02:40 11 Lipiec 2020
Opinie
Krótki link
Autor
10422
Subskrybuj nas na

Broń hipersoniczna to broń przyszłości i już teraz trzeba przygotować się na obronę przed nią. USA w najbliższej przyszłości zamierzają przyśpieszyć testy w tym obszarze. Co Moskwa przeciwstawi amerykańskim „super-duper” pociskom?

Rosja z dużym prawdopodobieństwem będzie dysponować środkami walki z bronią hipersoniczną, zanim pojawi się ona w innych krajach – zapewnił rosyjski prezydent Władimir Putin w wywiadzie dla telewizji Rossija 1. O jakich systemach bojowych mowa? Spróbujmy przeanalizować możliwe opcje.

Pociski hipersoniczne: trudne do wykrycia, jeszcze trudniejsze do zestrzelenia

Zacznijmy do tego, z czym właściwie będą miały do czynienia perspektywiczne systemy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej.

Moim zdaniem hipersoniczne środka ataku należy dzielić na dwie podstawowe klasy:

  1. Hipersoniczne pociski manewrujące lecące w atmosferze na wysokości od kilkudziesięciu metrów do 40 km.
  2. Hipersoniczne bloki bojowe i pociski latające w górnych warstwach atmosfery.

Pod pojęciem prędkości hipersonicznych rozumiemy prędkości pięciokrotnie większe niż prędkość dźwięku.

Do pierwszej kategorii należą, na przykład, przeciwokrętowe lub używane do atakowania celów naziemnych pociski hipersoniczne.

W przypadku naziemnego systemu obrony powietrznej taki cel będzie niezwykle trudny do zniszczenia – niska wysokość lotu i duża prędkość w połączeniu z niską widocznością dla radarów gwarantują późne wykrycie i trudności z przechwyceniem celu przez radary systemu obrony. Ale musi też zostać trafiony!

Drugi typ to albo pociski balistyczne, albo kierowane głowice rakiet balistycznych latające wzdłuż granicy atmosferycznej. Zostaną one wykryte przez systemy ostrzegania przed atakiem rakietowym, ale też znacznie później niż konwencjonalne klasyczne pociski. Powodem jest to, że zwykłe pociski balistyczne w najwyższym punkcie trajektorii osiągają wysokość 100 lub więcej kilometrów i wznoszą się ponad horyzontem radiowym, znacznie wcześniej niż poruszające się na niższej wysokości „szybowce” hipersoniczne.

Mówiąc prościej, konwencjonalne pociski można zobaczyć z daleka. Ponadto prędkość lotu rakiet naddźwiękowych na dużych wysokościach jest znacznie większa niż w przypadku odpowiedników na niskich wysokościach – 10-15 prędkości dźwięku i więcej. Ponadto pociski te mogą manewrować, co wymaga ciągłego, ponownego obliczania ich trajektorii i ponownego określania szacowanego punktu przechwycenia przez pociski systemu obrony powietrznej.

Zagrożonych obiektów jest wiele, ale ochrona się znajdzie

Co będziemy bronić? Najważniejsze obiekty to: centra dowodzenia, okręty bojowe, bazy wojskowe, wyrzutnie strategicznych sił jądrowych.

W związku z tym systemy przeciwlotnicze muszą być mobilne, czyli pod względem rozmieszczenia przypominać nowoczesne systemy przeciwlotnicze typu S-400. Oczekuje się, że skład takich systemów obronnych będzie obejmował radary, centra dowódczo-obliczeniowe oraz systemy walki – wyrzutnie pocisków lub inne środki niszczenia atakujących pocisków.

Quicker than a ray of light

O jakich „innych środkach” mówimy? Jeśli spojrzymy w przyszłość i popuścimy wodze fantazji, okazuje się, że promień światła jest środkiem do natychmiastowego uderzenia w cel.

Prędkość światła wynosi około 300 tysięcy metrów na sekundę i dotychczas nie wymyślono nic szybszego. Czyli idealnym systemem umożliwiającym trafienie w cel, który już został wykryty i monitorowany przez radary, jest laser.

Oczywiście prace nad tworzeniem laserów przeciwrakietowych rozpoczęto zarówno w Związku Radzieckim, jak i w Stanach Zjednoczonych w latach 60. XX wieku, o czym już pisałem. Ponadto na poważnie laserami zainteresowali się reżyserzy. W ich filmach wszystko niszczą. Co prawda te filmy należą do fantastyki. Dlaczego?

Laser ma jedną problematyczną cechę - potrzebuje ogromnej energii, aby zniszczyć współczesny pocisk oddalony o kilkadziesiąt kilometrów. Zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że wiązka lasera jest rozpraszana w atmosferze, a na cel należy nie tyle „poświecić latarką”, ale oddziaływać przez kilka sekund, aby nagrzać go do takiego stopnia, by został zniszczony.

Laser jako broń: nierealny i drogi

Potrzebny jest laser z ogromnym zapasem energii, zdolny do bardzo szybkiego i dokładnego śledzenia szybko poruszających się celów, a jednocześnie bardzo dokładny. Kolejna istotna kwestia - cel porusza się z prędkością hipersoniczną w atmosferze w chmurze plazmy – taki pocisk został zaprojektowany z uwzględnieniem długotrwałego oddziaływania wysokiej temperatury na kadłub. Oznacza to, że laser musi działać na taki cel przy jeszcze wyższych temperaturach, mówimy tu o tysiącach stopni Celsjusza.

Wydaje się, że obecnie w ogóle nie ma źródeł energii o akceptowalnych rozmiarach, które mogłyby zapewnić działanie takich „latarek”. A przecież takich systemów powinno być stosunkowo dużo, bo musimy chronić dziesiątki strategicznie ważnych obiektów w całym kraju.

Ogólnie rzecz biorąc, oprócz problemów czysto technicznych, które nawet biorąc pod uwagę ogromny postęp w tworzeniu miniaturowych reaktorów jądrowych, prawdopodobnie nie zostaną rozwiązane w nadchodzących dziesięcioleciach, istnieją również problemy czysto ekonomiczne – tworzenie takich gigantycznych systemów będzie niezwykle dużym obciążeniem finansowym.

Stara obrona powietrzna, ale z nowymi możliwościami

Jakie są więc realistyczne możliwości? Tradycyjne systemy rakietowe obrony powietrznej z nowymi możliwościami. Najprawdopodobniej będzie to system obrony powietrznej S-500 „Prometeusz”. Już kilka lat temu, gdy prace nad „Prometeuszem” były prowadzone wyłącznie na papierze, ogłoszono, że nowy kompleks powstanie z uwzględnieniem możliwość trafienia w cele hipersoniczne.

Prawdopodobnie dwa lub trzy pociski z nakładającymi się na siebie strefami ognia zostaną środkami bojowymi S-500. Na przykład:

  1. Pocisk dużych prędkości obliczony na wysokie obciążenia podczas manewrów na niskich wysokościach. Prawdopodobnie nie będzie wstanie dogonić wszystkich celów hipersonicznych, ale salwa z takich pocisków, wystrzelona w kierunku celu lub w przypadku, gdy cel przechodzi przez styczną systemu obrony powietrznej, powinna wywiązać się z wyznaczonego zadania.
  2. Pocisk średnich wysokości będzie najwyraźniej bardziej wszechstronny i przeznaczony głównie do zwalczania celów lotniczych, ale nie wyklucza to możliwości niszczenia również celów hipersonicznych.
  3. Pocisk dalekiego zasięgu zapowiada się najbardziej interesująco – jego stopień (a taki pocisk może być wielostopniowy) będzie miał własny system naprowadzania. W przeciwieństwie do poprzednich rodzajów pocisków, które będą głównie wystrzeliwane w kierunku celu, ten będzie mógł nawet je „dogonić”, co wymaga bardzo dużej prędkości lotu, ale da to nowemu systemowi obrony powietrznej możliwość trafienia w obiekt stanowiący zagrożenie.

Oczywiście dane dotyczące realnych możliwości S-500 „Prometeusz” nie zostały jeszcze opublikowane, ale oczekuje się, że już w tym roku dobiegną końca testy głównych komponentów systemu, a od 2021 roku trafi do uzbrojenia wojsk obrony powietrzno-kosmicznej. Teoretycznie stworzone do niszczenia celów hipersonicznych pociski mogą być używane we wcześniej powstałych systemach typu S-400.

Co mają z tym wspólnego Trump i Polska?

Wszyscy pamiętamy, jak w połowie maja prezydent USA Donald Trump zapowiedział tajemniczy „super-duper” pocisk.

Trump powiedział, że nowy pocisk będzie około trzy razy szybszy niż te opracowane w Rosji i Chinach.

Pentagon nie chciał wtedy komentować słów głowy państwa, a internauci zaczęli ćwiczyć się w memach i innych dowcipach.

Spójrzmy jednak na fakty i niezależnie od tego, czy określenie „super-duper” jest odpowiednie w odniesieniu do pocisków, czymś Trump musi się zajmować – czy to przemysłem obronnym lub opieką zdrowia.

Stany Zjednoczone przyspieszą testy broni hipersonicznej w nadchodzącym roku. Michael White, człowiek odpowiedzialny za tego rodzaju broń w Pentagonie, powiedział to 18 czerwca podczas seminarium online.

W swoim czasie amerykańskie pociski Pershing II, dyslokowane w Europie, miały tak krótki czas lotu i tak wysoką dokładność, że najprawdopodobniej mogły zostawić ZSRR bez przywództwa, zanim zapadłaby decyzja o działaniach odwetowych.

Jeśli pojawią się amerykańskie pociski hipersoniczne i jeśli zostaną rozmieszczone w odległości o średnim zasięgu, w Polsce, historia może się powtórzyć, ale z jeszcze mniejszym marginesem czasu dla Moskwy. Jedynym sposobem ochrony przed takim zagrożeniem jest stworzenie środków do niszczenia celów hipersonicznych.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rosyjski samolot Be-200: od gaszenia pożarów po wsparcie sił jądrowych
Koniec ery „ryczących krów”. Słynne radzieckie okręty podwodne Akula przechodzą modernizację
Rosja i USA mają taktyczną broń nuklearną - jak to ma pomóc w uniknięciu globalnej wojny?
Tagi:
manewry, broń laserowa, ZSRR, sprzęt wojskowy, laser, S-500, broń hipersoniczna, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz