01:03 29 Październik 2020
Opinie
Krótki link
Autor
100-lecie Bitwy Warszawskiej (11)
138318
Subskrybuj nas na

W sierpniu przypada setna rocznica najważniejszych wydarzeń wojny toczącej się od lutego 1919 roku pomiędzy odradzającą się Polską a Rosją Radziecką. Skutki polsko-radzieckiej wojny są do dziś różnie oceniane.

Sukcesy Józefa Piłsudskiego jako pierwszego marszałka odrodzonego państwa polskiego i „Cud nad Wisłą” w sierpniu 1920 roku są niewątpliwie ważną okazją do obchodów jubileuszowych we współczesnej Polsce. Są obchodzone niezwykle uroczyście, pod patronatem Prezydenta RP Andrzeja Dudy. Z tej okazji odbywają się rekonstrukcje Bitwy Warszawskiej, apele na cześć poległych, msze, modlitwy przy Krzyżu Pamięci ks. Ignacego Skorupki, odsłaniane są pomniki bohaterów wojny.

15 sierpnia – Święto Wojska Polskiego

Mitologizacji polskich dziejów, a zwłaszcza konfliktów zbrojnych, towarzyszy przekonanie, że naród polski zawsze stał po stronie dobra, przeciwstawiając się dążeniom wroga. Ten wróg w wojnie 1919-1921 był łączony ze stereotypem groźnego i okrutnego bolszewika, przed którym Polacy obronili całą chrześcijańską zachodnioeuropejską cywilizację.

Prof. Wojciech Roszkowski, autor m.in. „Najnowszej historii Polski”, uważa, że 15 sierpnia jest dobrym terminem do tego, aby obchodzić Święto Wojska Polskiego.

To dzień chwały oręża polskiego, bo w 1920 r. po raz pierwszy chyba od wiktorii wiedeńskiej armia polska odniosła prawdziwie wielki sukces. Takich sukcesów w XX wieku, wielkich militarnych sukcesów, właściwie poza Bitwą Warszawską nie mieliśmy – stwierdził polski historyk.

Wspólny interes

W opinii Jurija Borisionka, historyka, doktora nauk historycznych, pracownika Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego im. Łomonosowa, w oczach ówczesnych Polaków był to rzeczywiście „cud”. Dla polskiej psychologii historycznej wydarzenia roku 1920 są czymś wyjątkowym: przez prawie 250 lat od pierwszego rozbioru Rzeczypospolitej „w pamięci historycznej Polaków bardzo zauważalny jest nacisk na ich klęski w wojnach i powstaniach. Jeśli chodzi o zwycięstwa oręża polskiego, sprawy wyglądają nieco bardziej skomplikowanie” – powiedział w rozmowie ze Sputnikiem Jurij Borisionok.

Działania wojenne wojsk polskich i radzieckich trwały od początku 1919 r., było to konsekwencją sytuacji, jaka powstała po klęsce Niemiec w I wojnie światowej. Bolszewicy nie byli już skrępowani ograniczeniami pokoju brzeskiego, a Polska dążyła do powrotu granic państwowych sprzed 123 lat.

„Żadna ze stron nie trzymała się taktyki pokojowej, ale miała też jeden wspólny ważny interes: zapobieżenie zwycięstwu białego ruchu w Rosji z perspektywą przywrócenia granic imperium rosyjskiego. Nie czując żadnych sympatii dla rządu radzieckiego i jego przywódców, Józef Piłsudski swoim stanowiskiem udzielił bolszewikom istotnej pomocy. Nie zawarł sojuszu z armią generała Białej Gwardii Antona Denikina (którego matką była, nawiasem mówiąc, Polka Elżbieta Wrzesińska), która w 1919 roku nacierała na Moskwę. Piłsudski kierował się fundamentalnymi geopolitycznymi interesami Polski, albowiem sojusz z Białymi zamieniłby się w realizację ich hasła „jedna i niepodzielna Rosja”, która w opinii Denikina obejmowała ziemie polskie. Francja, a także Wielka Brytania w tym sporze terytorialnym były po stronie białych. Współcześni polscy historycy zarzucają Londynowi jego pozycję w 1920 roku, która kładła nacisk na linię Curzona jako preferowaną wschodnią granicę Polski. Nawiasem mówiąc, przez wiele lat oficjalna historiografia radziecka mówiła o bezwarunkowym wsparciu Piłsudskiego przez aliantów” – zaznaczył Jurij Borisionok.

Polacy „ruszyli pierwsi”. Siły były równe

W kwietniu 1920 r. wojsko polskie ruszyło na wschód. Już 7 maja polska kawaleria maszerowała w Kijowie. Ale w lipcu 1920 r. Armia Czerwona rozpoczęła szybką ofensywę, wyzwoliła Kijów i znalazła się pod Warszawą.

Klęska polskiej armii była bardzo poważna, pozostawała mała i szybko topniejąca nadzieja, że działania wojenne zakończą się negocjacjami pokojowymi. Bolszewicy w Białymstoku pod koniec lipca 1920 roku utworzyli własny tymczasowy rząd polski - Polrevkom, którego celem było utworzenie Rzeczypospolitej Polskiej – twierdzi rozmówca Sputnika.

W bitwie o Warszawę w sierpniu 1920 r. wojska Piłsudskiego pokonały Armię Czerwoną, po czym bolszewicy zostali zmuszeni do odwrotu. Klęska była wynikiem szeregu niekorzystnych dla bolszewików okoliczności, a aspekty polityczne i militarne były ze sobą ściśle powiązane. Euforia po lipcowym szybkim natarciu Armii Czerwonej była zbyt wielka, aby z powodzeniem kontynuować wojnę. Nacierające wojska radzieckie nie doceniały możliwości przeciwstawnych sił polskich i ich zdolności do przeprowadzenia kontrofensywy, co pozwoliło im nie tylko uniknąć porażki, ale także przełamać niepowodzenie kampanii letniej. Nie spełniły się też nadzieje Polrewkomów na masowe poparcie bolszewików przez szerokie warstwy ludzi, dla których idee światowej rewolucji były niezrozumiałe i obce, a przywrócenie własnej państwowości było bliższe.

Pomyłki popełniali także dowódca radzieckiego Frontu Zachodniego Michaił Tuchaczewski oraz inni generałowie i stratedzy.

Według Jurija Borisionka, zgodnie z badaniami historyków wojskowości, siły stron były w przybliżeniu równe, bez przytłaczającej przewagi pod względem liczby żołnierzy i broni.

Poparcie sąsiadów Polski było znikome, pomoc Francji mogła nie wystarczyć

„W takich warunkach istotną rolę mogło odegrać doświadczenie bojowe, które było po stronie Armii Czerwonej ze względu na dużą liczbę operacji przeprowadzonych w czasie wojny domowej. Jednocześnie żołnierze byli zmęczeni działaniami wojennymi. Strona polska w decydującym momencie wojny była w stanie zmobilizować swoje wojska i wykorzystać obecność francuskich doradców wojskowych w kraju, w szczególności doświadczonego generała Maxime'a Weyganda. Zresztą, międzynarodowe poparcie dla polskich władz nie było zbyt duże. Sąsiedzi – Niemcy, Czechosłowacja, Litwa - nie byli wcale przeciwni upadkowi nowo powstałego państwa polskiego. Pomoc Francji i jej doradców wojskowych mogła nie wystarczyć, choć była solidna: długoterminowy kredyt w wysokości ponad 1 mld franków, 1494 armat, 350 samolotów, 2800 karabinów maszynowych, 327,5 tys. karabinów, 42 tys. rewolwerów itd.” – dodał Jurij Borisionok.

Jednak „Cudu nad Wisłą” i innych sukcesów militarnych Polaków w końcowej fazie wojny nie udało się utrwalić na szczeblu dyplomatycznym podczas rozmów pokojowych w Rydze.
W tej wojnie nie było zwycięzców...

Pokój ryski, podpisany 18 marca 1921 r., zakończył wojnę, którą jesienią 1920 roku była zmęczona zarówno polska, jak i radziecka strona. Traktat ryski wyznaczył granice państwa polskiego na wschodzie i stał się kruchym kompromisem, na którym trzeba było budować stosunki polsko-radzieckie w okresie międzywojennym.

Według Jurija Borisionka żadna z walczących stron nie odniosła upragnionego zwycięstwa w tej wojnie. Bolszewikom nie udało się przedrzeć do Niemiec przez Polskę i zorganizować tam rewolucji proletariackiej, co w istocie wyjaśniało kampanię przeciwko Warszawie. Piłsudski pod koniec tej wojny musiał rozstać się z marzeniami o przywróceniu Rzeczypospolitej w granicach z 1772 roku i zrezygnować z programu federacji, który w teorii zakładał dobrowolne wejście Ukraińców, Białorusinów i Litwinów w orbitę polskiej państwowości.

Czy to był Cud?

Podobnie dramatyczne było położenie Francji w czasie I wojny światowej we wrześniu 1914 roku, kiedy nieoczekiwane odrzucenie wojsk niemieckich z przedpola Paryża nazwano cudem nad Marną...

Zdaniem brytyjskiego polityka i dyplomaty Edgara D’Abernon Bitwa Warszawska była jedną z osiemnastu przełomowych bitew w historii świata.

Zdaniem Jurija Borisionka w historii Polski to niewątpliwie jedna z najważniejszych bitew. Jeśli chodzi o historię świata, brytyjska ocena poddaje się dyskusji: z geopolitycznego punktu widzenia przełom w wojnie polsko-radzieckiej w 1920 roku miał ogromne znaczenie dla samej Polski, natomiast opinia, jakoby Bitwa Warszawska uratowała całą Europę przed bolszewizmem, jest rażąco przesadzona.

W Rosji pamięć o wojnie polsko-radzieckiej 1919-1921 nie jest istotnym elementem masowej świadomości historycznej. Jest to postrzegane raczej jako część wielkiej wojny domowej na terytorium byłego Imperium Rosyjskiego i odbierane było przez Rosjan – zarówno przez walczących po stronie Czerwonych, jak i przez tych, którzy byli po stronie Białych – jako wojna z zewnętrznym wrogiem – konkluduje Jurij Borisionok.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
100-lecie Bitwy Warszawskiej (11)

Zobacz również:

Cud nad Wisłą: Mateusz Piskorski na wolności
„Cud w Wadowicach”: z pastorału Jana Pawła II trysnęła woda (wideo)
Cud nad Obem: Rosjanin po roku złowił tę samą rybę. „Podrosła” – foto
„Cud” we Włoszech: z kranów popłynęło wino – wideo
Kilka nanogramów i cud: najbardziej korzystna dla serca witamina
Tagi:
Józef Piłsudski, Piłsudski, ZSRR, Armia Czerwona, Armia Czerwona, Polska, Wojna polsko-bolszewicka, bolszewicy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz