11:52 26 Październik 2020
Opinie
Krótki link
Autor
271632
Subskrybuj nas na

Prasy drukarskie amerykańskiej Rezerwy Federalnej pracują z pełną mocą: z kryzysem w gospodarce regulator walczy, zalewając rynki gotówką. Tylko w pierwszym kwartale emisja dolara przekroczyła kwotę dwóch bilionów. W efekcie dług publiczny wyniósł 26 bilionów, a nad dolarem zawisła groźba dewaluacji.

Chiny - drugi pod względem wielkości zagraniczny wierzyciel Stanów Zjednoczonych – stwierdziły, że nie będą czekały, aż dolar się zdewaluuje i aktywnie wyprzedają amerykańskie papiery dłużne.

Prasy drukarskie pracują z pełną mocą

W warunkach pandemii koronawirusa Rezerwa Federalna USA zdecydowała się na bezprecedensowe kroki: praktycznie wyzerowała stopy procentowe i uruchomiła program nieograniczonego skupu obligacji państwowych i hipotecznych papierów wartościowych. W pierwszym kwartale w gospodarkę wpompowano dwa biliony dolarów. Po prostu je dodrukowano.

Wiadomo, że zainteresowanie spekulantów amerykańską walutą gwałtownie spadło, ale innych wariantów poza dalszym obniżaniem stóp procentowych Rezerwa Federalna nie ma.

Praca traderów firmy Goldman Sachs
© AP Photo / Richard Drew
Analitycy jednego z największych banków świata, brytyjskiego Standard Chartered, już ostrzegli, że Fed wprowadzi ujemne stawki procentowe. To, że ten scenariusz nabiera coraz bardziej realnych kształtów w kontekście głębokiego i przedłużającego się spadku gospodarczego, zauważa też amerykański bank Goldman Sachs.

Kolejną decyzję Fed podejmie 10 czerwca. Jak zakładają ekonomiści Standard Chartered, stopa funduszy federalnych na poziomie minus 0,5 – minus jeden procent pociągnie za sobą znaczny spadek dochodowości obligacji państwowych, co ułatwi Waszyngtonowi obsługę długu. Ale dolarowi nie wyjdzie to na zdrowie – skończy się globalny deficyt amerykańskiej waluty, co niechybnie doprowadzi do jej dewaluacji.

Chińczycy wyprzedają wszystko

Jak pisze chiński portal Sohu, władze ChRL postanowiły nie czekać, aż amerykańska waluta straci na wartości i przystąpiły do wyprzedaży amerykańskiego długu.

Pekin doszedł do wniosku, że Waszyngton nie może rozwiązać swoich problemów gospodarczych bez dodrukowywania pieniędzy, dlatego inwestycje w amerykański dług państwowy są bardzo ryzykowne. Od 2008 roku Rezerwa Federalna Stanów Zjednoczonych faktycznie wyemitowała w sumie około ośmiu bilionów, a do końca 2020 roku dołączy jeszcze pięć bilionów dolarów. Z wiadomym skutkiem dla kursu walut.

W ubiegłym roku Chiny wyprzedały obligacje skarbowe USA na sumę 110 miliardów, a niedawno wyprzedały kolejne dziesięć. W maju Waszyngton zagroził Pekinowi odmową wypełnienia zobowiązań dłużnych. Taka winna być zdaniem Białego Domu kara za rozpowszechnienie koronawirusa i ukrywanie informacji o pandemii.

Już wówczas najstarsza anglojęzyczna gazeta Hongkongu South China Morning Post wyjaśniła, że Chiny będą kontynuować wyprzedaż amerykańskich papierów w zależności od tego, jak będzie rozwijać się sytuacja z żądaniami odszkodowań. Teraz doszło ryzyko dewaluacji dolara, które w dalszym ciągu stanowią istotną część chińskich rezerw.

Jak zauważają analitycy, pozbycie się nawet części portfela obligacji skarbowych jest dla Stanów Zjednoczonych sytuacją wielce kłopotliwą. Pekin zada cios rynkowi obligacji państwowych właśnie wówczas, gdy Waszyngton gwałtownie zwiększył emisję, żeby sfinansować programy walki z pandemią i jej ekonomicznymi następstwami.

Z powodu wojny handlowej z USA Chiny i tak planowo pozbywały się tych papierów. W rezultacie, już w czerwcu 2019 roku palma pierwszeństwa wśród posiadaczy amerykańskiego długu publicznego znalazła się w rękach Japonii: obligacje skarbowe, których jest właścicielem, opiewają na sumę 1,12 biliona dolarów.

Jak pokazał ostatni raport amerykańskiego Departamentu Skarbu, w lutym chiński portfel skurczył się do 1,09 biliona – z 1,32 biliona w listopadzie 2013 roku.

A co z Rosją?

W marcu Rosja zmniejszyła inwestycje w amerykańskie obligacje skarbowe do 3,8 mld dolarów, choć jeszcze w latach 2010-2013 była posiadaczem papierów o wartości 170 mld. Moskwa należała do grona największych posiadaczy amerykańskich obligacji skarbowych. W wyprzedaży wzięły też udział inne kraje. Według danych Departamentu Skarbu w marcu ucieczka inwestorów – zarówno prywatnych jak i państwowych – okazała się bezprecedensowa: sprzedano obligacje o wartości 256 miliardów dolarów, co skurczyło portfel do 6,81 bilionów dolarów. Nie wróży to Waszyngtonowi nic dobrego, bowiem deficyt budżetowy o wartości półtora biliona dolarów pokrywają dochody ze sprzedaży obligacji państwowych. Według podliczeń największych banków w 2020 roku deficyt amerykańskiego budżetu przebije cztery biliony – to rekord z okresu II wojny światowej.

A bilans Rezerwy Federalnej do czasu zakończenia kryzysu wywołanego koronawirusem spęcznieje do dziesięciu bilionów. A ponieważ wszystkie te środki to rezultat mechanicznego druku pieniędzy, inwestorzy odwrócą się od niczym niezabezpieczonej waluty.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Niemcy: UE powinna mieć wspólną strategię wobec Chin
Koronawirus zaatakował Chiny już latem ubiegłego roku?
Wielka wyprzedaż: świat pozbywa się amerykańskich obligacji skarbowych
Tagi:
Chiny, USA, dolar, dewaluacja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz