05:12 02 Grudzień 2020
Opinie
Krótki link
33461
Subskrybuj nas na

Zakończenie współdziałania między Chinami a Stanami Zjednoczonymi będzie bardzo kosztowne dla obu stron i jest prawdopodobne, że Chiny opracują własne systemy płatności, długu i inne, które będą niekompatybilne z istniejącymi.

Opinię tę wyraził Robert Daley, pracownik Centrum Wilsona Instytutu Kissingera. Według niego w najbardziej ekstremalnym scenariuszu Chiny i Stany Zjednoczone będą kierować się wyłącznie swoimi standardami technologicznymi. Oznacza to, że integracyjny globalny system finansowy i technologiczny przestanie istnieć.

W drugiej połowie XX wieku Stany Zjednoczone ostatecznie ugruntowały swój status globalnej potęgi gospodarczej i technologicznej. Powstał światowy system finansowy oparty na hegemonii dolara jako głównej waluty rozliczeń pomiędzy krajami. W Waszyngtonie znajdują się siedziby czołowych instytucji rozwojowych - Banku Światowego czy Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Stany Zjednoczone od wielu lat są motorem światowego postępu technologicznego: od upowszechnienia się na całym świecie Internetu opartego na technologiach amerykańskich po mikroelektronikę. Od lat 70., kiedy wszedł w życie Układ o współpracy patentowej, przewidujący ujednoliconą procedurę składania wniosków patentowych o ochronę wynalazków w każdym z umawiających się krajów, Stany Zjednoczone pozostawały stałym liderem pod względem liczby patentów do 2019 roku.

Wraz z rozpadem ZSRR Stany Zjednoczone nie miały też rywali na światowej arenie politycznej. W ten sposób powstał amerykański porządek polityczny, gospodarczy i technologiczny.

Ale potem Chiny, które długo podążały za głosem Deng Xiaopinga, aby „pozostać w cieniu”, zaczęły wykazywać coraz większe ambicje na arenie międzynarodowej.

Chiny stały się drugą gospodarką na świecie i zdaniem analityków, biorąc pod uwagę obecną dodatnią dynamikę chińskiej gospodarki oraz ujemną dynamikę amerykańskiej, do 2028 roku mogą wyprzedzić Stany Zjednoczone i stać się największą gospodarką świata.

W wielu obszarach technologicznych Chiny wyprzedziły już Stany Zjednoczone: w 2019 roku Chiny zajęły pierwsze miejsce na świecie pod względem liczby zgłoszeń patentowych. W dziedzinie 5G, wizji komputerowej, uczenia maszynowego czy „inteligentnych miast” Chiny z pewnością stały się liderem. Przedstawiciele Chin kierują czterema wyspecjalizowanymi agencjami ONZ: FAO, ICAO, ITU oraz Departamentem Gospodarczo-Społecznym ONZ. Reprezentacja Chin w międzynarodowych organizacjach ds. standaryzacji stale rośnie. Chińskie firmy zaczęły podbijać światowe rynki i te obszary, którymi tradycyjnie dowodziły firmy amerykańskie. Na początku 2020 roku najczęściej pobieraną aplikacją w USA nie był Facebook, ale TikTok. Ponad 50 amerykańskich operatorów telekomunikacyjnych nie ma pojęcia, jak pracować bez sprzętu Huawei. W pierwszej połowie 2020 roku chińskie firmy pozyskały prawie połowę całego globalnego finansowania kapitałowego.

Jeśli przeanalizujemy charakter sankcji USA wobec Chin, staje się jasne, że są one wymierzone właśnie w te obszary, w których Chiny zyskały na znaczeniu na świecie.

Chiny są największym eksporterem na świecie, a Stany Zjednoczone nakładają cła na chińskie produkty. Chińskie firmy technologiczne przejmują światowe rynki - USA nakładają na nie sankcje. Chińskie firmy prowadzą rekordowe IPO na amerykańskich giełdach - Stany Zjednoczone opracowują nowe zasady raportowania, aby ograniczyć notowania chińskich spółek. Oficjalne motywy sankcji są oczywiście różne. Ale ogólnie okazuje się, że Waszyngton uderza dokładnie w te obszary, w których Chiny zaczynają stanowić konkurencję dla Stanów Zjednoczonych.

Według Roberta Daleya Chiny nie chcą konfrontacji ze Stanami Zjednoczonymi i całkowitego oddzielenia się od pierwszej gospodarki świata. Jeśli jednak sytuacja się pogorszy, Pekin będzie musiał podjąć walkę. A potem Chiny stworzą własne alternatywy dla międzynarodowych instytucji finansowych, systemów płatności, własnych ekosystemów technologicznych i standardów. Doprowadzi to do polaryzacji, a inne kraje staną przed wyborem: który z dwóch modeli rozwoju społeczno-gospodarczego i technologicznego przyjąć.

Paradoks polega na tym, że same Chiny nie dążyły do stworzenia nowego porządku świata, nie próbowały izolować się od reszty świata. Ale działania USA zmuszają Chiny do samoobrony i odwetu, mówi Chen Fengying, ekspert z Instytutu Gospodarki Światowej Chińskiej Akademii Współczesnych Stosunków Międzynarodowych.

„Myślę, że jest tu więcej motywów obronnych niż izolacjonistycznych (które zakładają istnienie dwóch systemów). Huawei zapowiedziała stworzenie własnego ekosystemu Kungpeng także ze względu na działania obronne i nie było chęci odłączania się. Myślę więc, że nawet jeśli na świecie zaistnieją dwa systemy, będzie to konsekwencja ochrony, a nie separacji. Przecież nikt nie wie, jak zakończą się nadchodzące listopadowe wybory, poczekamy i zobaczymy. Fenomen obecnego czasu polega na tym, że wiele krajów wychodzi z pozycji ochronnej. Chiny nie chciały się wycofać. A ponieważ świat jest jeden, nie jest to nawet możliwe. Osobiście uważam, że teraz ma miejsce przeprojektowanie, restrukturyzacja porządku światowego. Wszystkie kraje muszą się wzajemnie uznawać. Mimo to sytuacja międzynarodowa uległa poważnym zmianom. Chiny nadal poszukują międzynarodowej współpracy w obliczu globalizacji. Ale prowadzenie  własnej gry też jest normalne”.

Choć może to zabrzmieć cynicznie, jeśli Stany Zjednoczone rozpoczęły kurs powstrzymania Chin, to zrobiły to za późno. Oczywiście sankcje USA w krótkim okresie spowodują w pewnym stopniu spowolnienie rozwoju poszczególnych chińskich firm. Dla Huawei będzie to trudne, Bytedance może ponieść poważne straty. Ale ogólnie Chiny zgromadziły już wystarczające kompetencje, aby tworzyć alternatywne systemy. Huawei opracowała własny system operacyjny i sklep z aplikacjami w odpowiedzi na zakaz korzystania z produktów Google. Chiny są gotowe zaoferować światu własne standardy technologiczne, takie jak protokół New IP.

Wreszcie Chiny są gotowe do aktywnego udziału w kształtowaniu globalnych zasad etycznego wykorzystywania sztucznej inteligencji, ochrony danych osobowych i zarządzania cyberprzestrzenią. Niedawno chiński minister spraw zagranicznych Wang Yi przedstawił chińską inicjatywę, składającą się z ośmiu punktów, poświęconą zapewnieniu globalnego bezpieczeństwa cyfrowego i bezpieczeństwa danych. Jest więc całkiem możliwe, że już wkrótce Amerykanie będą musieli zastanawiać się, nie jak powstrzymać Chiny, ale jak przynajmniej za nimi nadążyć.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Co popycha Chiny do digitalizacji juana?
Chiny przygotowują się do „wyścigu zbrojeń” ze Stanami Zjednoczonymi
Tagi:
kryzys gospodarczy, gospodarka rynkowa, gospodarka, sankcje, sanki, USA, Chiny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz