00:50 28 Wrzesień 2020
Opinie
Krótki link
1174
Subskrybuj nas na

Chiny i Stany Zjednoczone muszą stanąć w obronie innych krajów i przejąć inicjatywę w walce z kryzysem wywołanym pandemią koronawirusa. Według MFW kraje rozwinięte przeznaczają do 20% PKB na środki stymulujące wyjście z kryzysu.

Kraje rozwijające się mogą wydać na to nie więcej niż 5% PKB. Według raportu MFW już 45 krajów o niskich dochodach złożyło wnioski do funduszu o nadzwyczajną pomoc finansową w walce z pandemią.

Jak twierdzą eksperci cytowani przez amerykańską CNBC, obecny kryzys równomiernie uderzył w niemal wszystkie kraje, gdyż pandemia jest równie groźna dla wszystkich. Jednak możliwości zwalczania tej plagi są zupełnie inne dla wszystkich krajów.

Według profesora Booth School of Business przy Uniwersytecie w Chicago Raghurama Rajana kraje rozwinięte mają większe możliwości finansowe. W ramach stymulacyjnych środków fiskalnych i monetarnych przeznaczyły one do 20% swojego PKB na wsparcie gospodarki i stabilności finansowej. Kraje rozwijające się nie mogą sobie na to pozwolić. W najlepszym przypadku przeznaczają 5% swojego PKB, ale często możliwości zastosowania środków nadzwyczajnych w celu wsparcia ich gospodarek nie przekraczają 1% PKB. Profesor Rajan ostrzega, że ​​potężne mocarstwa nie przywiązują wystarczającej wagi do wschodzących gospodarek. Przy ograniczonych zasobach fiskalnych mogą nie być w stanie samodzielnie poradzić sobie z obecną sytuacją. Wiele krajów ryzykuje wzrostem zadłużenia w astronomicznej proporcji do ich PKB, a to stworzy kolejne zagrożenie dla stabilności finansowej na tle i tak już tragicznej sytuacji spowodowanej koronawirusowym kryzysem.

Obawy przed niekontrolowanym wzrostem zadłużenia krajów rozwijających się potwierdzają statystyki MFW. Według czerwcowego raportu World Economic Outlook 45 krajów złożyło już wnioski do Funduszu o nadzwyczajną pomoc finansową. Według wyliczeń MFW średni poziom długu publicznego w tych krajach w roku fiskalnym 2020-2021 wyniesie 48% PKB. Jednocześnie, według licznych badań ekonomistów, gdy poziom długu publicznego sięga 60% PKB, średnioroczne tempo wzrostu gospodarczego spada o 2%.

Starszy minister Singapuru Tharman Shanmugaratnam oświadczył, że znaczna część wzrostu światowego PKB – około dwie trzecie całego globalnego wzrostu – pochodzi z krajów rozwijających się. Według niego teraz istnieje realne zagrożenie transformacji tych krajów z rozwijających się w degradujące. W tym przypadku cały wzrost światowej gospodarki jest zagrożony. Z kolei profesor Rajan uważa, że Stany Zjednoczone i Chiny powinny zacząć odgrywać konstruktywną i czołową rolę we wspieraniu krajów rozwijających się dla wspólnego dobra. Jego zdaniem nie uda się rozwiązać problemów światowego wzrostu bez pomocy wielkich mocarstw.

Chiny i Stany Zjednoczone rzeczywiście mają duży wpływ na gospodarkę i rozwój reszty świata. Dlatego sytuacja w innych krajach zależy bezpośrednio od ich relacji. Współpraca Chin i Stanów Zjednoczonych przyniesie korzyści wszystkim. Niestety, stosunki między dwiema największymi gospodarkami świata weszły ostatnio w spiralę spadkową, mówi w rozmowie ze Sputnikiem dyrektor Centrum Gospodarki Światowej i Rozwoju przy Chińskim Instytucie Studiów nad Sprawami Międzynarodowymi Jiang Yuechun.

„Chiny i Stany Zjednoczone odgrywają ważną rolę w światowej gospodarce. Jeżeli oba kraje będą owocnie współpracować, będzie to miało pozytywny wpływ na dobrobyt gospodarczy i stabilność na świecie. W przeciwnym razie rywalizacja obu krajów z pewnością będzie miała negatywny wpływ na światowy rozwój. W obecnej sytuacji, czy to ekonomicznej, politycznej, czy też walki z epidemią, Stany Zjednoczone podchodzą do Chin wyjątkowo negatywnie. Uważam, że takie stanowisko Stanów Zjednoczonych tylko pogarsza i tak już trudną sytuację globalną”.

Zdaniem eksperta Chiny starają się odegrać konstruktywną rolę w rozwiązaniu globalnego kryzysu wywołanego pandemią. Jednak niepowodzenie Stanów Zjednoczonych w zapobieganiu rozprzestrzenianiu się epidemii w swoim kraju zagraża przede wszystkim amerykańskiej gospodarce, a w konsekwencji rozwojowi nie tylko Stanów Zjednoczonych, ale także innych krajów.

„Chiny podjęły bezprecedensowo ostre środki walki z epidemią i osiągnęły wyraźnie pozytywne skutki. Ponadto poczyniły 100% starań, aby zapewnić pomoc innym krajom, czy to w kwestii kontroli rozprzestrzeniania się epidemii, czy leczenia pacjentów i dostawy środków medycznych. Jednak wcale nie cieszy to, że Stany Zjednoczone nie były w stanie zadowalająco poradzić sobie z epidemią. Liczba osób zarażonych w Stanach Zjednoczonych rośnie, a to zagraża nie tylko procesowi powrotu Stanów Zjednoczonych do normalnego życia, ale także ożywieniu amerykańskiej gospodarki. Ponadto Stany Zjednoczone negatywnie oddziałują na współpracę międzynarodową. Waszyngton odmówił wsparcia WHO w najważniejszym momencie, kiedy cały świat walczy z epidemią. I nie widzimy, czy Stany Zjednoczone podjęły właściwe kroki, jeśli chodzi o współpracę z innymi krajami. Stany Zjednoczone są dużym graczem w społeczności międzynarodowej i muszą podjąć skuteczne działania w czasie gdy świat stoi w obliczu kryzysu”.

Eksperci, z którymi rozmawiała CNBC, pokładają nadzieje w zbliżających się wyborach w USA. Ich zdaniem listopad będzie punktem zwrotnym, kiedy oba kraje znów będą mogły rozpocząć dialog. Jednak powstający w Stanach Zjednoczonych ponadpartyjny konsensus co do potrzeby twardego podejścia do Chin budzi wątpliwości co do tego, że nawet przetasowanie sił w Waszyngtonie może wyprowadzić stosunki między krajami z trendu spadkowego. Zarówno Biden, jak i Trump w swojej kampanii wyborczej wykorzystują retorykę chińskiego zagrożenia, aby usprawiedliwić jakiekolwiek działania i związane z nimi niepowodzenia w gospodarce, sferze społecznej i polityce. Jednak ważne jest, aby zrozumieć, że przekładanie odpowiedzialności nie pomoże wspólnej sprawie w walce z pandemią i światowym ożywieniem gospodarczym. W rzeczywistości o tym też mówią eksperci. Musimy przynajmniej na chwilę odłożyć na bok wzajemne pretensje i rozpocząć współpracę.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Chiny zażądały zamknięcia konsulatu USA
USA tracą poparcie na świecie, Chiny pną się w górę
Sobianin: w Moskwie nie ma drugiej fali koronawirusa
Tagi:
gospodarka, koronawirus, kryzys, USA, Chiny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz