05:24 24 Październik 2020
Opinie
Krótki link
Autor
341085
Subskrybuj nas na

W Częstochowie zbliża się dzień otwarcia pierwszego w Polsce sklepu jednego z największych rosyjskich detalistów z siedzibą w Krasnojarsku „Swietofor” pod szyldem „Mere”. To wydarzenie nie umknęło uwadze polskich mediów.

Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, w Częstochowie pojawił się już szyld z nazwą „Mere”, a poza tym „w sklepie stoją kartony z towarem na regałach i na paletach”, czytamy w gazecie, która powołuje się na słowa czytelnika z Częstochowy.

Media donoszą, że sieć handlowa nie udziela komentarzy na temat swoich planów w Polsce, ale Sputnikowi mimo to udało się uzyskać nieduży komentarz od firmy Torgservis PL Sp. z o. o., która reprezentuje interesy Mere w Polsce.

Prezes Torgservis PL Sp. z o. o. Aleksander Biełous potwierdził, że pierwszy sklep Mere na terytorium Polski w formacie „twardego dyskontu” otworzy się w Częstochowie (przy ul. 1 Maja, w dzielnicy Stradom – red.) już w najbliższym czasie. „Sklep otworzy się być może nawet pod koniec tego tygodnia” - powiedział Aleksander Biełous i dodał, że na ten rok zaplanowano otwarcie kolejnych pięciu sklepów w różnych punktach kraju. Gdzie dokładnie? Nie wiadomo.

Jak mówi Biełous, Mere ma „ambitne plany w Polsce”. Na terytorium kraju może pojawić się ponad 100 sklepów jednego z największych rosyjskich detalistów.

Cechą charakterystyczną sklepów Mere jest sprzedaż towarów po niższych cenach głównie prosto z palet. Placówki dyskontu mają być zlokalizowane w pobliżu często uczęszczanych dróg, a same lokale mają mieć powierzchnię 800-1200 metrów kwadratowych.

Nasze sklepy to twarde dyskonty. My nie zabiegamy o piękne witryny, za to kładziemy nacisk na niskie ceny towarów dobrej jakości - wyjaśnia Aleksander Biełous i zauważa, że kupujący zawsze mają wybór.

„Dla jednego jest ważne, żeby było 100 sprzedawców i konsultantów na metr kwadratowy, drugi w ogóle siedzi w domu i zamawia towary przez Internet, a trzeci mówi: „A ja prosto z regału wezmę – byleby za dobrą cenę”. My staramy się zaoferować cenę, która byłaby o 20% niższa niż średnia cena w innych sieciach (plus-minus)” - mówi prezes Torgservis PL Sp. z o. o.

Pytanie, czym dokładnie rosyjski detalista chce zadziwić polskiego klienta kupującego w Biedronce, Lidlu i innych sieciach handlowych, nie wprawia rozmówcy Sputnika w zakłopotanie.

Teraz zdziwić można tylko ceną. My nie oferujemy żadnych kuponów rabatowych, cały nasz sklep to okazja - mówi Aleksander Biełous.

Prezes Torgservis PL Sp. z o. o. dodaje, że towary spożywcze w sklepach sieci stanowić będą 70% ogółu towarów.

„Być może w chwili otwarcia sklepu ta proporcja będzie nieco inna, ale ogólnie staramy się ją zachowywać. Chcielibyśmy, aby nasz asortyment był bardziej urozmaicony, ale dopiero zaczynamy i nie wszyscy dostawcy wiedzą jeszcze o naszym istnieniu. Nie każdy wie, że to sieć międzynarodowa obecna w 11 krajach, która jest właścicielem około 2 tys. obiektów” - tłumaczy Aleksander Biełous.

Jak wyjaśnia rozmówca Sputnika, na półkach polskich sklepów dostępne będą towary nie tylko polskich, ale też bałtyckich i rosyjskich dostawców.

„Narzucamy minimalną marżę. Z każdym dostawcą współpracujemy indywidualnie, znajdujemy punkty styczności, które umożliwiają nam owocną współpracę” - mówi prezes Torgservis PL Sp. z o. o.

O wejściu rosyjskiej sieci dyskontów Mere na polski rynek media zaczęły pisać już w 2018 roku. Sieć pojawiła się już m.in. na Litwie, w Niemczech, Bułgarii, Rumunii i innych krajach.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Została najbogatszą kobietą Rosji. Jej firma właśnie weszła do Polski
Co zamawiali Polacy w rosyjskim Wildberries podczas kwarantanny?
Rosyjski dyskont powalczy o polskiego klienta
Tagi:
sklep, Polska, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz