15:45 14 Lipiec 2020
Opinie
Krótki link
Autor
1100
Subskrybuj nas na

Starcia Czeczeńców z Maghrebczykami w Dijon wywołały dyskusję nad nielegalnym obrotem bronią we Francji. Według Fabiena Vanhemelryck'a, sekretarza generalnego związku zawodowego Alliance Police Nationale, dla sił porządkowych nie jest to nowe zjawisko.

Przeprowadzone w 2018 roku śledztwo pokazało, że znaczna część nielegalnej broni w biednych rejonach Francji ma pochodzenie bałkańskie. Jak zauważa policjant, z upływem lat sytuacja we Francji ulega pogorszeniu.

„Poczucie bezkarności rośnie z dnia na dzień” – mówi policjant. „Czy to normalne, że dziś w całym Dijon 15 policjantów musi stawiać czoła setce Czeczeńców?” – skarży się działacz związkowy w wywiadzie dla Sputnika.

Fabien Vanhemelryck wyjaśnił, że organy porządkowe już od dawna są skonfrontowane z problemem nielegalnego obrotu bronią:

Nagrania są szokujące, ale mnie, jak i innych pracowników policji, ta sytuacja bynajmniej nie dziwi. Niektórzy koledzy z Dijon twierdzili, że już 15 lat temu automaty Kałasznikowa spokojnie tam krążyły.

​Na Bałkanach automat Kałasznikowa można kupić za 300 dolarów, a we Francji sprzedać dziesięć razy drożej.

Skutki zamieszek w Dijonie, Francja
© AFP 2020 / Philippe Desmazes
„Niestety coraz łatwiej kupić broń. Dysponują siecią dostaw i we Francji, i za granicą. Broń swobodnie cyrkuluje w biednych dzielnicach wszystkich francuskich miast. Istnieje równoległa sieć, którą trzeba w jakiś sposób unieszkodliwić, ale kiedy do tego dojdzie, dzieła powinien dopełnić wymiar sprawiedliwości” – zauważył Vanhemelryck.

„Sytuacja się pogarsza. Od dwudziestu lat obserwujemy niezdolność państwa do zapewnienia bezpieczeństwa. I nie robi się nic, żeby ten problem rozwiązać. Poczucie bezkarności rośnie z dnia na dzień, nic się nie poprawi, jeśli w dalszym ciągu będziemy tak działać” – podkreślił Vanhemelryck.

Trzeba karać (…) i kary powinny być surowe. Przy czym dla wszystkich rodzajów naruszeń, nie tylko tych, o których mówimy. Trzeba, aby sędziowie zrozumieli, że przestępców nie zatrzymuje się z bukietem kwiatów w rękach. Jeśli ich przyłapano, należy im się poważna kara. A wówczas nie będziemy dwadzieścia razy zatrzymywać jednej i tej samej osoby – powiedział Fabien Vanhemelryck.

„Czy to normalne, że dzisiaj w całym Dijon 15 policjantów musi stawiać czoła setce Czeczeńców? Czy to normalne, że musimy dziś prosić o posiłki w Besançon czy Mâcon, oddalonych o ponad sto kilometrów? A co dzieje się w tych dwóch miastach, gdy oddalają się stamtąd policjanci?” – mówi sekretarz generalny związku zawodowego policjantów.

Dzisiaj policjanci wyszli protestować i najwyższy czas, by prezydent republiki wziął sprawę w swoje ręce. Mówienie o tym, trąbienie na prawo i lewo, to jeszcze nie wszystko. Trzeba usunąć przyczyny problemu – podsumował Vanhemelryck.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rosja i USA mają taktyczną broń nuklearną - jak to ma pomóc w uniknięciu globalnej wojny?
Broń nuklearna na świecie – mniejsza ilość, lepsza jakość
Włochy, Niemcy, Francja i Holandia zawarły „sojusz szczepionkowy”
Putin zapowiedział pojawienie się broni przeciwhipersonicznej
Francuska PSA nie przyjmie pracowników z Polski. Koncern uległ naciskom rządu
Paryż: akcja przeciwko samowoli policji przerodziła się w zamieszki - wideo, foto
Tagi:
Dijon, starcia, Czeczeńcy, Francja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz