21:57 30 Październik 2020
Opinie
Krótki link
Autor
112610
Subskrybuj nas na

W II kwartale czeska gospodarka spadła o 10,9%. To najgorszy wynik od czasu powstania niepodległych Czech. W związku z tym rząd zamierza reanimować projekt budowy kanału Dunaj-Odra-Łaba. Czy to właściwy moment na wdrożenie projektu, który przez wielu uważany jest za megalomanię? Sputnik poprosił o komentarz czeskiego ekonomistę Jaroslava Tichý.

W poniedziałek 5 października czeski rząd zatwierdził przygotowanie pierwszej części budowy korytarza wodnego Dunaj-Odra-Łaba między Ostrawą a granicą z Polską. Pierwszy etap ma kosztować około pół miliarda euro, a koszt całego projektu szacuje się na 23 miliardy euro. Prezydent Czech Milosz Zeman aktywnie lobbuje na rzecz budowy, ale naukowcy i ekolodzy krytykują projekt. Ich zdaniem kanał jest nieopłacalny, decyzja techniczno-ekonomiczna jest bezzasadna, a pandemia i recesja gospodarcza to nie najlepszy moment na jego wdrożenie.

Poprzednia ocena rentowności projektu została przeprowadzona w innych warunkach niż te, w których jesteśmy teraz i które dopiero nastaną. To wspaniała okazja do podjęcia pracy przez Czechów w okresie rosnącego bezrobocia.

W związku z tym konieczne jest uwzględnienie w kalkulacji rentowności projektu oszczędności pieniędzy na wsparcie bezrobotnych, które w innym przypadku państwo musiałoby im wypłacić. Angażując ich na takim placu budowy, koszty te zostaną wyeliminowane. Tym samym projekt ten powinien stać się istotnym czynnikiem stabilizującym nie tylko zatrudnienie, ale także konsumpcję i podatki (zwłaszcza VAT), jako znaczących wpływów do budżetu państwa.

— Ten ambitny projekt ma długą historię i od czasu do czasu jest reanimowany. Czy mógłby Pan po krótce opowiedzieć jego historię?

— Czeski król i cesarz rzymski Karol IV w 1375 r. wpadł na pomysł poprowadzenia szlaku towarów weneckich do Brugii przez terytorium Czech, łącząc Dunaj z dorzeczem Morza Północnego, czyli łącząc Dunaj z Wełtawą (i Łabą).

Później pomysł ten pojawiał się w różnych wariacjach, tj. projekt spływu po rzece Morawie i jej połączenie z Odrą w 1873 r., którego realizacja została przerwana wraz z nadejściem kryzysu gospodarczego.

Prawdopodobnie projekt przybrał ostateczną formę dopiero 16 marca 1900 roku, kiedy Izba Handlowa w Pradze domagała się budowy kanału Dunaj-Odra-Łaba. Następnie 11 czerwca 1901 roku podpisano ustawę o transporcie wodnym, która zabezpieczyła również budowę kanału Dunaj-Odra-Łaba.

Uroczyste prace w zakresie budowy kanału Odra-Dunaj rozpoczęły się 8 grudnia 1939 roku w pobliżu miejscowości Kandřína na terytorium współczesnej Polski. Częścią uroczystości było otwarcie łączącej go drogi wodnej - Kanału Gliwickiego, który miał łączyć Odrę i Wisłę. Prace rozpoczęto również na przeciwległym końcu drogi wodnej w pobliżu Wiednia, gdzie wykopano koryto rzeki o długości 6 km, które dziś służy do celów rekreacyjnych i zostało częściowo przekształcone w rezerwat przyrody. Port Lobau został również zbudowany w Wiedniu u ujścia kanału do Dunaju.

Kontynuowano także prace nad dostępem do Łaby, gdzie rozpoczęto budowę śluzy w Velký Osek i ukończono odcinek żeglugowy Hradištko, który umożliwił regularną, nieprzerwaną żeglugę od 1944 roku do Koliny. W 1943 r. z powodu wojny wszystkie prace nad projektem zostały wstrzymane.

Po wojnie nie zrezygnowano z tego projektu. Już w 1959 r. Europejska Komisja Gospodarcza ONZ w Genewie (ECE/UNO) postawiła sobie za cel stworzenie europejskiej sieci dróg wodnych. Zgodnie z założeniami ECE/UNO należało to osiągnąć poprzez utworzenie trzech głównych dróg wodnych: drogi wodnej Ren-Men-Dunaj (działającej od 1993 r.), drogi wodnej Dunaj-Odra-Łaba (studium wykonalności 2016-2018 .), drogi wodnej Odra-Wisła-Dniepr (Polska negocjuje jej wznowienie z Białorusią i Ukrainą).

23 czerwca 1997 r. w Helsinkach w imieniu Republiki Czeskiej podpisano Europejskie Porozumienie o głównych śródlądowych drogach wodnych o znaczeniu międzynarodowym (Dohoda AGN). W dokumencie akcesyjnym, na podstawie którego Czechy przystąpiły do UE w 2003 r., projekt kanału Dunaj-Odra-Łaba został włączony do perspektywicznej sieci transportowej państw członkowskich Unii. 31 stycznia 2017 r. ministrowie transportu Czech, Polski i Słowacji podpisali w Warszawie memorandum w sprawie przygotowania korytarza wodnego.

— Jednak ani ekolodzy, ani burmistrzowie niektórych gmin, przez których obszar katastralny ma przebiegać kanał, nie zgadzają się na jego budowę. Na jakim etapie jest teraz projekt?

— Planowana budowa korytarza wodnego Dunaj-Odra-Łaba podzielona jest na kilka etapów:

  • komunikacja wodna między Morawami Południowymi a Dunajem i żegluga po Odrze do Ostrawy;
  • przedłużenie korytarza wodnego z Hodonína do Přerova;
  • przedłużenie korytarza wodnego z Přerova do Ostrawy z ewentualnym przejściem wodnym do Ołomuńca. Zapewni to strategiczne połączenie między północą a południem;
  • przedłużenie korytarza wodnego z Přerova (Ołomuniec) do Pardubic. Połączy drogą wodną zachodnie (Czechy) i wschodnią część Czech (Morawy, Śląsk).

Centrum całego korytarza wodnego powinno być miasto Přerov, w którym planowane jest skrzyżowanie tras korytarza wodnego. Po serii spotkań strony czeskiej (zwłaszcza prezydenta Czech Milosza Zemana) z przedstawicielami Austrii i Polski, podczas których osiągnięto porozumienie w sprawie realizacji całego projektu, 31 stycznia 2018 r. zostało przygotowane i zaprezentowane studium wykonalności korytarza wodnego.

Ministerstwo Transportu Republiki Czeskiej oświadczyło, że badanie wykazało opłacalność ekonomiczną projektu.

— Czy to dobry czas na realizację projektu?

— Czechy i Słowacja, które nie mają dostępu do morza, bardzo potrzebują dostępu do niego dla swojego eksportu, a także wzajemnego handlu w ramach Grupy Wyszehradzkiej.

Projekt powinien pomóc w obecnej sytuacji gospodarczej, a nie na odwrót. Lepiej pożyczyć pieniądze na projekt, który je odrobi, niż pożyczać pieniądze, aby utrzymywać bezrobotnych. Z jednej strony osoby te szybko stracą swoje kwalifikacje, a z drugiej nie będzie nikogo, kto mógłby zarobić na spłatę zaciągniętych kredytów.

Oprócz ekspertyz, trzeba powiedzieć, że cały projekt jest mocno upolityczniony. Chodzi nie tyle o to, że cieszy się on również poparciem Komisji Europejskiej w Brukseli, ale raczej o to, że popiera go prezydent Zeman, co jest wystarczającym powodem, aby niektórzy polityczni przeciwnicy i eksperci sprzeciwiali się mu. Ten aspekt również należy wziąć pod uwagę.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Zabity w Berlinie obywatel Gruzji uczestniczył w organizacji zamachów terrorystycznych w Moskwie
Do polskich szpitali trafi ponad 20 tys. dawek Remdesiviru
MSZ Rosji o oświadczeniu Niemiec ws. Nawalnego: Kolejna porcja ataków propagandowych
Tagi:
Milosz Zeman, budowa, Odra, Dunaj, kanał, Polska, Czechy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz