03:44 03 Grudzień 2020
Opinie
Krótki link
20360
Subskrybuj nas na

Mali operatorzy telekomunikacyjni w USA, działający głównie na obszarach wiejskich, będą potrzebować 1,8 miliarda dolarów, aby pozbyć się sprzętu Huawei.

Mowa o tym w sprawozdaniu Federalnej Komisji Łączności Stanów Zjednoczonych (FCC). Waszyngton wcześniej uznał sprzęt Huawei i wielu innych chińskich firm za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.

Oznacza to, że firmy już korzystające z tego sprzętu muszą go całkowicie wymienić, w przeciwnym razie nie będą mogły korzystać z państwowych środków na zakup sprzętu i prowadzenie działalności. Federalna Komisja Łączności naliczyła około 50 małych firm telekomunikacyjnych, które mają w swojej infrastrukturze sprzęt Huawei lub ZTE. Więksi operatorzy, tacy jak CenturyLink i Verizon Communications Inc, też korzystają ze sprzętu chińskich producentów. Zresztą Verizon zaprzecza, aby miał chiński sprzęt w infrastrukturze sieciowej, podkreślając, że używa tylko rozwiązań głosowych VoiceLink Huawei.

A CenturyLink twierdzi, że pozostały sprzęt Huawei nie jest używany bezpośrednio do trasowania ruchu, więc nie podlega restrykcyjnym środkom władz USA.

Jednak w Stanach Zjednoczonych, oprócz czterech wielkich operatorów komórkowych – Verizon, AT&T, T-Mobile i Sprint – na obszarach wiejskich działają setki małych operatorów. Amerykańskie stowarzyszenie wiejskich operatorów komórkowych (RWA) zalicza do nich firmy mające mniej niż 100 000 klientów. Mała liczba abonentów w połączeniu z trudnymi warunkami budowy infrastruktury na terenach wiejskich powoduje, że firmy te są wyjątkowo wrażliwe na koszty. Dlatego wielu wybrało sprzęt chińskich producentów, aby zminimalizować koszty. Ponieważ firmy te mają ważną społeczną misję polegającą na zapewnieniu łączności i szerokopasmowego dostępu do Internetu 50 milionom mieszkańców amerykańskich wsi, mają prawo do wsparcia rządowego: mogą wykorzystać specjalny fundusz w wysokości 8,3 miliarda dolarów na zakup sprzętu.

Ale po tym, jak produkty chińskich firm zostały uznane przez władze Stanów Zjednoczonych za zagrażające bezpieczeństwu narodowemu, firmy te zgodnie z prawem nie mogą liczyć na wsparcie państwa, dopóki nie zdemontują chińskiego sprzętu.

Nie ma teraz dla nich dobrego wyjścia z tej sytuacji. Z jednej strony nie mogą sprzeciwić się żądaniom władz USA. Z drugiej strony pociągnie to za sobą poważne koszty i nie jest pewne, czy amerykańskie władze będą w stanie im to zrekompensować – powiedział Sputnikowi Zhou Rong, starszy pracownik naukowy Finansowego Instytutu Badawczego Chińskiego Uniwersytetu Ludowego:

„Obecnie w USA około 50 firm telekomunikacyjnych korzysta ze sprzętu lub usług ZTE i Huawei. Są to głównie małe firmy. Aby pozbyć się tych produktów, będą musiały wydać 1,87 miliarda dolarów. I choć Kongres USA przesłał pewne sygnały, że koszty te zostaną w jakiś sposób zrekompensowane, to pytanie pozostaje otwarte: kiedy i w jakim zakresie. A więc ta kwestia będzie źródłem kontrowersji między amerykańskimi operatorami telekomunikacyjnymi a władzami USA. Jednocześnie wiejscy operatorzy będą bardziej wrażliwi na ten problem. Nie ma wątpliwości, że Stany Zjednoczone ucierpią na tym bardziej niż Chiny. Ponadto jeszcze nie wiadomo, czy USA będą w stanie całkowicie wyprzeć Huawei z rynku amerykańskiego. W końcu polityka Stanów Zjednoczonych i sankcje wobec chińskiej firmy służą głównie interesom uczestników kampanii wyborczej. A jeśli interesy amerykańskich operatorów zostaną poważnie naruszone, wpłynie to na opinię wyborców. Wtedy Trump będzie musiał wybrać, co przyniesie mniejsze ryzyko”.

Władze USA ogłosiły gotowość zrekompensowania kosztów poniesionych przez wiejskich operatorów telekomunikacyjnych i związanych z restrukturyzacją infrastruktury telekomunikacyjnej. Jednak, jak podkreśla FCC, Kongres USA do tej pory zaakceptował tylko samą możliwość odszkodowania.

A konkretne kwoty, które zostaną na to przeznaczone, Kongres jeszcze nie zatwierdził. FCC szacuje, że możliwa kwota odszkodowania może sięgnąć 1,62 miliarda dolarów. Ale nawet przy tak optymistycznym scenariuszu operatorzy telekomunikacyjni będą musieli zapłacić ponad 200 milionów dolarów z własnych środków, co przy małej skali działalności może być niezwykle odczuwalne.

Logotyp firmy Huawei
© Sputnik . Ilia Pitalev
Obecne sankcje USA, które zabraniają prawie wszystkim globalnym producentom dostarczania chipów Huawei, stanowią oczywiście problem również dla chińskiej firmy. Ale ogólnie jest mało prawdopodobne, aby wpłynęło to na rozwój komunikacji piątej generacji w Chinach i innych krajach. Po pierwsze, istnieją inne chińskie firmy, które mogą dostarczyć sprzęt telekomunikacyjny. Ponadto Huawei dość szybko dostosowuje się do nowych warunków, czasem nawet wyprzedzając amerykańskie sankcje – podkreślił Zhou Rong:

„Jeśli mówimy o tym, jak sankcje USA wpłynęły na działalność Huawei w innych krajach, myślę, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Niedawno Huawei dokonał znacznych postępów we współpracy z holenderską firmą zajmującą się nawigacją satelitarną Tom Tom. Produkty holenderskiej firmy Tom Go Navigation zostały dodane do sklepu aplikacji Huawei AppGAllery, specjalnie stworzonego dla smartfonów Huawei. Wiadomo, że w wyniku sankcji USA zestaw aplikacji Google GMS nie jest dostępny na nowych smartfonach Huawei. Ekosystem HMS został specjalnie zaprojektowany dla smartfonów Huawei, aby zastąpić Google GMS na rynkach zagranicznych. Widzimy, że innowacje Huawei znacznie wyprzedzają amerykańskie sankcje. Huawei bardzo szybko dostosowuje swoje strategie do nowych warunków i otwiera nowe rynki. Przypuszczam, że Huawei będzie nadal reagować na sankcje USA swoimi innowacjami”.

Ze względu na amerykańskie sankcje przychody Huawei ze sprzedaży sprzętu telekomunikacyjnego czy smartfonów mogą się zmniejszyć. Firma szuka jednak możliwości restrukturyzacji własnego biznesu. Niedawno poinformowano, że Huawei przechodzi na biznes w chmurze - dostarcza moc obliczeniową dla usług w chmurze. Procesory używane w tej technice nie podlegają sankcjom USA. Intel – główny dostawca procesorów dla firmy Huawei w chmurze – otrzymywał wcześniej od Departamentu Handlu Stanów Zjednoczonych licencje na dostawy dla chińskiej firmy i ta licencja jest nadal ważna.

Dążenie Stanów Zjednoczonych do podążania własną, specjalną ścieżką budowania sieci piątej generacji będzie dużo kosztować przede wszystkim amerykańskie firmy oraz, w ostatecznym rozrachunku, konsumentów. Podczas gdy większość krajów rozpoczęła wdrażanie sieci 5G w zakresie poniżej 6 GHz, rząd Stanów Zjednoczonych na razie udostępnia w tym celu ultra wysokie częstotliwości. Z jednej strony takie częstotliwości mogą rzeczywiście zapewnić najwyższe możliwe szybkości transmisji danych. Ale sygnał przesyłany na taki zasięg jest bardzo niestabilny: betonowa ściana lub nawet szkło mogą stać się dla niego przeszkodą nie do pokonania. Dlatego rozwój 5G na ultra wysokich częstotliwościach będzie wymagał instalacji dużej liczby nadajników, co samo w sobie jest bardzo kosztowne. Rezygnacja ze sprzętu Huawei i innych chińskich firm dodatkowo podniesie koszty amerykańskiego projektu.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Hegemoniczne zachowanie”. Chiny oceniły nowe sankcje przeciwko Huawei
Duże spadki na amerykańskich giełdach
USA rozszerzyły sankcje przeciwko Huawei
USA grożą Białorusi nowymi sankcjami po aresztowaniu Kolesnikowej
Trump: Widziałem, co robią Rosja i Chiny. Powiedziałem, że musimy zrobić to samo
Tagi:
5G, sankcje, Chiny, USA, Huawei
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz