04:30 30 Wrzesień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
14871
Subskrybuj nas na

W ramach planu prywatyzacji Państwowy Fundusz Użytkowania Własności Prywatnej Grecji (HRADF), jako agencja prywatyzacyjna, kontynuuje sprzedaż 67% udziałów w porcie Aleksandropolis w północnej Grecji, przy czym zainteresowane są nim dwie amerykańskie firmy.

Sprzedaż strategicznie ważnego portu amerykańskim firmom wraz z jego wykorzystaniem przez wojsko USA i NATO rodzi wiele pytań.

W komunikacie HRADF podkreśla się, że przetarg składa się z dwóch etapów i że „w pierwszym etapie zainteresowane strony są proszone o zgłoszenie chęci udziału w przetargu do 2 października 2020 r. do godziny 17.00”.

Według doniesień medialnych dwie amerykańskie firmy wyraziły zainteresowanie nabyciem udziałów w porcie.

Warto zwrócić uwagę, że podpisanie nowego porozumienia obronnego między Grecją a Stanami Zjednoczonymi w październiku 2019 r. przyznało Amerykanom prawo do swobodnego korzystania z infrastruktury portu.

W ogłoszeniu HRADF o międzynarodowym przetargu na sprzedaż spółki zarządzającej portem w Aleksandropolisie stwierdzono, że „państwo greckie przyznało spółce zarządzającej portem w Aleksandropolisie prawo wyłącznego użytkowania i eksploatacji gruntów, budynków i budowli na obszarze portu w Aleksandropolisie oraz portu rybackiego Makris. Firma ponosi również odpowiedzialność administracyjną za port Kamariotissa-Samofraki i port rybacki Termon-Samofraki”.

„Wyprzedawanie portów jest niezwykle niebezpieczne z powodów związanych z bezpieczeństwem narodowym”

Jak powiedział były prezes i dyrektor generalny spółki zarządzającej portem w Aleksandropolisie (OLA) Christos Dukas, pakiet akcji spółki dotyczy czterech portów.

HRADF ogłosił przetarg na sprzedaż pakietu kontrolnego akcji (!) portu w Aleksandropolisie. Więc co powiedzieli? Że mówimy o sprzedaży portów Morza Trackiego (północna część Morza Egejskiego wzdłuż wybrzeża Tracji) prywatnemu inwestorowi i że port w Aleksandropolisie jest portem „czystym” i nie ma problemów, które dotychczas działały jak hamulec. O czym nie wspomnieli? Że pakiet akcji dotyczy czterech portów Morza Trackiego (Aleksandropolis, Makri, Kamariotissa, Terma Samothraki). Odmówili wyjaśnienia, co naprawdę oznacza przekazanie kontrolnego pakietu akcji prywatnemu „inwestorowi”. Oznacza to kasację państwowego organu zarządzającego (forma spółki to przedsiębiorstwo państwowe - red.), administracyjne kierownictwo i zarządzanie portami przez zagranicznego inwestora, przekazanie wszystkich funkcji i usług w ręce prywatne, nawet tych o charakterze publicznym i społecznym – zaznaczył Christos Dukas.

Archeolodzy na miejscu wykopaliska, gdzie znaleziono salę tronową faraona Ramzesa II
© AP Photo / Egyptian Ministry of Antiquities
Ponadto rozmówca Sputnika przypomniał „jaka jest historyczna ocena i globalne doświadczenia w zarządzaniu portami”, podając jako przykład prywatyzację portów w Wielkiej Brytanii za rządów Thatcher i problemy, które się wówczas pojawiły, i zadał pytanie, „które kraje sprzedają swoją podstawową infrastrukturę inwestorom zagranicznym?”.

„Spójrzmy na fakty, ale nie te, które chcą nam przedstawić inicjatorzy sprzedaży portów w naszym regionie. Sprzedaż portów jest niezwykle niebezpieczna z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego. Warto się zastanowić, co się stanie, jeśli zagraniczny „inwestor”, na przykład Chińczyk czy Amerykanin, będzie zarządzał portami położonymi na Morzu Trackim, które pełnią niezastąpioną rolę w ochronie granic i obronie kraju” – powiedział Dukas.

Jak podkreślił, rozwój większości portów na całym świecie „odbywał się zgodnie z the landlord port model” (zarządzanie portem wspólnie z państwem lub lokalnym samorządem) i że „żaden kraj nie rozwija swoich portów poprzez przeniesienie własności, administracji i zarządzania na prywatnego inwestora”.

Co stanie się w przyszłości z usługami i funkcjami portu, które mają charakter publiczny lub społeczny, a zatem są w dużej mierze niekorzystne dla organu zarządzającego? Co stanie się w przyszłości z wędkarzami amatorami, których łodzie cumują w małym porcie? Co stanie się z rybołówstwem? Co czeka kluby żeglarskie, które doskonale radzą sobie ze swoimi zadaniami w warunkach finansowych, które są nie do zniesienia? – zastanawia się Dukas.

Kontrola terytorialna pod względem energetycznym i militarnym

Członek greckiego komitetu ds. międzynarodowego odprężenia i rozwoju (EEDYE) oraz mieszkaniec Aleksandropolis Christos Trellis w rozmowie ze Sputnikiem zwrócił uwagę, że utworzenie bazy USA-NATO w porcie Aleksandropolis w rezultacie podpisania nowej umowy o współpracy obronnej między Grecją a Stanami Zjednoczonymi i jednocześnie sprzedaż portu amerykańskiej firmie postawi region „w epicentrum burzy” na wypadek ewentualnego „pogorszenia sytuacji”.

„Oczywiste jest, że w tej chwili w rejonie Aleksandropolis, w warunkach intensywnej rywalizacji, toczy się gra o to, kto będzie kontrolował ten obszar, kto będzie regulował otrzymywanie korzyści ze szlaków energetycznych, kto będzie sprawował militarną kontrolę nad regionem. Oprócz dwóch rurociągów przygotowywany jest trzeci, co oznacza, że sytuacja musi być pod specjalną kontrolą. Oczywiście nie możemy zapominać o tym, że oprócz prywatyzacji portu w Aleksandropolisie istnieje również duży problem bazy wojskowej. Baza ta posłuży jako narzędzie narzucania interesów USA-NATO w naszym regionie. Utworzenie takiej bazy, w połączeniu ze sprzedażą portu prawdopodobnie amerykańskiej firmie, stwarza w naszym regionie sytuację konfrontacyjną dla innych rywalizujących ze sobą sił, co oznacza, że nasz region jest na muszce. Z każdym pogorszeniem sytuacji znajdziemy się w epicentrum burzy” – podkreślił Christos Trellis.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Premier Japonii Shinzo Abe podaje się do dymisji
Kto ma prawo nosić znaczek?
„Polacy na Białorusi muszą się czuć bezpiecznie w tym kraju”
Tagi:
prywatyzacja, port, USA, Grecja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz