15:08 22 Październik 2020
Opinie
Krótki link
8110
Subskrybuj nas na

Wykrycie szeregu substancji w wodzie i organizmach morskich z Kamczatki, których próbki pobrali pracownicy Greenpeace, może wskazywać na nieprawidłowe i złej jakości pobieranie próbek – powiedziała w rozmowie ze Sputnikiem doktor nauk chemicznych Anastazja Siergiejewa.

Wcześniej rosyjski oddział Greenpeace opublikował pierwszy raport uwzględniający wyniki próbek organizmów wodnych i wody pobranych na Kamczatce. Naukowcy odkryli składniki frakcji ropy naftowej, kwasów tłuszczowych i estrów, chloru i niektórych innych związków. W wodzie znaleziono również siarczek diallilu, który może m.in. wchodzić w skład biopestycydów.

Ponadto eksperci znaleźli w próbkach wiele metali na poziomie najwyższego dopuszczalnego stężenia (NDS). Badania pod kątem składników paliwa rakietowego (UDMH) i niektórych innych wskaźników nie zostały jeszcze zakończone.

Co mówią chemicy?

„Myślę, że wskaźniki ilościowe (dla metali. - red.) nie zostały podane, ponieważ nie przekroczono NDS lub są one nieznaczne i typowe dla naszego regionu jako takiego. Na przykład, dziesięciokrotne przekroczenie NDS dla żelaza dla naszych wód jest w zasadzie naturalnym procesem. (...). To znaczy, że są to bezpieczne wskaźniki. Ale bez ilościowych informacji nie można wyciągać wniosków o jakimkolwiek przekroczeniu NDS”- zaznaczyła Anastazja Siergiejewa, starszy pracownik naukowy w Laboratorium Mineralogicznym Instytutu Wulkanologii i Sejsmologii Oddziału Dalekowschodniego Rosyjskiej Akademii Nauk.

Jak dodała, informacje dotyczące wykrycia frakcji ropy naftowej wymagają uściślenia, ponieważ istnieje benzyna, nafta i inne. Jej zdaniem zanieczyszczenie produktami ropopochodnymi jest naturalne dla miasta, które ma port.

Jeśli przekroczono nie o rzędy wielkości, nic strasznego, bo to częste zjawisko. Kwasy tłuszczowe i estry to tak zwane trójglicerydy. Są to tłuszcze i oleje, które kupujemy w sklepie i jemy: masło, margaryna, zwykłe produkty spożywcze - wyjaśniła chemiczka.

Powiedziała też, że znalezione związki zawierające chlor to pestycydy, które są obecnie szeroko stosowane w zwalczaniu owadów oraz w leczeniu i zapobieganiu mączniakowi prawdziwemu, chorobie roślin. Substancje te zostały dopuszczone do użytku w Rosji.

„Siarczek diallilu jest składnikiem czosnku, faktycznie może być składnikiem biopestycydów, jeśli ktoś zrobił z dużej ilości czosnku ekstrakt, aby podlać swoje rośliny od mszyc. Ale ogólnie rzecz biorąc, jeśli czosnek i olej są razem w próbkach, oznacza to, że próbka została pobrana niejakościowo i nieprawidłowo, np. do słoika po rybie w oleju. To «brudna» próbka” - zasugerowała naukowiec.

Kolega Siergiejewej, doktor nauk geologicznych i mineralogicznych, dyrektor Instytutu Wulkanologii i Sejsmologii Oddziału Dalekowschodniego Rosyjskiej Akademii Nauk, Aleksiej Ozerow powiedział w rozmowie ze Sputnikiem, że w trakcie analizy chemicznej lub biologicznej należy przestrzegać szeregu zasad.

„Ważne jest miejsce, skąd pobrano próbki, jakiej pojemności była próbka, jaka jest metoda selekcji, jaką metodą prowadzimy badania, w jakim laboratorium. Konieczne jest porównanie danych z wynikami światowymi” - wyliczył naukowiec.

Zwrócił uwagę, że publikacja abstrakcyjnych liczb opartych na wynikach analiz komplikuje pracę naukowców i władz.

Biolog: Pestycydy z próbek pobranych przez Greenpeace nie mogły tego spowodować

Pestycydy, znalezione w próbkach pobranych na Kamczatce przez pracowników Greenpeace, nie mogły spowodować masowej śmierci zwierząt morskich w wodach przybrzeżnych regionu - powiedziała Sputnikowi Tatiana Orłowa, zastępca dyrektora Narodowego Centrum Naukowego Biologii Morskiej im. Żyrmunskiego Oddziału Dalekowschodniego Rosyjskiej Akademii Nauk.

Jak na razie to tylko uzyskanie poszczególnych danych. Wyjaśnienie, dlaczego i skąd, to oddzielna kwestia... Otruć zwierzęta na tak ogromnym terytorium w tak ogromnej ilości wzdłuż całego wschodniego wybrzeża i na zachodnim wybrzeżu (Kamczatki - red.) - nie można tego porównać z odkrytymi pestycydami... Stwierdzenie, że to odkryte pestycydy są odpowiedzialne za sytuację związaną z masową śmiercią, stoi pod wielkim znakiem zapytania - powiedziała Orłowa.

Podkreśliła, że zanieczyszczenia, które są obwiniane za sytuację na wschodnim wybrzeżu Kamczatki, nie mogły dostać się na zachodnie wybrzeże półwyspu ani wraz z prądami, ani w inny sposób.

„Należy ponownie obliczyć stężenie pestycydów i zrozumieć, ile - kilogramów, milionów ton – znalazło się na terytorium, na którym przeprowadzono badania, aby odpowiedzieć na pytanie, gdzie można przechowywać te miliony ton pestycydów” - powiedziała.

Orłowa dodała, że pracownicy Greenpeace będą teraz musieli przeprowadzić test zgodności chemicznej i ustalić pochodzenie substancji toksycznych.

Naukowiec powiedziała też, że przez 30 lat badała mikroalgi, które mogą powodować szkodliwe zjawiska. Jako przykład podała Chile, gdzie w 2016 roku w wyniku „czerwonego przypływu” w kilka dni gospodarka państwowa poniosła straty w wysokości 800 mln dolarów. Wówczas zginęło 15% hodowanego łososia w wyniku zatrucia metabolitami wytwarzanymi przez mikroalgi. Powodują one śmierć zwierząt morskich.

„Podobne zjawiska notowane są co roku na całym świecie... W północnej części Zatoki Amurskiej we Władywostoku w lipcu pojawiła się również piana. Okazało się, że jest to polisacharyd - efekt rozpadu mikroalg. Piana w Zatoce Amurskiej zawierała zniszczone komórki i metabolity tego gatunku, który jest znany jako rekordzista w produkcji substancji o działaniu przeciwgrzybiczym. A właśnie te pestycydy (wykryte na Kamczatce - red.) to fungicydy (niszczące grzyby chorobotwórcze - red.). Natura jest bardzo zróżnicowana” – dodała rozmówczyni Sputnika.

Katastrofa ekologiczna na Kamczatce

3 października poinformowano, że morze wyrzuciło na brzeg w pobliżu Pietropawłowska Kamczackiego tysiące martwych zwierząt morskich z powodu możliwego zanieczyszczenia chemicznego wody.

Miejscowi uchwycili na zdjęciach i filmach martwe gwiazdy morskie i jeże, ryby, kraby i ośmiornice.

29 września gubernator regionu Władimir Sołodow poinformował o zmianie koloru wody na plaży Chalaktyrski. Według miejscowych surferów po kontakcie z wodą ich oczy były opuchnięte, a na skórze pojawiło się również podrażnienie.

Próbki wykazały 3,6-krotne przekroczenie dopuszczalnej zawartości produktów ropopochodnych i dwukrotne przekroczenie normy dla fenolu.

Rosyjska Flota Oceanu Spokojnego nie ma nic wspólnego z zanieczyszczeniem wody, poinformowała służba prasowa floty. Zaznaczono, że w tym obszarze nie przewożono produktów naftowych statkami i okrętami Marynarki Wojennej Rosji, w tym wyczarterowanymi w interesach Ministerstwa Obrony Rosji w celu zaopatrzenia Floty Oceanu Spokojnego.

Władze regionalne wezwały mieszkańców do powstrzymania się od kontaktu z wodą. Wicepremier Rosji Jurij Trutniew polecił jak najszybsze wyeliminowanie skutków zanieczyszczenia.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

MSZ Niderlandów wezwało ambasadora Rosji na dywanik. Chodzi o śledztwo ws. MH17
Szwajcaria nałożyła sankcje na Rosję w związku z budową Mostu Krymskiego
Niemcy ogłosiły strefy ryzyka: na listę trafiły polskie województwa
Tagi:
Greenpeace, zanieczyszczenie środowiska, Kamczatka, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz