13:03 05 Sierpień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
7281
Subskrybuj nas na

Dla mieszkańców Kaliningradu zbudowano statek wikingów – drakkar. Wyprawa morska na polską wyspę Wolin to nie jedyny cel pochodzących z rosyjskiej enklawy wielbicieli rekonstrukcji historycznych.

Wioska wikingów „Kaup” jest dobrze znana mieszkańcom i gościom obwodu kaliningradzkiego. Położona w rejonie zielenogradskim, niedaleko wioski Romanowo, przedstawia sobą rekonstrukcję grodziska charakterystycznego dla południowo-wschodniej części regionu Morza Bałtyckiego z okresu wczesnego średniowiecza. Goście tego centrum historycznej rekonstrukcji próbują swoich sił na kole garncarskim i w kuźni, biorą udział w improwizowanych bojach i nie odmawiają sobie przyjemności rozkoszowania się średniowieczną ucztą.

Już niebawem światło dzienne ujrzy długo wyczekiwany eksponat – drewniany statek drakkar „Windur” (w tłumaczeniu z islandzkiego – „wiatr”), dzięki któremu goście będą mogli jeszcze głębiej zanurzyć się w epokę wikingów.

Na zamówienie centrum rekonstrukcji historycznej „Kaup” (kierownik – Paweł Borowikow) jego budową zajmował się klub rekonstrukcji historycznej „Drużyna Morska RUS” z Petersburga. Budowę umożliwił międzynarodowy grant uzyskany przez kaliningradczyków w ramach projektu „Bałtycka Odyseja – utworzenie wspólnego obszaru historyczno-kulturalnego”, realizowanego z Programu Współpracy Transgranicznej Polska–Rosja 2014–2020.

Statek według średniowiecznej technologii

Jak wyjaśnia w rozmowie ze Sputnikiem przedstawiciel wioski wikingów „Kaup”, kierownik wojskowo-historycznego klubu „Wataha” Siergiej Dygało, budowa drakkara, realizowana z zastosowaniem X-wiecznych kanonów montażu okrętów, zajęła pół roku.

„Przy uwzględnieniu dostawy materiału, czasu potrzebnego na wysuszenie drewna, to normalny czas. Pośpiech by tylko zaszkodził. Przecież nie używano wówczas prawie żadnych znanych nam dziś materiałów. Na przykład żeby nadać potrzebny kształt sosnowym i dębowym deskom, moczono je w wodzie, potem zginano, mocowano na specjalnie kutych klepkach. Wiadomo, że lin konopnych nikt ręcznie nie plótł (śmiech), ale średniowiecznej technologii ogółem przestrzegano” – opowiada Siergiej Dygało.

Jak mówi, za wzór prawie 10-metrowego statku (o wymiarach 9,75 metrów na 2,2 metry) wzięto znalezioną przez szwedzkich archeologów łódź z Gokstad.

Tylko dwa statki mają większe rozmiary niż nasz Windur – trzeci pod względem wielkości, dlatego mowa o pokaźnej rekonstrukcji – tłumaczy rozmówca Sputnika.
Siergiej Dygało
© Zdjęcie : Centrum rekonstrukcji historycznej „Kaup”
Siergiej Dygało

Wiosłować będą mogły nawet dziewczyny

Statek będzie mógł pomieścić dwunastoosobową załogę, drakkar ma nie tylko żagiel, ale też 8 wioseł.

„Żagiel podnoszony jest, gdy wieje, dzięki czemu można rozwinąć prędkość ponad 5 węzłów. Wiosłować nietrudno, można nawet jedną ręką – to kwestia przyzwyczajenia. Byliśmy na 10-dniowej wyprawie nad jezioro Ładoga (republika Karelia – red.), nawet dziewczęta próbowały wiosłować – problemów nie było” – mówi Siergiej Dygało.

Zbudowany drakkar wypróbowano na Ładodze nieprzypadkowo.

„Po oddaniu Windura do użytku należało go zwodować w celu testu. Pomyśleliśmy, że jeśli już niedaleko Petersburga mieści się Ładoga, dlaczego by nie wypróbować go tam? Do tego przez Ładogę biegły trasy handlowe tychże wikingów” – mówi.

Do obwodu kaliningradzkiego drakkar ma zostać przetransportowany drogą lądową transportem ciężarowym.

Niestety pandemia i zamknięte granice wniosły poprawki do naszych planów. Liczyliśmy na to, że przewieziemy statek przyczepą, ale najwyraźniej trzeba będzie użyć ciągnika siodłowego. „Rozebrać” go oznaczałoby tylko zepsuć (śmiech). Konstrukcja jest uszczelniona, zaimpregnowana – tłumaczy Siergiej Dygało.
Drakkar „Windur”
© Zdjęcie : Сentrum rekonstrukcji historycznej „Kaup”
Drakkar „Windur”

„Rosyjscy wikingowie” przywiozą „skandynawskich wikingów”

Zwolennicy rekonstrukcji historycznych planują rozwijać w regionie średniowieczną żeglugę, a także uczestniczyć w innych projektach.

„Bez poważnych dróg morskich w tamtych czasach nie mogła istnieć osada handlowa, jaką był Kaup w epoce wikingów. Osada jest, cały czas ją rozbudowujemy. Do pełnej ekspozycji potrzebny nam był okręt, na którym można będzie przeprowadzać historyczne eksperymenty. W tym celu będziemy musieli uzyskać większą wiedzę dotyczącą żeglugi morskiej” – podkreśla rozmówca Sputnika.

Na początek zbudowany drakkar kaliningradzcy rekonstruktorzy wypróbują na rzekach i zatokach enklawy, potem spróbują dokonać wypraw i przepraw Morzem Bałtyckim.

Są plany dokonania wyprawy na polską wyspę Wolin czy do szwedzkiej Gotlandii. Trasa Królewiec-Gotlandia jest w zasadzie historyczna, to tak zwany szlak bursztynowy, którym Skandynawowie docierali na ziemie pruskie. Żeby rozwiązać problem finansowy, będziemy ubiegać się o międzynarodowe granty. Mamy nadzieję, że nasz projekt zainteresuje samych Szwedów – żeby i oni wzięli udział w naszym eksperymencie. Na przykład „rosyjscy wikingowie” udadzą się do Gotlandii z Kaliningradu, w Kaliningradzie zabierzemy „skandynawskich wikingów” i wszyscy razem przypłyniemy do nas do Kaliningradu. Powtórzymy legendarne trasy przodków, czemu nie? Oczywiście to bardzo odległe plany, ale kiedyś drakkara nie mieliśmy, a teraz mamy – zaznacza Siergiej Dygało.

Co ciekawe, kaliningradzcy rekonstruktorzy współpracowali już w tym zakresie z polskimi kolegami w ramach realizowanego projektu „Skrzyżowanie – terytorium zatok: kulturowe i historyczne skrzyżowanie narodów południowo-wschodniego Bałtyku” programu Sąsiedztwo „Litwa-Polska-Obwód Kaliningradzki”.

„My bardzo aktywnie współpracowaliśmy z Polską w dziedzinie historii. Jeździliśmy do siebie przez kilka lat. Były bezpłatne autobusy – woziły nas do Elbląga, my przyjmowaliśmy Polaków w Kaliningradzie. Niestety ten projekt już dawno został zamknięty” – wyjaśnia Siergiej Dygało.

Centrum rekonstrukcji historycznej „Kaup”
Statek wikingów

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rosyjski prankster odpowiada Czaputowiczowi: Polakom spodobał się nasz żart
IKEA stawia na polskie drewno. Czy biomasa leśna w kraju ulega zmniejszeniu?
Kopalnia Turów: gmina Bogatynia nie ma przyszłości bez węgla, a Czechy – bez wody 
Elona Muska może nie zachwyci, ale wojsko z niej skorzysta. Co za łopatę opatentowano w Rosji?
Kaliningradczyk o kręceniu filmów w Bollywoodzie: Zapraszają na 12 godzin, karmią i od razu płacą
Złoża bursztynu na Mierzei Wiślanej: to zaledwie promil pieniędzy, które zostaną tam utopione
Tagi:
Szwecja, Bałtyk, Rosja, Polska, obwód kaliningradzki, Wikingowie
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz