18:48 30 Listopad 2020
Opinie
Krótki link
9404
Subskrybuj nas na

Do 2030 r. chiński juan może stać się trzecią co do wielkości walutą światową po dolarze i euro. Ta prognoza została sporządzona przez analityków z Morgan Stanley. W tej chwili udział juana w światowych rezerwach nie przekracza 2%, ale w następnej dekadzie może w najgorszym przypadku wzrosnąć do 5%, a w najlepszym do 10% – twierdzi Morgan Stanley.

Analitycy zwracają uwagę na wzrostowy trend popytu globalnych inwestorów na chińskie papiery wartościowe. W lipcu napływ netto kapitału zagranicznego w chińskie obligacje osiągnął 21,3 mld dolarów i był najwyższy od 2014 r., kiedy zaczęto publikować te statystyki. Łączna wartość obligacji posiadanych przez inwestorów zagranicznych szacowana jest na 360 mld dolarów, czyli o 13,7% więcej niż przed rokiem.

W przyszłości trend ten znacznie wzmocni rolę chińskiej waluty na arenie światowej. W raporcie Morgan Stanley stwierdzono, że inwestycje portfelowe staną się głównym kanałem napływu kapitału do Chin w tej dekadzie, podczas gdy inwestycje bezpośrednie zostaną zepchnięte na drugi plan. Według analityków, w tym roku łączny wolumen przyciągniętych inwestycji portfelowych w Chinach wyniesie 150 miliardów dolarów, a od 2021 do 2030 roku ten roczny wskaźnik wzrośnie do 200-300 miliardów dolarów.

Biorąc pod uwagę, że chińskie władze, a także inwestorzy są zainteresowani przyciąganiem kapitału i zwiększaniem otwartości swoich rynków finansowych, w przyszłości znacznie większa część globalnych aktywów będzie zdeponowana w juanach.

Już w 2016 roku juan znalazł się w koszyku walutowym i od tego czasu banki centralne niektórych krajów zaczęły tworzyć rezerwy w chińskiej walucie. Na koniec 2019 r. 70 banków centralnych miało w swoich rezerwach juany, podczas gdy w 2018 r. było ich tylko 60. Jednak łączny udział juana w światowych rezerwach walutowych nie przekracza jeszcze 2%. Według statystyk MFW w I kwartale 2020 r. udział dolara w światowych rezerwach wyniósł 61,9%, euro – 20,05%, jena 5,70%, funta szterlinga 4,43%.

Istnieje kilka czynników utrudniających umiędzynarodowienie juana, powiedział w rozmowie ze Sputnikiem Liu Dongmin, szef Centrum Finansów Międzynarodowych w Instytucie Gospodarki Światowej i Polityki Akademii Nauk Społecznych ChRL:

„W tej chwili najważniejszym czynnikiem decydującym o umiędzynarodowieniu juana jest stopień otwartości rachunku bieżącego. Jak dotąd Chiny nie ujawniły tego w pełni. Oczywiście poważnie ogranicza to umiędzynarodowienie juana.

Istnieją również inne czynniki, w tym swobodna wymienialność juana. Od tego zależy również liberalizacja rachunku bieżącego. Jeśli kurs juana nie może swobodnie pływać, bardzo trudno jest osiągnąć pełną liberalizację rachunku bieżącego. Ponadto stopień otwarcia chińskich rynków finansowych odgrywa ważną rolę. Jeśli są w pełni otwarte, pomaga to przyciągnąć więcej inwestycji zagranicznych.

Wreszcie ważne jest również, aby chińska gospodarka utrzymywała wysokie stopy wzrostu w średnim i długim okresie”.

Analitycy Morgan Stanley uważają, że na rachunku bieżącym Chin w najbliższej przyszłości wystąpi deficyt. Ponieważ Chiny dążą do zmiany modelu wzrostu własnej gospodarki, a mianowicie przejścia z eksportu na konsumpcję krajową, kraj nieuchronnie wchłonie więcej, niż produkuje.

Pochłanianie odnosi się do konsumpcji, inwestycji i wydatków rządowych. Prognozuje się, że do 2030 r. deficyt na rachunku bieżącym Chin wyniesie minus 1,2% PKB. W takiej sytuacji, aby go sfinansować w latach 2025-2030, Chiny potrzebują napływu netto kapitału zagranicznego w wysokości co najmniej 180 mld dolarów rocznie – oblicza Morgan Stanley.

Liu Dongmin powiedział też, że kurs w kierunku stopniowego otwierania rachunku bieżącego i rynków finansowych pozostaje niezmieniony. Dlatego generalnie prognozy Morgan Stanley dotyczące rosnącej roli juana w międzynarodowym systemie finansowym są w pełni uzasadnione.

„Uważam, że prognoza jest całkiem uzasadniona, bo chińska gospodarka wykazuje obecnie dobre wyniki. Walka z epidemią zakończyła się sukcesem, co czyni chińskie rynki atrakcyjnymi dla inwestorów.

Wielu zachodnich inwestorów bardziej zainteresowało się chińskimi rynkami kapitałowymi. Widzimy, że rentowność chińskich papierów wartościowych jest wyższa niż rentowność podobnych papierów na rynkach zachodnich. Zatem ci zagraniczni inwestorzy, którzy inwestują w juana na chińskich rynkach, uzyskują wyższe zyski niż ci, którzy inwestują na rynkach zachodnich. To najważniejszy czynnik przyciągający zagranicznych inwestorów.

Ponadto Chiny aktywnie reformują swój sektor finansowy i otwierają rynki finansowe. Myślę więc, że w przyszłości rynek chiński stanie się jeszcze bardziej atrakcyjny dla inwestorów zagranicznych. Wreszcie wzrost gospodarki chińskiej jest stabilny. Wszystko to stwarza warunki do przyciągania kapitału zagranicznego”.

Większość krajów o rozwiniętych rynkach finansowych zaczęła prowadzić politykę minimalnych lub nawet zerowych stóp procentowych, aby przeciwdziałać obecnemu kryzysowi. To sprawia, że inwestycje są mniej opłacalne. Chiny powstrzymują się od takich działań, utrzymują stopy procentowe na wyższym poziomie i generalnie prowadzą umiarkowaną politykę pieniężną. Rozpiętość pomiędzy rentownością papierów wartościowych na rynku chińskim i na innych rynkach sprawia, że rynek chiński jest coraz bardziej atrakcyjny dla inwestorów, biorąc pod uwagę, że wiarygodność inwestycji w chińskie papiery i np. amerykańskie jest porównywalna.

Chińskie władze, mimo komplikującej się sytuacji międzynarodowej, podejmują kroki w celu ułatwienia dostępu zagranicznego kapitału do chińskiego rynku. Zaledwie kilka dni temu organy nadzoru finansowego opublikowały projekt nowych zasad dostępu inwestorów zagranicznych do chińskiego rynku obligacji. Zasady upraszczają wiele formalnych procedur i ujednolicają możliwości dostępu inwestorów zagranicznych do różnych rodzajów rynków papierów wartościowych w kraju.

Ponadto lista ograniczeń dla inwestycji zagranicznych jest stale zmniejszana. W tym roku zniesiono ograniczenia dotyczące udziałów kapitału zagranicznego w sektorze bankowym, ubezpieczeniowym i maklerskim.

Niektóre zagraniczne firmy finansowe złożyły już wnioski dotyczące pełnej kontroli nad wspólnymi przedsięwzięciami w Chinach. W szczególności JP Morgan jako pierwsza firma uzyskała pełną kontrolę nad swoją działalnością w Chinach. Za jej przykładem poszli inni najwięksi światowi gracze – UBS Group AG, Nomura Holdings Inc. i Credit Suisse.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Kurs juana poszybował w górę. Gospodarka wstaje z kolan
Czarne chmury nad Mercedes-Benz w Niemczech. Co ze sprzedażą?
Co popycha Chiny do digitalizacji juana?
Czy nowa chińska waluta cyfrowa zastąpi juana?
W sporze o kopalnie chodzi o miliardy. „Dobrze, gdyby Australijczycy dostali nauczkę w Polsce”
Niepokojące prognozy: nadchodzi powtórka Wielkiego Kryzysu z lat 30.
Tagi:
Euro, gospodarka, juan, inwestycje, Chiny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz