojechać do Moskwy i innych rosyjskich miast – ze względu na możliwe korki, w tym na granicach (Kaliningrad jest oddzielony od „wielkiej Rosji” granicą z Litwą i Białorusią – red.). „Oczywiście można przeprosić innych kierowców przez krótkofalówkę i objechać ich, ale nie jestem jeszcze gotowa – nie chcę, aby droga trwała dłużej niż jeden dzień. W domu czekają na mnie 12-letnia córka i syn, który za dwa miesiące skończy 9 lat” – wyjaśnia Swietłana.

„Gdyby w obwodzie kaliningradzkim istniały wyścigi kamazów, byłabym pierwsza”

Dzieci wspierają Swietłanę we wszystkim, rozumieją, że rodzina musi oszczędzać na własne mieszkanie.

Moim celem jest zarobienie na mieszkanie. Liczę tylko na siebie. Tak, może nie widuję bliskich tak często, jak bym chciała, ale to zależy jakie są priorytety. Rozumiem, że jeśli nie włożę teraz sił, nic z tego nie wyjdzie. A nie chcę wynajmować przez całe życie – mówi Swietłana.

Chociaż na forum kierowców ciężarówek użytkownicy piszą, że w tym zawodzie nie zarobi się dużo, Swietłana jest przekonana, że tak nie jest.

„Wydaje mi się, że kto chce, ten zarabia. W obwodzie kaliningradzkim pieniędzy, które zarabiam na ciężarówce, nigdzie nie dostanę, bez względu na to, ile będę pracować” – wyjaśnia Swietłana. Po przybyciu do Kaliningradu w 2000 roku pracowała jako niania, sprzedawca, kelnerka, księgowa, pośrednik handlu nieruchomościami, a nawet asystentka posła.

Zapytana, czy ciągłe podróże pozwalają dbać o formę, Swietłana odpowiada, że stara się dbać o siebie i podczas podróży myśli o prawidłowym odżywianiu. „Kierowcy ciężarówek mają nadwagę, ponieważ lubią jeść. Opowiadają, jak zatrzymują się na parkingu, kiedy czekają, gromadzą się, relaksują się, tam im gotują płow, shawarmę. Lub kiedy długo czekają na swoją kolej na granicy, mogą też coś podjadać” – mówi Swietłana.

Poza tym bardzo lubi sport – gra w siatkówkę, koszykówkę, zajmowała się strzelaniem z pistoletu.

Gdyby w obwodzie kaliningradzkim istniały wyścigi kamazów, byłabym w nich pierwsza – dodaje.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Co zamawiali Polacy w rosyjskim Wildberries podczas kwarantanny?
Maski i inne seksualne stereotypy: dlaczego czas przestać oglądać koronawirusowe porno?
Obóz dla Mierzei Wiślanej: Granica między rządem a obywatelami wydaje się nieprzekraczalna
Społeczeństwo konsumpcyjne PiS-u: czy Polacy będą musieli zacisnąć pasa po pandemii koronawirusa?
Wokół Mierzei Wiślanej: polski przekop kontra rosyjska inwestycja i niemieckie lotnisko
Kierowcy będą musieli zwolnić. Szykują się nowe regulacje
Polscy motocykliści ratują Szwecję przed koronawirusem
Tagi:
towary, Polska, Kaliningrad, Rosja, kobieta, ciężarówka
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz