05:04 11 Lipiec 2020
Opinie
Krótki link
Autor
Wybory prezydenckie 2020 (102)
102623
Subskrybuj nas na

„Tego typu skandaliczne wypowiedzi naprawdę nie zdarzają się w cywilizowanych państwach. Stąd to oburzenie, stąd zainteresowanie światowych mediów. Stąd pokrętne tłumaczenie pana prezydenta Andrzeja Dudy na Twitterze” – uważa poseł Lewicy Andrzej Rozenek.

Prezydent Andrzej Duda podczas wizyty w Brzegu mówił o podpisanej przez siebie „Karcie rodziny”, w której znalazł się między innymi podpunkt „ochrona dzieci przed ideologią LGBT”.

Zobaczcie państwo, jaka jest reakcja na moją deklarację „Karty rodziny”, w której odwołałem się do podstawowych konstytucyjnych wartości. Nawet w konstytucji z 1997 roku rodzina jest podkreślona, jest afirmacja rodziny i afirmacja małżeństwa, jako związku kobiety i mężczyzny – stwierdził Andrzej Duda.

Dodał, że „to był bolszewizm. Dzisiaj też próbuje nam się i naszym dzieciom wciskać ideologię, tylko inną, zupełnie nową”.

Na to zareagowała pani Helena Biedroń, mama kandydata na prezydenta RP Roberta Biedronia.

„Ludzie na pana patrzą i pana słuchają. Jako głowa państwa ma pan moc robienia rzeczy złych i dobrych. Jako matka proszę, żeby pan przestał. Nasze córki i synowie to ludzie, nasze dzieci, które kochamy. Niech pan, panie prezydencie zrobi to, co jest nakazem każdego człowieka: stanie po stronie dobra” – poprosiła Dudę Helena Biedroń. Matka Roberta Biedronia odczytała publicznie apel do prezydenta w imieniu rodziców osób LGBT.

Znany polski polityk, poseł Lewicy, zastępca przewodniczącego Komisji Obrony Narodowej Andrzej Rozenek odpowiada na pytania komentatora Sputnika Leonida Swiridowa.

— Wypowiedź Andrzeja Dudy wywołała burzę nie tylko w Polsce, lecz również na świecie, kiedy pan prezydent powiedział o tym, że LGBT – to jest ideologia. Polska Lewica ma swoje zdanie, swego kandydata na prezydenta – Roberta Biedronia, który jest znaną osobą polityki i deklarowanym gejem. Jak by Pan, jako poseł na polski Sejm, mógłby skomentować wypowiedź Andrzeja Dudy?

— To nie tylko wypowiedź pana prezydenta. Były też tak samo brzmiące wypowiedzi jego zaplecza politycznego, członków jego sztabu, polityków partii rządzącej. Po prostu prezydent Andrzej Duda upatruje swoje szanse w tym, żeby wykreować kolejnego wroga i tym wrogiem straszyć społeczeństwo polskie.

W poprzednich wyborach takim wrogiem byli migranci, potem napuszczano na różne grupy społeczne: ludzi napuszczano na służby, na emerytów mundurowych, czyli na służby poprzedniego systemu; napuszczano na lekarzy, na nauczycieli. Dzisiaj przyszedł czas na osoby homoseksualne. Jest to klasyczny przykład mowy nienawiści i dzielenia społeczeństwa, które jest charakterystyczne właśnie dla systemów totalitarnych.

To jest przemyślana strategia, ale pocieszające jest to, że, prawdopodobnie, ona wynika z bezsilności. Z bezradności obozu rządzącego, albowiem kandydat Prawa i Sprawiedliwości ma coraz gorsze notowania. A więc, po prostu, jak to się mówi, tonący chwyta się brzytwy. Ale chwyta się brzydko.

— Wszyscy zwrócili też uwagę na wystąpienie matki pana Biedronia przed pałacem Prezydenckim – pani Heleny Biedroń. Specjalnie znalazłem to w Internecie. To naprawdę wywarło bardzo mocne wrażenie. Jak Pan to ocenia?

— To wzruszające wystąpienie nie tylko mamy Roberta Biedronia, ale innych mam reprezentujących interesy środowiska LGBT i dzieci tych mam, które mają takie, a nie inne preferencje seksualne. A pan prezydent Andrzej Duda próbuje te wszystkie osoby odczłowieczyć, czyli ocenić w nich albo obywateli gorszej kategorii, albo nawet nie ludzi, bo tak też można było odczytać te wypowiedzi.

Mamy po prostu powiedziały, że nikt nie wie, jakie będą koleje losu. Nikt nie wie, czy jego dziecko kiedyś nie będzie miało innych preferencji seksualnych, niż heteroseksualne. W związku z tym naprawdę tego typu wypowiedzi są absolutnie pozbawione jakiegokolwiek humanitaryzmu. To jest odczłowieczanie około 2 mln obywateli polskich. Padają też wypowiedzi europosła z Prawa i Sprawiedliwości, który mówi, że Polska byłaby jeszcze piękniejsza bez ludzi homoseksualnych. Czyli de facto jakby namawia do tego, żeby ci ludzie, nie wiem, wyjechali, żeby gdzieś ich wywieźć poza granice Polski?

Tego typu skandaliczne wypowiedzi naprawdę nie zdarzają się w cywilizowanych państwach. Stąd to oburzenie, stąd zainteresowanie mediów światowych. Stąd pokrętne tłumaczenie pana prezydenta Andrzeja Dudy na Twitterze, bo, zdaje się, jednak został w tej sprawie również skarcony przez Stany Zjednoczone, przez przedstawicieli Ameryki.

Wygląda to bardzo niekorzystnie dla Polski. Bardzo źle, że Polska jest przedstawiona w świetle kraju homofobicznego. Przypomnę również, że partia rządząca spowodowała gigantyczną aferę międzynarodową, poprzez którą zostaliśmy określeni jako kraj antysemicki. Chodzi mi o aferę związaną z ustawą o IPN. Prawo i Sprawiedliwość ma szczególną zdolność do przekreślania dobrego imienia Polski i do przedstawiania Polski w skrajnie negatywnych barwach, co, oczywiście, nie jest prawdą.

Polska nie jest ani krajem antysemickim, ani homofobicznym. Natomiast część polityków jest antysemitami, część polityków jest homofobami.

Polski polityk Andrzej Rozenek (SLD)
Polski polityk Andrzej Rozenek (SLD)

— Przeczytałem, że pan Robert Biedroń może przyjść na spotkanie z panem prezydentem Dudą, tylko pod warunkiem, jeżeli pan Andrzej Duda naprawdę przeprosi. Jak Pan uważa, czy dojdzie do takiego spotkania w Pałacu Prezydenckim?

— Robert Biedroń jest człowiekiem dialogu, jest człowiekiem, który od lat walczy z homofobią, z przejawami nietolerancji, walczy o prawa człowieka. To zrozumiałe, że wykazuje inicjatywę i chce rozmawiać. Natomiast nie można siadać do stołu z kimś, kto przed chwilą odczłowieczył dwa miliony Polek i Polaków. Ta sprawa wymaga wyjaśnienia.

Najpierw chcemy usłyszeć od prezydenta Andrzeja Dudy proste słowo – „przepraszam”. Dopiero po tym będzie możliwa jakakolwiek rozmowa.

A trzeba się przyznać, że ta rozmowa jest bardzo potrzebna. Ona jest potrzebna przede wszystkim panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie, który swoją wypowiedzią postawił się w jednym szeregu z najgorszymi politykami, którzy dzielą społeczeństwo i wręcz zachęcają do tego dzielenia. Czyli tak naprawdę to jest w interesie Andrzeja Dudy, żeby do tej rozmowy doszło.

Zacznijmy od podstaw, zacznijmy od słowa „przepraszam”.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Wybory prezydenckie 2020 (102)

Zobacz również:

Świat oczami Polaka z przedmieść Paryża: Cenzura prewencyjna mediów społecznościowych
Fort Trump: Słynne zdjęcie nie pomogło
Waszyngton to nie Moskwa. Zdewastowano pomnik Tadeusza Kościuszki
Centrum Rosyjsko-Polskiego Dialogu i Porozumienia: Bitwa erudytów
Kandydaci głównego nurtu: Po co oni się starają o ten urząd, skoro sami go tak upodlili?
Bajkowa inicjatywa Trójmorza: Europa-bis Donalda Trumpa
Tagi:
wybory prezydenckie, homoseksualizm, Andrzej Duda, Andrzej Rozenek, Twitter, media, Robert Biedroń, Lewica, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz