18:51 28 Październik 2020
Opinie
Krótki link
Autor
Eskalacja konfliktu w Górskim Karabachu (77)
33114
Subskrybuj nas na

Inicjatywa posłanki PiS z Wielkopolski Marty Kubiak, żeby przeznaczyć swoją wrześniową wypłatę na zakup najpilniejszych produktów dla osób, które ucierpiały w wyniku konfliktu w Górskim Karabachu, w związku z „nieustającymi atakami strony Azerskiej”, jest niespodzianką dla przedstawicieli Polonii w Azerbejdżanie.

„Była to spora niespodzianka! Chodzi o to, że społeczność polska w Armenii to niewielka garstka ludzi, w przeciwieństwie do, na przykład, Polonii w Gruzji czy w Azerbejdżanie. To czysto symboliczny gest” – powiedziała w rozmowie ze Sputnikiem Olga Jurzanina-Makowielska, prezes Wspólnoty „Polonia – Azerbejdżan” w Baku.

PiS wspiera jedną ze stron konfliktu?

Jak donosił już nasz portal, posłanka PiS poinformowała o swoim zamiarze za pośrednictwem Facebooka. Jak napisała, czuje się zobowiązana do udzielenia pomocy.

„W związku z ostatnimi wydarzeniami na terytorium Armenii i nieustającymi atakami strony Azerskiej również na skupiska ludności cywilnej także zamieszkane przez niewielką społeczność Polską jako Członek Komisji ds. Łączności z Polakami za Granicą czuję się zobowiązana przekazać całe uposażenie Posła na Sejm RP za miesiąc wrzesień na zakup najpilniejszych produktów, które to trafią do potrzebujących w rejonie walk” – napisała Kubiak.

Zdaniem Olgi Jurzaniny-Makowielskiej potrzeba udzielenia takiego wsparcia finansowego nie świadczy o tym, że polska partia rządząca pośrednio wspiera jedną ze stron konfliktu.

„To prywatna inicjatywa Marty Kubiak. W Polsce zawsze jest bardzo szerokie spektrum opinii. Na przykład Małgorzata Gosiewska, też posłanka PiS, pojechała wspierać banderowców na Ukrainie. To także jej prywatna inicjatywa (posłanka odwiedziła m.in. 24. batalion obrony terytorialnej „Ajdar” w obwodzie ługańskim; w Rosji uznany za organizację ekstremistyczną – red.)” – podkreśliła rozmówczyni Sputnika.

„Azerbejdżan nie zajmie terytorium Armenii”

Komentując obawy Lianу Harutyunyan, prezes Związku Polaków w Armenii „Polonia”, która w rozmowie ze Sputnikiem powiedziała, że „to nie jest wojna Armenii z Azerbejdżanem o Arcach (Górski Karabach – red.) – o ziemię, lecz jest to wojna, by zniszczyć chrześcijańskich Ormian, zrealizować ostatecznie cel Turcji sprzed 100 lat, czyli ludobójstwo XXI wieku”, Olga Jurzanina-Makowielska wyraziła odmienne zdanie.

Obawy Armenii są nadmiernie wyolbrzymione z powodu odwiecznej wrogości wobec Turcji i Turków w ogóle. W planach rządu Azerbejdżanu, o czym wielokrotnie mówił prezydent Ilham Alijew, przewidziano jedynie wyzwolenie okupowanych terytoriów Azerbejdżanu. W żadnym razie Azerbejdżan nie zamierza zająć terytorium Armenii

– powiedziała prezes Wspólnoty „Polonia – Azerbejdżan”.

Jak podkreśliła, sytuacja w strefie konfliktu jest nadal napięta: „Armia Azerbejdżanu zajmuje wyludnione obszary, prawie nie ma tam ludzi”. I przypomina: „W wyniku masakry w Xocali (określenie masowej egzekucji na azerskiej ludności cywilnej, która miała miejsce w nocy 25-26 lutego1992 w mieście Xocali (Chodżały), w czasie wojny o Górski Karabach – red.) Azerbejdżanie zostali zabici lub wypędzeni na początku wojny w Karabachu 30 lat temu. Ale należy powiedzieć, że karabaskich Ormian w zasadzie nie ma obecnie w Karabachu. Walczą tam armeńskie wojska”.

W Azerbejdżanie niepokoją się o Polaków z Gandży

Prezes Wspólnoty „Polonia – Azerbejdżan” twierdzi, że Polacy nie mieszkają w Górskim Karabachu.

Ale w drugim co do wielkości mieście w Azerbejdżanie – Gandży, które zostało zaatakowane przez Armenię, mieszka znajoma polska rodzina. Bardzo niepokoiliśmy się, dzwoniliśmy, pytaliśmy, czy żyją. Okazało się, że ucierpiało tylko centrum starożytnego miasta, ludność cywilna. Widziałam zdjęcia. Dobrze, za Baku jeszcze się nie wzięli…

– powiedziała Olga Jurzanina-Makowielska.

Siły Zbrojne Azerbejdżanu atakują jednostkami artyleryjskimi Siły Zbrojne Armenii w Górskim Karabachu
© Sputnik . Ministry of Defence of Azerbaijan
Jak już wcześniej informował Sputnik, przedstawiciele Polonii w Armenii starają się nieść pomoc humanitarną – zorganizowano zbiórkę żywności, lekarstw, pomoc dla żołnierzy i mieszkańców Arcachu (Górski Karabach – red.), w tym ewakuowanych z Górskiego Karabachu. Z kolei Wspólnota „Polonia – Azerbejdżan” nie zamierza organizować takich akcji.

Nie ma takiej potrzeby i myślę, że nie jest to przewidziane

– uważa Olga Jurzanina-Makowielska.

Konflikt między Armenią i Azerbejdżanem

Walki na linii kontaktowej w Górskim Karabachu rozpoczęły się 27 września. Armenia i Azerbejdżan oskarżają się nawzajem o rozpoczęcie działań wojennych. Karabach informuje o ostrzale artyleryjskim osiedli nieuznawanej republiki, w tym stolicy Stepanakert. Armenia ogłosiła stan wojenny i – po raz pierwszy – powszechną mobilizację, twierdząc, że Ankara aktywnie wspiera Baku.

W Azerbejdżanie wprowadzono częściową mobilizację, a w niektórych rejonach stan wojenny. Przywódcy Rosji, Stanów Zjednoczonych i Francji wezwali strony konfliktu do jego zakończenia i rozpoczęcia negocjacji bez wstępnych warunków. Turcja oświadczyła, że udzieli Azerbejdżanowi wsparcia, jeśli o takie wystąpi, w związku z kolejnym pogorszeniem się sytuacji w Górskim Karabachu.

Prezydent Rosji Władimir Putin nazwał to, co się dzieje w Górskim Karabachu, tragedią i powiedział, że Moskwa liczy na zakończenie konfliktu w najbliższej przyszłości.

Ludzie giną, po obu stronach są duże straty. Mamy nadzieję, że ten konflikt zakończy się tak szybko, jak to możliwe. Jednak, jeśli nie zakończy się ostatecznie, a wydaje się, że do tego jeszcze długa droga, to w każdym razie wzywamy, i ja jeszcze raz chcę to powiedzieć, wzywamy do zawieszenia broni. I trzeba to zrobić jak najszybciej

– powiedział Putin w telewizji „Rossija 24”.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Eskalacja konfliktu w Górskim Karabachu (77)

Zobacz również:

Putin po raz pierwszy omówił z Alijewem zaostrzenie sytuacji w Karabachu
Putin zaprosił strony konfliktu w Karabachu na rozmowy do Moskwy
Armenia i Azerbejdżan potwierdziły udział w konsultacjach w Moskwie
Alijew: Erywań powinien przedstawić harmonogram wycofywania wojsk z Karabachu
Tagi:
Polacy, konflikt, Górski Karabach, Armenia, Azerbejdżan
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz