20:48 26 Październik 2020
Opinie
Krótki link
Autor
Rosyjska szczepionka na koronawirusa „Sputnik V” (47)
2261
Subskrybuj nas na

Urugwajski prezenter telewizyjny Sebastián Beltrame był pierwszym obcokrajowcem, który wszedł do laboratorium, w którym produkowana jest szczepionka „Sputnik V”. W rozmowie ze Sputnik Mundo wyraził on podziw dla pracy naukowców. Udało mu się nawet uczestniczyć w procesie wysłania rosyjskiej szczepionki do Ameryki Łacińskiej.

Sebastian Beltrame od dawna jest związany z urugwajską telewizją: od 2002 roku nagrał kilka seriali telewizyjnych i dokumentów podróżniczych. Nic więc dziwnego, że gdy tylko nadarzyła się okazja, choć z ograniczeniami dotyczącymi podróży lotniczych na tle COVID-19, ponownie pomyślał o podróżowaniu.

Zgodnie z sugestią właściciela biura podróży z Urugwaju, które zwykle sponsoruje jego wycieczki, Beltrame zdecydował się najpierw pojechać do Madrytu, a następnie do „innego możliwego miejsca w Europie” – opowiada Sputnikowi.

Zachęceni możliwościami, jakie daje paszport Urugwaju, jedynego kraju Ameryki Łacińskiej, którego obywatele mogą wjechać do strefy Schengen, Beltrame i jego partner zaczęli planować wyjazd do stolicy Hiszpanii. Wtedy pojawiła się inspiracja: „Ostatnim razem, gdy byłem w Rosji, leciałem przez Hiszpanię i był to krótki lot, tylko cztery godziny. Dlaczego więc nie zrobić tego samego ponownie?”.

Jak dojechać do Moskwy?

Prezenter z Urugwaju zignorował złożoność lotów między Madrytem a Moskwą w szczytowym okresie pandemii i przypomniał sobie podróż na Antarktydę, którą odbył na początku 2020 roku, kiedy obchodzono 200. rocznicę odkrycia kontynentu przez rosyjskiego odkrywcę Bellingshausena.

W ramach historycznej przyjaźni delegacji urugwajskiej i rosyjskiej na Antarktydzie Beltram zapoznał się także z pracą Instytutu Beringa-Bellingshausena Badań nad Amerykami (IBBA) z siedzibą w Montevideo i jego prezesem Siergiejem Brilewem. On zaproponował, aby Urugwajczycy przyjechali do Moskwy, żeby zapoznać się z procesem produkcji szczepionki „Sputnik V”.

Pierwsza na świecie szczepionka przeciwko koronawirusowi.
© Sputnik . Gamaleya Research Institute of Epidemiology and Microbiology
Beltrame skontaktował się również z Rosyjskim Funduszem Inwestycji Bezpośrednich (RDIF), który koordynuje międzynarodowe inwestycje w Rosji i odegrał kluczową rolę w finansowaniu produkcji szczepionek w Centrum Epidemiologii i Mikrobiologii im. Gamalei.

Jedną z najważniejszych umów podpisanych w ostatnim czasie przez RDIF jest umowa z rosyjską firmą farmaceutyczną R-Pharm o produkcji szczepionki w jej laboratorium w Jarosławiu, położonym nieco ponad 250 kilometrów od Moskwy. Za zgodą RDIF wizyta dziennikarza w fabryce mogła się odbyć.

Ale wciąż była przeszkoda: granice Rosji są zamknięte dla turystów, więc procedura wjazdu do kraju jest uciążliwa, a dojazd z Madrytu był niezwykle trudny. Niepewność zniknęła, gdy Urugwajczyk znalazł lot do Moskwy przez Stambuł.

Wizerunek to nic, rezultat jest najważniejszy

16 września Beltrame odwiedził laboratorium, w którym produkowana jest szczepionka. Zobaczył tam zupełnie inny obraz, niż się spodziewał. „Myślałem, że będzie bezpieczeństwo, jak w przedsięwzięciu wojskowym, ale jest to najzwyklejsze miejsce, w którym naukowcy pracują tak, jakby był to kolejny dzień w ich życiu” – powiedział Sputnikowi.

Po zwiedzeniu tego miejsca i rozmowie z jego kierownictwem oraz badaczami Beltrame odniósł wrażenie, że naukowcy ci mogą nie „w pełni rozumieć wagę tego, co robią”. „Opracowanie szczepionki oznacza, że ludzkość poczyniła imponujące postępy, a dla nich ratowanie życia to normalny dzień pracy” – powiedział.

Tutaj Urugwajczyk wyciągnął główny wniosek dotyczący osobliwości narodu rosyjskiego: „Nie obchodzi ich wizerunek, zależy im na rezultacie”. Ze względu na wielkość kraju, w którym mieszkają, Rosjanie „nie muszą pokazywać innym, co robią”.

Osiągają bardzo dobre wyniki, ale bez szczególnej reklamy. Takie mam wrażenie o narodzie rosyjskim – podsumował.

Rozpowszechnianie fałszywych informacji o Rosji

Urugwajczyk był zaskoczony, gdy dowiedział się, że to samo laboratorium produkuje szczepionkę opracowaną przez Uniwersytet Oksfordzki i firmę farmaceutyczną AstraZeneca. To negowało oskarżenia, jakie widział w niektórych mediach przeciwko Rosji o rzekomą „kradzież receptury” brytyjskiej szczepionki.

Otrzymawszy odpowiedzi na wszystkie pytania, Beltrame potwierdził, że w wielu przypadkach Ameryka Łacińska nie posiada dokładnych informacji o Rosji i jej osiągnięciach. „Informacje, które mamy (w Ameryce Łacińskiej) są błędne. Jesteśmy bombardowani informacjami, które często są fałszywe i sprzeczne” – powiedział Sputnikowi.

Takie zniekształcone informacje mogą prowadzić do tego, że kraje Ameryki Łacińskiej będą odczuwać nieufność np. wobec szczepionki „Sputnik V”. Stąd też, jego zdaniem, wiele krajów zachodnich, które nie wiedziały o wcześniejszej pracy ośrodka im. Gamalei, było zaskoczonych informacją o uruchomieniu rosyjskiej szczepionki i uważało, że pojawiła się ona „znikąd”.

Beltrame wrócił do Montevideo, gdzie nadal przebywa na kwarantannie prewencyjnej. Przygotowuje się już do wydania materiału, który nakręcił w Rosji, ale na tym nie poprzestanie - skontaktował się już z firmami urugwajskimi w celu zbadania możliwości zawarcia umów z rosyjskim laboratorium na przyszłą produkcję szczepionek w Urugwaju. „Ponieważ jestem jedynym obcokrajowcem, któremu udało się dostać do fabryki, byłoby z mojej strony egoizmem, gdybym nie podzielił się tą informacją” – wyjaśnił.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Rosyjska szczepionka na koronawirusa „Sputnik V” (47)

Zobacz również:

Szef WHO w Europie jest przekonany o powodzeniu trzeciej fazy testów szczepionki „Sputnik V”
RDIF dostarczy do Uzbekistanu 35 mln dawek szczepionki „Sputnik V”
Tagi:
koronawirus, szczepionka
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz