23:06 20 Wrzesień 2020
Opinie
Krótki link
328
Subskrybuj nas na

Eksperci w rozmowie ze Sputnikiem skomentowali polityczno-prawny wymiar napięć na linii Grecja-Turcja na Morzu Śródziemnym w związku z rozpoczęciem prac przez turecki statek do badań geologicznych Oruç Reis na południe od wyspy Kastelorizo (tur. Meis), którą Grecja uważa za swoją wyłączną strefę ekonomiczną.

Francuski ekspert: wschodnia część Morza Śródziemnego zamienia się w beczkę prochu

Francuski ekspert, doktor nauk geologicznych Christian Fleury w rozmowie ze Sputnikiem zwraca uwagę na złożoność zagadnienia wydobycia węglowodorów, w szczególności koordynację skali wykonywanych prac: „Przed rozpoczęciem wydobycia ropy naftowej na morzu konieczne jest określenie limitów wydobycia na i w dnie morskim, co dodatkowo komplikuje zadanie. Są to kwestie wstępne, których rozwiązanie zajmuje dużo czasu. Na przykład wieloletni spór graniczny między Stanami Zjednoczonymi a Kanadą na Morzu Beauforta. Waszyngton i Ottawa spierają się o przynależność obszaru na Oceanie Arktycznym”.

Christian Fleury nie wyklucza, że Morze Śródziemne „może zamienić się w beczkę prochu” ze względu na swoje położenie geograficzne i realia polityczne.

Na Morzu Śródziemnym sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana. Jest to morze zamknięte lub prawie zamknięte z niezwykle odciętym wybrzeżem. W regionie jest wiele krajów nadmorskich [27 - przyp. red.], duże i małe wyspy. Ostatnie wydarzenia (między Turcją a Grecją) sugerują, że sytuacja może się pogorszyć. Czasami nieistotne zdarzenia, na przykład przelot samolotu nad tym lub innym terytorium, nagle powodują napięcie.

Zdaniem francuskiego eksperta jednym z kroków w celu rozwiązania spornych kwestii między Turcją a Grecją jest odwołanie się do sądów międzynarodowych: „Zasadniczo, aby rozwiązać ten konflikt, Grecja i Turcja powinny odwołać się do sądów międzynarodowych. Jeśli kraje te nie dojdą do porozumienia, powinny przynajmniej zgodzić się na przekazanie sprawy do sądu. W 1992 roku zrobiły tak Kanada i Francja, rozwiązując spór o Saint-Pierre-et-Miquelon” - powiedział Fleury.

„Grecja powinna odpowiadać wyłącznie w ramach prawa międzynarodowego”

Z kolei grecki reżyser filmów dokumentalnych, twórca portalu Infowar Aris Chatzistefanou powiedział w rozmowie ze Sputnikiem: „Polityka zagraniczna takiego kraju jak Grecja powinna opierać się na bezstronnym korzystaniu z prawa międzynarodowego i na zasadach dobrego sąsiedztwa”.

Aris Chatzistefanou, krytykując politykę Turcji w regionie, zwraca uwagę na reakcję Grecji na takie działania sąsiada:

Grecja, zamiast reagować wyłącznie w ramach prawa międzynarodowego, woli wypełniać swoje programy telewizyjne nacjonalistycznymi publicystami, marzącymi o zajęciu Konstantynopola i powrocie do granic, które istniały przed bitwą pod Afyonkarahisar. Zamiast wyjaśniać obywatelom obowiązujące zasady gry, opowiada się im bajki o tym, jak nieomylni jesteśmy i ciągle przez kogoś krzywdzeni.

Ekspert podkreśla, że niedawne porozumienie między Grecją a Egiptem należy traktować jako wskazówkę, że kraje regionu są zdolne do dialogu i porozumień, a nie jako sygnał do zaostrzenia sytuacji: „Niedawne porozumienie między Grecją a Egiptem powinno nam przynajmniej pokazać, że różnice można rozwiązać poprzez kontakty i ustępstwa z obu stron. Zamiast tego, poprzez zniekształcone soczewki medialne i oświadczenia rządu, istnieje ryzyko, że staną się wezwaniem do chwycenia za broń. Z niektórych wypowiedzi prorządowych analityków w mediach społecznościowych wynika, że jedynym wyznacznikiem naszego zwycięstwa jest gniew, który wywołujemy u naszych przeciwników”.

Ale ci, którzy cieszą się, że Turcja wzywa do zerwania negocjacji między Atenami a Ankarą, po prostu nie rozumieją, że jesteśmy na początku, a nie na końcu trudnej konfrontacji. Nieporozumienia, jeśli nie zostaną rozwiązane za porozumieniem stron (Turcji i Grecji – przyp. red.), zostaną «rozwiązane» poprzez interwencję zagranicznych ambasad i koncernów naftowych - podsumowuje grecki ekspert.

„Jednostronne działania stron doprowadzą do zaostrzenia konfliktu”

Profesor prawa konstytucyjnego na Uniwersytecie de La Laguna (Teneryfa), hiszpański ekspert Fernando Ríos ostrzega Turcję i Grecję przed podejmowaniem jednostronnych kroków w celu rozwiązania sporów dotyczących granicy morskiej: „Dopóki istnieją sprzeczności dotyczące własności wód terytorialnych, nie należy podejmować jednostronnych działań, które mogą prowadzić do zaostrzenia konfliktu. W każdym przypadku spór o wody terytorialne musi zostać rozstrzygnięty albo na zasadzie dwustronnej, albo konieczne jest odwołanie się do władz międzynarodowych w celu rozwiązania tej kwestii w obrębie prawa”.

Fernando Ríos zwraca także uwagę na istniejące spory terytorialne między Hiszpanią a Marokiem: „Hiszpania toczy spory terytorialne z Marokiem, zarówno w Ceucie i Melilli, jak i na Wyspach Kanaryjskich czy Saharze Zachodniej, wszystkie te terytoria są przedmiotem roszczeń Maroka. Istnieje niezgodność dotycząca własności wód między Wyspami Kanaryjskimi, Marokiem i Saharą, ponieważ Maroko wysunęło swoje roszczenia po tym, jak Hiszpania przeprowadziła badania geologiczne u wybrzeży Lanzarote i Fuerteventury. Podjęto próby znalezienia dwustronnego rozwiązania problemu w oparciu o dialog, ale do tej pory nie rozwiązano problemu, biorąc pod uwagę różnice między stronami o to, które wody należą do którego państwa”.

Sprawę komplikuje fakt, że Sahara nie jest terytorium zdekolonizowanym, a proces dekolonizacji jest sparaliżowany, ponieważ Maroko nie akceptuje wyników spisu ludności do referendum w sprawie samostanowienia. Dopóki ten proces się nie zakończy, Maroko nie będzie w stanie rozporządzać terytoriami morskimi tego przyszłego państwa, którym mogłaby stać się Sahara. Ale Rabat już jednostronnie wytyczył granice, a nawet zamierza przeprowadzić badania geologiczne na tym terenie - podkreśla ekspert.

„Uznanie roszczeń Grecji zagraża suwerenności Turcji”

Guy Burton, ekspert z Centrum Studiów Bliskiego Wschodu London School of Economic, sugeruje, że istniejący problem między Turcją a Grecją wynika z braku wspólnego spojrzenia na zasady wyznaczania granic przestrzeni morskiej na Morzu Śródziemnym. „Ponieważ Turcja nie podpisała Konwencji ONZ o prawie morza, twierdzi, że ten dokument nie jest dla niej wiążący i nie ma potrzeby uznawania granic Grecji. Ważną rolę w tym położeniu Turcji odgrywają greckie wyspy położone od niej w odległości od 12 do 200 mil. Jeśli Turcja uzna roszczenia Grecji, będzie to oznaczało zagrożenie dla suwerenności kraju” - wyjaśnia Burton.

„Nielegalne żądania Grecji są sprzeczne nie tylko z praktyką Turcji, ale także krajów UE”

Z kolei szef Tureckiego Centrum Badań Bałkanów i Cypru w Instytucie „Turcja XXI wieku” Gözde Kılıç Yaşın podkreśla, że podstawą sporów między oboma krajami są „nielegalne roszczenia Grecji, które są sprzeczne nie tylko z interesami Turcji, ale także z praktyką prawną krajów europejskich”:

U podstaw kryzysu we wschodniej części Morza Śródziemnego legło zarówno jednostronne ogłoszenie przez grecką administrację Cypru specjalną strefą ekonomiczną, jak i wydawanie koncesji na poszukiwanie gazu ziemnego firmom międzynarodowym, a także uznanie przez Grecję wysp Kreta, Rodos, Kastelorizo za zewnętrzne granice kraju i chęć utworzenia specjalnej strefy ekonomicznej na podstawie tych granic. Zamiar Grecji, aby wytyczyć granicę zewnętrzną wzdłuż linii najbardziej oddalonych wysp, nie ma odpowiednika w prawie międzynarodowym – mówi Yaşın.

Roszczenia do obszaru położonego na szelfie kontynentalnym Turcji, rozciągającego się od lądu, w naturalny sposób dotyczą przede wszystkim Turcji i bezpośrednio wpływają na jej interesy. Jednak żądania Grecji są również sprzeczne z praktyką jej partnerów z UE, na przykład Hiszpanii. Roszczenia Grecji do tych wysp nie są uznawane przez kraje, z którymi graniczy ona na morzu, są to takie państwa, jak Albania, Libia, Włochy” - dodaje.

Mówiąc o prawnym aspekcie problemu, zaznaczył: „Sąd międzynarodowy w podobnych sprawach orzeka ograniczenie jurysdykcji w przypadku wysp położonych w pobliżu linii brzegowej innego kraju. Innymi słowy, praktyka prawa międzynarodowego zakłada przekształcenie wysp Rodos, Krety, Kastelorizo w enklawy, czyli zachowanie jurysdykcji morskiej na wodach terytorialnych. Wyspy angielskie, które znajdują się bliżej francuskiego wybrzeża, również są enklawami zgodnie z podobnym orzeczeniem sądu. We wszystkich podobnych sprawach sąd lub komisja arbitrażowa dawały pierwszeństwo państwu kontynentalnemu, decyzja ta podlega tzw. zasadzie wyższości geograficznej”.

Podobnie w sporach o Kastelorizo stanowisko Turcji jest zbieżne ze stanowiskiem zajmowanym przez Hiszpanię i Włochy przy określaniu ich granic morskich oraz z zasadami określonymi w orzecznictwie sądów międzynarodowych i komisji arbitrażowych. W tym kontekście wypowiedzi Grecji o istnieniu granicy morskiej z Egiptem budzą kontrowersje. W tym przypadku nie mówimy o prawie, ale o polityce. Dlatego jeśli sprawa ta zostanie rozpatrzona w sądzie zgodnie z literą prawa, to podjęta decyzja zbiegnie się ze stanowiskiem Turcji – podkreśla Yaşın.

Podsumowując, ekspert przypomina, że w 2003 roku Grecja zwróciła się do Turcji o pozwolenie na prowadzenie badań na południe od Kastelorizo, co oznaczało uznanie suwerennych praw Turcji:

„Tworząc precedens prawny, pozycja zainteresowanych państw odgrywa ważną rolę. 26 marca 2003 r. Grecja zwróciła się do Turcji o pozwolenie na przeprowadzenie wywiadu geologicznego na południe od wyspy Kastelorizo, co w praktyce oznaczało uznanie tureckiego szelfu kontynentalnego. Podobną rolę odgrywa precedens, kiedy statek badawczy R/V Meteor pod niemiecką banderą, należący do Uniwersytetu w Hamburgu, zwrócił się do Turcji o pozwolenie na prowadzenie badań na Morzu Egejskim, na wodach wokół wyspy Lemnos, którą Grecja uważa za «swoje wody kontynentalne». Inny niemiecki statek badawczy, Maria S. Merian, również zwrócił się do Turcji o pozwolenie na prowadzenie wywiadu geologicznego, na co Turcja odpowiedziała pozytywnie, publikując komunikat NAVTEX na obszarze między Kretą a Cyprem o długości 580 kilometrów i szerokości 25 kilometrów. Wszystkie te precedensy pokazują, że suwerenne prawa Turcji są uznawane w tym regionie”.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Nowy” rząd Łukaszenki
Szumowski zdradził, kiedy dostępna będzie szczepionka przeciw COVID-19
Kałasznikow na eksport: najnowszy karabin AK-12 trafia do sąsiadów Rosji
Tagi:
Morze Śródziemne, prawo międzynarodowe, sąd, szelf, Grecja, Turcja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz