20:10 26 Październik 2020
Opinie
Krótki link
Autor
Sytuacja wokół Aleksieja Nawalnego (102)
13856
Subskrybuj nas na

Były senator RP Maciej Grubski uważa, że Nawalny żywi się tematem Putina, mimo ostatnich wypowiedzi rosyjskiego opozycjonisty w Der Spiegel o tym, że za jego otruciem stoi właśnie rosyjski prezydent.

Bloger Aleksiej Nawalny w rozmowie z Der Spiegel wyraził opinię, że za jego otruciem stoi Władimir Putin. Według opozycjonisty nie ma innej wersji tego, co się stało. Podkreślił, że wróci do Rosji, a jego zadaniem jest pozostać osobą, która się nie boi.

Sytuację dla Sputnika komentuje były senator RP (w latach 2007- 2019) Maciej Grubski:

„Według mnie Nawalny żywi się tematem Rosji, tematem Putina.

Bez Putina nie ma Nawalnego, ponieważ wtedy traci się sens działalności Nawalnego. Nawalny wykorzystuje wszelkiego rodzaju sposoby, żeby zaistnieć w sytuacji, w której dzisiaj jest. Te jego głosy, jego wypowiedzi, czy ta sytuacja, w której on coś komentuje, są nic nie warte. To jego oświadczenie jest, oczywiście, poniżej pasa

– powiedział Maciej Grubski.

Polski senator Maciej Grubski. Zdjęcie archiwalne
Polski senator Maciej Grubski. Zdjęcie archiwalne

Kiedy Europa podnosi głos?

Maciej Grubski twierdzi, że nie rozumie sytuacji, w której Unia Europejska na podstawie gołych deklaracji podejmuje temat Nawalnego. Zaznacza, że nie ma żadnych podstaw i dowodów na to. Sankcje, według rozmówcy, są niedopuszczalne.

„Nawalny, oczywiście, swoje pretensje może mieć, ja mogę go rozumieć.

Chciałby w Rosji rządzić, ale nie ma takiej szansy. Putina, a nie Nawalnego wybiera przytłaczająca część społeczeństwa. Jak źle mówi o Putinie, to wtedy Europa podnosi głos, że trzeba to słuchać. To jest błąd. Ma on swoje pretensje, tak samo, jak np. na Białorusi opozycjoniści mają swoje pretensje do Łukaszenki, w innym miejscu - co innego, takie jest życie.

Nie jest to powodem, żeby Unia podejmowała radykalny krok jakby rozpatrując pewne wystąpienia Nawalnego i, nie daj Bóg, żeby na podstawie tego powstały kolejne sankcje wobec Rosji” – przestrzega Maciej Grubski.

Gdzie leżą interesy Polski

Na pytanie, komu na tym zależy, rozmówca Sputnika twierdzi, że najbardziej zależy Amerykanom, bo Amerykanie potrzebują ciągłych bitew gospodarczych, przede wszystkim, kiedy mowa jest o paliwie.

„Chodzi o ropę, gaz i tym podobne.

Chodzi o wypchnięcie Rosji na obszar sankcyjny, przekonanie Europy, żeby nie prowadzić interesy gospodarcze z Rosją. W tle są pieniądze. Olbrzymie pieniądze. Amerykańskie paliwo nie jest, oczywiście, najtańszym paliwem, dlatego w interesach USA jest pozbycie się konkurentów wszelkimi sposobami

- stwierdził były senator.

Jest zdania, że Polska nie powinna się w takie sprawy angażować.

„Obserwuj, analizuj, ale nie mieszaj się w takie gry, bo to straszne gry. Potrzebujemy taniego paliwa, a rozwiązania dotyczące jego zabezpieczenia mogą się różnić.

Amerykańskie paliwo oczywiście nie należy do najtańszych, a teraz, wykluczając Iran z gry, w pewnym sensie wykluczając Irak, wyłączając Rosję, amerykańscy potentaci mogą rzeczywiście rozegrać wielką grę na europejskich rynkach gazu i ropy, bo cały czas istnieje przepychanka gospodarcza o paliwa. Uważam, że Polska nie powinna się wdawać w takie rzeczy. To są fatalne w skutkach rozgrywki

 – mówi Maciej Grubski.

„Nawalny jest opozycjonista, który ma swój plan na życie. Ale nie znaczy, że taki kraj europejski, jak Niemcy, jak stabilna Francja, mają podejmować jakieś działania dlatego, że on coś tam powiedział. To są zbyt ważne rzeczy, zbyt ważne interesy, żeby tak rozgrywać politykę” – dodał Maciej Grubski.

Sprawa Nawalnego

Rozmowa z Der Spiegel była pierwszym wywiadem Nawalnego po wyjściu ze śpiączki. Opowiedział w nim o wydarzeniach poprzedzających jego otrucie, o leczeniu w Niemczech i planach powrotu do Rosji. Opozycjonista nie zamierza zmieniać stylu życia po powrocie do zdrowia.

Będę nadal podróżował po rosyjskich regionach, zatrzymywał się w hotelach i pił wodę w pokojach

- mówi Nawalny.

Przed kilkoma dniami opuścił berlińską klinikę Charité, gdzie zоstał przetransportowany ze szpitala w Omsku po tym, jak zachorował w samolocie Na podstawie wyników badań lekarze z Omska podali jako główną diagnozę zaburzenie metaboliczne, które spowodowało gwałtowny skok poziomu cukru we krwi. Niemieckie wojskowi toksykolodzy twierdzą, że pobrane próbki świadczą o tym, że Nawalny został otruty substancją z grupy toksycznych środków bojowych „Nowiczok”.

Te same informacje zostały rzekomo potwierdzone przez laboratoria we Francji i Szwecji. Żadnych dowodów opinii publicznej nie przedstawiono. W Rosji zaprzeczają samemu faktowi zatrucia i są przekonani, że nie ma jeszcze podstaw do wszczęcia  sprawy karnej.

Oświadczenie poniżej pasa

Głowy państw członkowskich i przedstawicielstw Unii Europejskiej podczas szczytu 1-2 października mają ogłosić, że oczekują informacji od Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) w sprawie incydentu z rosyjskim blogerem. Po tym Bruksela zdecyduje o swojej reakcji. Część ekspertów nie wykluczyła, że w trakcie rozmów podniesiona zostanie kwestia nowych sankcji wobec Rosji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Sytuacja wokół Aleksieja Nawalnego (102)

Zobacz również:

Nawalny oskarża Putina o „otrucie”. Kreml komentuje
Maciej Grubski: Oświadczenie rządu Niemiec o otruciu Nawalnego Nowiczokiem to zagranie poniżej pasa
Tagi:
Nord Stream-2, paliwo, UE, Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW), Nowiczok, Maciej Grubski, Der Spiegel, Polska, Rosja, opozycja, Aleksiej Nawalny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz