21:20 22 Październik 2020
Opinie
Krótki link
2340
Subskrybuj nas na

3 października Niemcy obchodzą po raz 30. święto narodowe - Dzień Jedności Niemiec. W tym dniu NRD przestała istnieć: terytorium byłej republiki socjalistycznej zostało wcielone do RFN, a Zachodnioniemiecka Ustawa Zasadnicza objęła nowe kraje związkowe.

Były szef Partii Demokratycznego Socjalizmu (PDS), następczyni rządzącej w NRD partii SED, poseł do Bundestagu z partii Die Linke Gregor Gysi opowiedział Sputnikowi o tym, co czują dziś obywatele byłego NRD, jaką rolę w zjednoczeniu Niemiec odegrał Związek Radziecki oraz za co Niemcy szanują Michaiła Gorbaczowa.

Przywództwu NRD nie udało się uformować w ludziach poczucia samoświadomości jako obywateli NRD, choć bardzo się starało. Ale to udało się w RFN. Oznacza to, że dziś Niemcy z NRD mają poczucie, że są właśnie wschodnimi Niemcami i mają znacznie większą pewność siebie niż 30 lat temu

- powiedział w wywiadzie dla Sputnika. Jego zdaniem bez zgody ZSRR nie doszłoby do zjednoczenia.

„Z powodu NRD nikt nie prowadziłby III wojny światowej. Decydujące było poparcie dla zjednoczenia (radzieckiego przywódcy Michaiła - red.) Gorbaczow było decydujące. Innym problemem było to, że ZSRR było gotowe do wycofania swoich wojsk. Stany Zjednoczone, Francja i Wielka Brytania również zgodziły się wycofać swoje wojska, ale w przypadku Stanów Zjednoczonych było to czysto symboliczne, ponieważ w Niemczech pozostało wielu wojskowych, a także pozostała broń nuklearna.

Obiecano, że wojska alianckie nie zostaną rozmieszczone na wschodzie Niemiec, czyli w byłej NRD. To się jeszcze nie wydarzyło, ale doszło do tego w Polsce i aż po granice Rosji, ale to już inna historia. Chcę powiedzieć, że ZSRR wniósł wielki wkład w zjednoczenie, ale z drugiej strony Zachód nie mógł przestać wygrywać i założył, że wszystko będzie dalej jak dotychczas.

To był poważny błąd, którego konsekwencje widoczne są nawet dzisiaj" - zaznaczył.

- Czy widzi Pan problem w tym, że wojska amerykańskie pozostają w Niemczech? Prezydent USA Donald Trump powiedział niedawno, że zamierza zmniejszyć ich liczbę.

- W jego sformułowaniu to brzmi jak kara dla Niemiec, a ja powiedziałem, że chciałbym więcej takich „kar”. Może wycofać wszystkich żołnierzy w ogóle, a przede wszystkim broń jądrową.

Trump zapowiedział również stworzenie małej bomby atomowej, która zrzucona na jeden kraj nie zaszkodziłaby sąsiadom. Wyobraźmy sobie, że takie bomby mogą być skierowane przeciwko Rosji. W tym przypadku Rosja musiałaby zniszczyć broń jądrową stacjonującą w Niemczech, co oznacza, że rozmieszczenie broni jądrowej nie zwiększa bezpieczeństwa Niemiec. Ale wielu w Niemczech nadal myśli tak, jak podczas zimnej wojny, nie rozumie, że mamy tutaj inną sytuację i nie jest w interesie naszego bezpieczeństwa zwiększanie obecności amerykańskich żołnierzy i broni jądrowej.

- 3 października odbędzie się odsłonięcie pomnika Gorbaczowa w Dessau w Niemczech. Co Pan o tym myśli i jak ocenia jego rolę podczas zjednoczenia?

- To był bardzo szybko zmieniający się czas. W połowie grudnia 1989 roku (Gorbaczow - red.) powiedział, że jeśli odda SED („Socjalistyczna Zjednoczona Partia Niemiec” - rządząca partia komunistyczna w NRD - red.), to odda NRD, a jeśli odda NRD, to odda i ZSRR. Odwiedziłem go 1 lutego 1990 roku i powiedział mi, że jedność Niemiec jest bliska i nie może temu zapobiec. Myślę, że Gorbaczow miał dobre pomysły polityczne, ale jego problem polegał na tym, że nie mógł wymyślić nic dla gospodarki.

Niemcy nadal szanują Gorbaczowa, przynajmniej bardziej niż ludność rosyjska. Ponadto jest honorowym obywatelem Berlina.

- Jakie są stosunki między NRD a Rosją, czy jest tak, jak było między NRD a ZSRR? Jak to wygląda teraz?

- Chcę powiedzieć szczerze i otwarcie - w NRD były też nastroje antyradzieckie. Oczywiście nie powszechne, ale były. Były i zniknęły, zostały pokonane. Pojawienie się szczególnej samoświadomości Niemców ze Wschodu doprowadziło obecnie do tego, że udało im się odciąć od antyrosyjskich nastrojów, które częściowo obecne są w RFN. Są oczywiście wyjątki, ale większość tego nie akceptuje...

Stanowisko potępienia i arogancji wobec Rosji jest dobrze przyjmowane na Zachodzie, ale niezbyt dobrze na Wschodzie. Wynika to między innymi z faktu, że ludzie na zachodzie i wschodzie Niemiec inaczej czują i myślą.

- Jakie są teraz perspektywy stosunków między Rosją a Niemcami?

- Niemcy mają geostrategiczny interes w dobrych stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi, Rosją i Chinami. Nie dzieje się tak w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi, ponieważ jest tam za dużo zależności. W stosunkach z Rosją tak się nie dzieje, ponieważ istnieją pewne ukształtowane przekonania, mam na myśli rząd, ale także z powodu arogancji (...)

Należy przywrócić fundamentalne zaufanie. Czyli nie trzeba mieć wspólnego punktu widzenia, ale jeśli kanclerz rozmawia o czymś z (prezydentem Rosji Władimirem) Putinem, to powinien wiedzieć, że to prawda, a kiedy on o czymś rozmawia z nią (kanclerz Niemiec Angela Merkel), ona też musi wiedzieć, że to prawda.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Dlaczego Niemcy wybierają Huawei pomimo nacisków ze strony USA?
Francja wezwała Niemcy do przedstawienia dowodów w sprawie Nawalnego
Tagi:
bomba atomowa, Michaił Gorbaczow, polityka, historia, ZSRR, wywiad, Niemcy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz