20:33 02 Grudzień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
28548
Subskrybuj nas na

Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin okazała się w centrum skandalu na tle wyborów do litewskiego parlamentu: AWPL-ZChR domaga się unieważnienia wyników wyborów w okręgach wielomandatowych. Sytuacji towarzyszy nagonka na Polaków.

11 października w wyniku pierwszej tury wyborów AWPL-ZChR, wokół której skupiona jest Polska mniejszość narodowa stanowiąca około sześć procent mieszkańców Litwy, uzyskała 4,82 proc. głosów, nie przekraczając 5-procentowego progu wyborczego.

Na Litwie istnieje skomplikowany sposób przeliczania głosów z list partyjnych: głosy przydziela się procentowo od ilości wszystkich oddanych głosów, również nieważnych. W innych krajach na świecie procentowe poparcie przydziela się od ilości ważnych głosów. Jeśli brać pod uwagę głosy ważne oddane na Litwie, to AWPL-ZChR z ogólnolitewskich list partyjnych uzyskała 5,01 proc. Natomiast wynik, biorący pod uwagę ogólną liczbę wszystkich głosów, również tych nieważnych, wyniósł 4,82 proc. Do przekroczenia progu zabrakło niewiele. Z listy partyjnej zatem polska partia nie znalazła się w Sejmie. Wiadomo jednak, że dwóch posłów, którzy wygrali w okręgach jednomandatowych, będą mieć mandaty poselskie, a dwie kolejne kandydatki będą walczyć o mandaty w II turze, która odbędzie się w następną niedzielę.

Kilka dni temu w programie publicystycznym „Rozmowa z Daivą Žeimytė-Bilienė” były marszałek litewskiego Sejmu Arūnas Valinskas nawoływał do fizycznej rozprawy z litewskimi Polakami, którzy wspierają Akcję Wyborczą Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin. Powiedział, że tacy politycy, jak lider AWPL-ZChR Waldemar Tomaszewski, powinni być rozstrzeliwani: „Takich na ogół powinno się rozstrzeliwać po jednym na rok, zaczynając od niego…”. Prowadząca program nawet nie próbowała powstrzymać gościa programu, który użył pełnych nienawiści słów.

Przewodniczy AWPL-ZChR, deputowany do Parlamentu Europejskiego Waldemar Tomaszewski skomentował w rozmowie ze Sputnikiem sytuację Polaków na Litwie.

— W poniedziałek Prokuratura Generalna Litwy podjęła decyzję o wszczęciu postępowania przygotowawczego w sprawie skandalicznych słów, które padły z ust byłego marszałka Sejmu Litwy Arūnasa Valinskasa, nawołującego do rozstrzeliwania członków AWPL-ZChR i jej zwolenników. Co Pan o tym sądzi?

— Po wszczęciu przez Prokuraturę Generalną postępowania przygotowawczego zgodnie z punktami Kodeksu karnego o podżeganie do zabójstwa i podżegania do niezgody narodowościowej nie będę tego komentować, bowiem może to być zinterpretowane jako wtrącanie się polityków do pracy organów ścigania. Czekamy na decyzje Prokuratury i sądu. Jedno jest oczywiste, jak komentują media i zwykli obywatele – zostały przekroczone wszelkie dozwolone granice mowy nienawiści w kraju europejskim.

— Czy zgadza się Pan, Panie Pośle, że skandaliczne ataki ze strony Arūnasa Valinskasa pod adresem Pana i obywateli Litwy, popierających partię AWPL-ZChR, były jak gdyby pokłosiem wyborów parlamentarnych?

— Na pewno to była reakcja na udział AWPL-ZChR w wyborach.

Przedtem złożyliście Państwo wniosek o unieważnienie wyborów w okręgach wielomandatowych? Co było tego powodem?

— Wyniki wyborów do litewskiego parlamentu w okręgach wielomandatowych powinny zostać unieważnione „z powodu rażącego naruszenia prawa”, co negatywnie wpłynęło na wynik polskiej partii. Przesłanki unieważnienia wyborów – to cała masa naruszeń ustawy wyborczej, z których najbardziej rażąca jest reklama wymierzona przeciwko AWPL-ZChR na bardzo szeroką skalę, sięgającą nawet kilkuset tysięcy egzemplarzy, nieoznakowana i bez podania żadnych źródeł finansowania. Nieprawne finansowanie reklamy wymierzonej w AWPL-ZChR, według obliczeń opartych o ceny rynkowe, sięgało nawet 100000 euro.

Polska partia w związku z tym złożyła do Głównej Komisji Wyborczej wniosek o unieważnienie wyborów w okręgach wielomandatowych. Przewodnicząca Komisji Laura Matjošaitytė poinformowała oficjalnie o wpłynięciu skargi. Zostanie ona rozpatrzona na najbliższym posiedzeniu. W przypadku nieuczciwej decyzji AWPL-ZChR zastrzega sobie prawo odwołania się nie tylko do sądów litewskich, ale także europejskich. Jesteśmy gotowi bronić swoich praw poza Litwą.

— Co Pana zdaniem mogło jeszcze stać się przyczyną tego, że polskiej partii nie udało przekroczyć 5-procentowego progu wyborczego i znaleźć się w Sejmie? Frekwencja wyniosła 47 proc. i była mniejsza o 4 proc. w porównaniu z ostatnimi wyborami parlamentarnymi.

Pandemia COVID-19 niewątpliwie też miała wpływ na aktywność w wyborach, szczególnie w grupie osób starszych. To miało wpływ na niższą frekwencję. W tej grupie wiekowej mamy bardzo wielu zwolenników. Natomiast na pewno realny wynik AWPL-ZChR był większy, po prostu niemała część głosów oddanych na partię nie była uznana za ważną. Z kolei licząc głosy ważne otrzymaliśmy 5 proc. głosów.

— Jak wygląda sytuacja w okręgach jednomandatowych przed drugą turą wyborów?

— Przed II turą podobne rażące naruszania ustawy, niestety, powtarzają się.

— Z Pana wypowiedzi wynika, że Akcja Wyborcza Polaków na Litwie-Związek Chrześcijańskich Rodzin krytycznie ocenia przebieg kampanii wyborczej na Litwie? Jakie więc są według Pana widoki na przyszłość?

Akcja protestacyjna po wyborach prezydenckich na Białorusi
© Sputnik . Viktor Tolochko
— Nie sposób ocenić jej pozytywnie w związku ze wspomnianymi rażącymi naruszeniami ustawodawstwa wyborczego. Obecnie domagamy się przeliczenia wszystkich głosów w okręgu wielomandatowym, natomiast na przyszłość zamierzamy kontynuować swoje prace w kierunku wprowadzenia sprawiedliwości społecznej, kontynuować oraz stanowczo stać na straży naszych wartości chrześcijańskich i tradycyjnej rodziny. Te 5 proc. głosów od ważnych kart do głosowania jest ogromnym poparciem i mamy zobowiązanie kontynuować kierunek swojej działalności mając mandat poparcia szerokich rzesz naszych obywateli.

— Dziękuję za rozmowę.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Prof. Anna Raźny: „Solidarność” odeszła od nauczania Jana Pawła II
Odebranie Polce dzieci w Niemczech – bezzasadne i skandaliczne
Cofnięcie się w czasie: bezprecedensowy spadek branży lotniczej
Co się kryje za cenami prądu?
„Piątka dla zwierząt”: „Skorzystają na tym wielkie korporacje, a nie polski rolnik”
Unijne 720 mln euro na Baltic Synchronization Project. Co z tego będą miały państwa bałtyckie?
Tagi:
wybory, polityka, Litwa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz