18:32 11 Sierpień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
5516
Subskrybuj nas na

Polska nadal jest w czołówce głównych dostawców drewna dla szwedzkiego koncernu IKEA. Powód do dumy oczywiście istnieje, chociaż naukowcy zauważają, że powierzchnia średniorocznej wycinki lasów wzrosła w kraju o 58%.

Jak informuje strona internetowa „Lasy Państwowe”, w Polsce lasów wciąż przybywa, a dokładniej lesistość kraju została zwiększona z 21% w roku 1945 do 29,6% obecnie. Specjaliści Wspólnego Centrum Badawczego Komisji Europejskiej nie są jednak na tyle optymistyczni. 

Straty biomasy leśnej w UE

Według danych, które naukowcy zebrali na podstawie zdjęć satelitarnych i opublikowali w czasopiśmie „Nature”, lasy zajmują ok. 38% powierzchni Unii Europejskiej. W porównywanych okresach 2011-2015 do 2016-2018 średnioroczna powierzchnia wycinki drzew zwiększyła się o 49%. Co więcej, mówi się o tym, że o 69% wzrosła średnioroczna utrata biomasy leśnej. 

Zgodnie z publikacją duże straty odnotowano nie tylko na Półwyspie Iberyjskim oraz w krajach nordyckich i bałtyckich. W Polsce powierzchnia średniorocznej wycinki wzrosła o 58% (naukowcy porównywali okresy 2004−2015 i 2016−2018).

Nic więc dziwnego, że naukowcy alarmują: jeśli utrzyma się tak wysoki poziom pozyskiwania drewna, wizja Unii Europejskiej dotycząca łagodzenia skutków zmiany klimatu po 2020 roku może być utrudniona. Straty dwutlenku węgla w związku z tym wymagałyby dodatkowych redukcji emisji w innych sektorach w celu osiągnięcia neutralności klimatu do 2050 roku. 

Większość lasów ulega regeneracji, dzięki czemu, jak uważają specjaliści, wzrost wycinki i utraty biomasy prawdopodobnie nie doprowadzi do zmniejszenia zalesionych obszarów UE. 

Przykładów nie trzeba daleko szukać. Jak pisze Onet, powołując się na polskich leśników, rocznie „sadzi się aż 500 mln nowych sadzonek, czyli średnio… 57 tys. na godzinę”, a poza tym „drewno pozyskiwane jest z ok. 55-60% przyrostu, reszta zwiększa zasoby”. 

Z polskich lasów do domów Polaków 

To nie może nie cieszyć, dlatego że zgodnie z raportem „Made in Poland” (2020) opublikowanym przez grupę IKEA co drugi mebel drewniany sprzedawany w sklepach firmy na całym świecie jest wyprodukowany akurat w Polsce. 

„W roku budżetowym 2019 ok. 28% drewna używanego w produktach IKEA pochodziło z Polski, co czyni ją naszym głównym krajem pozyskiwania tego surowca” – powiedziała w komentarzu dla Sputnika liderka ds. Komunikacji Zewnętrznej IKEA Retail Sp. z o.o. Aneta Gil

Zgodnie z opracowaniem IKEA Sweden w tym samym roku wraz z Polską wśród najważniejszych krajów pozyskiwania drewna dla koncernu znalazły się też Rosja i Szwecja. Udział wszystkich trzech krajów wyniósł około 50% surowca używanego w produktach szwedzkiej firmy, pomimo tego, że dostawcy IKEA pozyskują drewno z ok. 50 krajów na całym świecie.

Jak wyjaśnia przedstawicielka koncernu, IKEA nie posiada żadnych lasów w Polsce. Drewno kupowane przez IKEA pochodzi od zewnętrznych dostawców, którzy zarządzają lub są właścicielami lasu. „W Polsce istnieje duża dostępność drewna uzyskiwanego w odpowiedzialny sposób oraz wysokie kompetencje w zakresie obróbki surowca” – twierdzi Aneta Gil, dodając, że drewno pozyskane z odpowiedzialnie zarządzanych lasów w Polsce wykorzystywane jest w 20 polskich zakładach produkcyjnych (chodzi o jednostki IKEA Industry na terenie kraju). 

„Polscy klienci mają możliwość zakupu mebli produkowanych w Polsce z polskiego drewna, a także z innych źródeł” – tłumaczy rozmówczyni Sputnika. Wśród artykułów produkowanych m.in. w Polsce znajdują się najbardziej popularne serie IKEA, takie jak LACK, HEMNES, KALLAX, PAX czy EKET, czytamy w raporcie firmy.

Właściciel lasu obiecuje regenerację

Z kolei w IKEA nie ukrywają, że szwedzki koncern może mieć znaczący wpływ na światowe lasy i przemysł drzewny. 

W IKEA zdecydowaliśmy się na stosowanie najwyższych dostępnych standardów w branży w celu poprawy odpowiedzialnej gospodarki leśnej. Obecnie uważamy, że FSC (Forest Stewardship Council) jest najbardziej wiarygodną dostępną certyfikacją leśną. Ten system certyfikacji zapewnia, że drewno jest pozyskiwane w sposób zrównoważony. Oznacza to również, że właściciel lasu zapewni regenerację lasu po zakończeniu zbiorów. IKEA w Polsce ściśle współpracuje z Lasami Państwowymi, które zarządzają lasami w 90% objętymi certyfikacją FSC – wyjaśnia. 

Dodaje, że drewno pozyskiwane dla IKEA spełnia wymagania, ponieważ, jak zapewniają w koncernie, nie pochodzi z nielegalnie uprawianych lasów, obszarów dotkniętych konfliktami społecznymi lub lasów chronionych.

„Wymagamy od wszystkich dostawców wprowadzenia procedur umożliwiających wdrożenie naszych wymagań w ramach ich działalności operacyjnej i łańcuchów dostaw. Dodatkowo muszą być w stanie prześledzić pochodzenie swoich materiałów drewnopochodnych” – twierdzi liderka ds. Komunikacji Zewnętrznej IKEA Retail Sp. z o.o. Aneta Gil. 

Zmniejszać tempa IKEA nie planuje. Jak wynika z raportu, spółki szwedzkiej firmy działające w Polsce zapłaciły w 2019 roku 165 mln zł podatku dochodowego CIT. Przy tym, jak można rozumować na podstawie komentarza, na wycinkę lasów związanych z produkcją mebli przedstawiciele koncernu nie są skłonni patrzeć krytycznie.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Czy pracownicy Amazona w Polsce też wyjdą na ulice? „Niewykluczone”
Polscy motocykliści ratują Szwecję przed koronawirusem
Czy Amazon przeżyje starcie z koronawirusem?
Co zamawiali Polacy w rosyjskim Wildberries podczas kwarantanny?
Społeczeństwo konsumpcyjne PiS-u: czy Polacy będą musieli zacisnąć pasa po pandemii koronawirusa?
Tagi:
wycinka, meble, lasy, IKEA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz