03:42 29 Listopad 2020
Opinie
Krótki link
Autor
4177
Subskrybuj nas na

„Czy wiecie, co to jest potwór z Loch-Ness? Pojawia się co jakiś czas, potem ginie” – w ten sposób skomentował lansowany przez obóz rządzący pomysł powstania w Polsce stałej bazy wojsk amerykańskich pod nazwą Fort Trump polski polityk Stefan Niesiołowski.

W ostatnich dniach głośno o losach amerykańskiej bazy wojskowej Fort Trump w Polsce. I nawet nie o to chodzi, czy powstanie, jak zapewniają polskie władze, czy projekt upadł, o czym poinformowała agencja Reutera. Co prawda ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher napisała na Twitterze, że informacje o tym, że plan Fort Trump się kruszy, są nieprawdziwe i że negocjacje o obecności amerykańskich wojsk w Polsce idą zgodnie z planem, nie zmienia to zasadniczo sprawy. W tym samym czasie szeroko lansowana jest możliwość zwiększenia amerykańskiego kontyngentu wojskowego w Polsce kosztem redukcji liczebności amerykańskich żołnierzy w Niemczech.

Na ten temat wypowiedział się premier Mateusz Morawiecki.

Mam taką głęboką nadzieję, że w wyniku wielu rozmów, które odbyliśmy, i poprzez pokazanie tego, jak solidnym partnerem jesteśmy w ramach NATO, część tych żołnierzy stacjonujących dzisiaj w Niemczech i wycofywanych przez Stany Zjednoczone rzeczywiście trafi do Polski – mówił premier na antenie RMF FM.

Amerykanie pomocną ręką w naprawie stosunków z Rosją?

Nie da się ukryć, że Warszawa konsekwentnie dąży do wzmocnienia obecności USA w Polsce. I to z powodu rzekomego zagrożenia ze strony Rosji. W Warszawie głoszone są hasła „odstraszania agresywnych zapędów” Rosji wobec Polski, próbującej odgrywać rolę niejakiej forpoczty NATO na wschodzie. Retoryka wojenna oraz szerzenie rusofobicznych nastrojów na pewno nie mogą służyć dobrym relacjom polsko-rosyjskim, które i bez tego już od dłuższego czasu są mocno napięte.

O tym, na czym bazuje się obecna polityka zagraniczna Polski, o jej priorytetach, a także perspektywach poprawy relacji między Polską a Rosją Sputnik rozmawiał z polskim politykiem, wicemarszałkiem Sejmu VI kadencji Stefanem Niesiołowskim.

USA nie będą broniły Polski

„Obecna polityka zagraniczna rządu PiS jest bardzo szkodliwa dla Polski. To jest polityka, którą oceniam bardzo krytycznie. To jest polityka konfrontowania się Polski z Unią Europejską oraz całkowitego podporządkowania się nawet nie tyle Stanom Zjednoczonym, ile personalnie Donaldowi Trumpowi.

Polska dobrowolnie ulega różnym kaprysom prezydenta USA. To jest polityka niebezpieczna, dlatego że w przypadku jakiegoś niebezpieczeństwa, to obawiam się, że nikt naszej Polsce – tej, skłóconej z całą Europą, nie będzie bronił.

USA potrafią zdradzić i o tym się przekonali Kurdowie. Xi Jinping jeszcze nie tak dawno był wielkim przyjacielem Donalda Trumpa, a nagle okazuje się, że jest teraz głównym wrogiem. To jest wszystko obłuda” – powiedział Stefan Niesiołowski.

Andrzej Duda i Donald Trump w Białym Domu
© Zdjęcie : The White House
Co dotyczy powstania w Polsce amerykańskiej bazy wojskowej Fort Trump, polityk proponuje nie przywiązywać do tej inicjatywy polskich władz większej uwagi:

„Czy wiecie, co to jest potwór z Loch-Ness? Pojawia się co jakiś czas, potem ginie. Właśnie taki jest pomysł, żeby wojska amerykańskie szły daleko na wschód czyli żeby robić takie wrażenie, że Polska jest zagrożona od Wschodu. Wydaje się jednak, że ten pomysł robi wrażenie. Niestety, oddala szanse na ocieplenie stosunków polsko-rosyjskich. Zwłaszcza, że nie wszystko tu zależy tylko od strony polskiej” – dodaje rozmówca Sputnika.

Lista roszczeń może nie mieć końca

Stefan Niesiołowski wysuwa także szereg pretensji wobec Rosji. Wskazuje, na przykład na brak zgody ze strony Moskwy na oddanie wraku rządowego samolotu Tu-154M, który uległ katastrofie pod Smoleńskiem w 2010 roku, w wyniku czego zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria. Rosja tłumaczy, że jest to niemożliwe, bo śledztwo nie zostało zakończone w związku z pojawieniem się z polskiej strony co raz to nowych wersji przyczyn katastrofy Smoleńskiej.

Zdaniem Stefana Niesiołowskiego dobrym relacjom polsko-rosyjskim nie sprzyjają przyłączenie Krymu do Federacji Rosyjskiej, jak również sankcje UE wobec Rosji i kontrsankcje Rosji wobec UE.

Wśród sporów i tematów niezgody, które zrodziły się na tle historycznym, polityk wylicza, jego zdaniem, „nieprawidłowe” rozumienie przez Rosję roli Polski w okresie międzywojennym, traktowanie tragedii katyńskiej, a także kwestie reparacji wojennych od Rosji, podejmowane w polskich kręgach politycznych.

Z innej strony, Stefan Niesiołowski uważa za haniebne niszczenie cmentarzy, grobów, pomników żołnierzy Armii Czerwonej, którzy według jego słów „ginęli, walcząc z nazistami, wyzwalali Europę od nazizmu”.

To przejaw głupoty i słabości, a nie siły. Tu nie ma w ogóle porównania, nie ma mowy o tym, że okupację niemiecką zastąpiła sowiecka. To są nieporównywalne rzeczy. Polska ma wielkie kompleksy. Ta cała antyrosyjska frazeologia, te hasła są zupełnie idiotyczne, jak za czasów komunizmu, którego już nie mamy – próbuje tłumaczyć polityk.
Przeterminowana recepta na naprawę stosunków Polski z Rosją?

Na pytanie Sputnika, na czym polegają interesy Polski, Stefan Niesiołowski wyjaśnia, że na bezpieczeństwie kraju. Polska ma być częścią Unii Europejskiej, opierać się na sojuszu z NATO. Polityk uważa, że Polska jest suwerenna na tej zasadzie, że nikt nie może decydować o jej losach.

Zdaniem Stefana Niesiołowskiego poprawa stosunków polsko-rosyjskich nie leży w gestii wyłącznie Polski. W dużym stopniu, jak twierdzi, zależy od Rosji. Próbuje przekonać, że to Rosja, jako silniejsza, powinna te stosunki odbudować, a nie Polska. Bo silniejszy powinien postawić pierwszy krok.

„Rosja jest wielką potęgą, co może Polska jej zrobić? Żałuję, że nie wychodzi odbudować dobrych stosunków z Rosją, jak za czasów Jelcyna...”.

Tym czasem, Sputnik nie uzyskał od Stefana Niesiołowskiego odpowiedzi na pytanie, dlaczego pogorszenie stosunków między naszymi krajami zaczęło się po tym, jak na początku lat 90. Związek Radziecki rozwiązał Układ Warszawski, wycofał jednostki wojskowe z terytorium Polski, a później po rozpadzie Związku Radzieckiego Rosja nie stwarzała przeszkód dla Polski w drodze do wojskowego bloku NATO. A przecież właśnie wtedy, prawie 30 lat temu, w Polsce zaczęła się kampania rusofobii, straszenia Rosją, szpiegomanii.

Receptą na normalizację relacji polsko-rosyjskich dziś, zdaniem rozmówcy, było by, żeby historycy obu krajów zajęli się historią, a politycy rozpoczęli dialog i opracowali pragmatyczny program naprawy bliskich sąsiedzkich stosunków.

Tego, niestety, brakuje. Nie widzę żadnych prób poprawy stosunków ze strony Polski. Nie widzę tego też ze strony Rosji – powiedział na zakończenie Stefan Niesiołowski.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Czy dane radzieckiego wywiadu wojskowego pomogą w poszukiwaniach złota nazistów?
Nadchodzący kryzys gospodarczy nie będzie „konkursem piękności”
Polska grozi Rosji kolejnymi sankcjami wobec Nord Stream 2
Polski polityk o raporcie Macierewicza ws. katastrofy smoleńskiej: To kabaret, który kosztuje
Wojny gazowej z Polską nie będzie
Ekspert górniczy: „Związki zawodowe walczą. Tylko nie bardzo wiedzą, o co”
Tagi:
wojsko, USA, Fort Trump, polityka, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz