18:08 14 Czerwiec 2021
Opinie
Krótki link
Autor
8515
Subskrybuj nas na

Wygląda na to, że Polacy w USA zdecydowali, na kogo zagłosują w nadchodzących wyborach. „Myślę, że Polonia będzie raczej głosowała na Trumpa. Jeśli wygra jego przeciwnik, będzie bardzo źle” – mówi prezenterka Radia Chrystusa Króla Chicago Krystyna Kiwacz.

Pod koniec prezydenckiej kampanii wyborczej w USA Polonia amerykańska czuje się dotknięta słowami kandydata Joe Bidena. Podczas ubiegłotygodniowej debaty telewizyjnej w Filadelfii Joe Biden skrytykował politykę zagraniczną Donalda Trumpa. Zarzucił mu miedzy innymi osłabianie NATO i bratanie się z autorytarnymi przywódcami.

– „Widzicie, co się dzieje od Białorusi przez Polskę i Węgry oraz powstanie totalitarnych reżimów na świecie. Nasz obecny prezydent wspiera wszystkich zbirów na świecie. Wysyła listy miłosne do koreańskiego dyktatora i nie jest w stanie ukarać Putina” - mówił Biden. 

Skandal podgrzała publikacja w The New York Times: tuż przed wyborami wypomniał Bidenowi inną obraźliwą wypowiedź ze stycznia b.r., w której odniósł się do porażki Hillary Clinton w wyborach prezydenckich.

Przestaliśmy pojawiać się w klubie polsko-amerykańskim, przestaliśmy się pojawiać i wszyscy poszliśmy do was, naprawdę mądrych ludzi

– mówił Biden. Czyż by sugerował, że Polonia w Stanach Zjednoczonych składa się z ludzi niemądrych?

Polish-Americans for Trump contra Polish Americans for Biden

Dr Lucja Świątkowski Cannon, współprzewodnicząca ugrupowania Polish-Americans for Trump, które wchodzi w skład zespołu oficjalnej kampanii wyborczej prezydenta USA, mówi wprost, że „za prezydenta Trumpa Polska i Europa Środkowa cieszą się silnymi relacjami ze Stanami Zjednoczonymi, widzą one rzeczywiste zrozumienie zagrożeń, w obliczu których stoją i czują się bezpieczniej dzięki rosnącym więziom wojskowym, politycznym i gospodarczym.

Pod rządami Bidena byłyby świadkami powrotu do geopolitycznej niepewności i bierności administracji Obamy” – ostrzega dr Lucja Świątkowski Cannon.

W jej opinii bliskie związki Trumpa z Europą Środkową opierają się na rozbudowanej architekturze bezpieczeństwa. Wynika ona z oceny przez administrację USA rosyjskiego zagrożenia dla Europy i Zachodu

W USA są też zwolennicy Bidena: polonijna organizacja - Polish Americans for Biden krytykuje politykę zagraniczną Trumpa, która, jak twierdził Biden, zmniejszała bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych i odnosiła sukcesy jedynie w zakresie wspierania Izraela na Bliskim Wschodzie.

O tym, po czyjej stronie są sympatie Polonii amerykańskiej w prezydenckiej kampanii wyborczej w USA, czy warto na poważnie odbierać obrażliwe słowa pod adresem Polski i Polaków Sputnik rozmawiał z prezenterką Radia Chrystusa Króla Chicago Krystyną Kiwacz i prezesem Stowarzyszenia Europejska Rada na rzecz Demokracji i Praw Człowieka Januszem Niedźwieckim.

Wielka niewiadoma

„Myślę, że Polonia będzie raczej głosowała na Trumpa, bo, jeśli wygra jego przeciwnik, to już będzie bardzo żle” – mówi pani Kiwacz. Twierdzi, że wiele osób tak myśli. Przytacza słowa przedsiębiorcy Adama Ocytko, Prezesa spółki POL-AM MEDIA, który uważa, że jak wygra przeciwnik Trumpa, niestety, wiele osób zamknie wtedy biznes. Według niego dużo osób też myśli, że powróci wtedy do kraju - będzie kolejna fala powrotu ludzi do Polski.

Nastroje na pewno są takie, że wątpię, żeby ktokolwiek w Polonii głosował nie na Trumpa. Trudno tu prorokować, kto wygra. Nie wiadomo, jak to będzie tym razem. Poprzednim razem wszyscy myśleli, że wygra Clinton, a wygrał Trump. Wszystko w rękach Boga

– dodaje Krystyną Kiwacz.

Rozmówczyni Sputnika boi się niewiadomej. Nie ufa też wyborom korespondencyjnym. Uważa, że łatwo jest podrobić wyniki głosowania.

Cios w Trumpa, bynajmniej nie w Polaków

Głosy amerykaskie Polonii nie zaważą na wynikach wyborów w USA, – uważa prezes Stowarzyszenia Europejska Rada na rzecz Demokracji i Praw Człowieka Janusz Niedźwiecki.

„Byłbym dużo bardziej powściągliwy w ocenie wspomnianych wypowiedzi Bidena.

Należy je umieścić wprost w tej logice kampanii wyborczej, gdzie on musi zaatakować te środowiska, które popiera Trump, że to ma uderzyć w Trumpa, bynajmniej nie w Polaków. Będzie pokazywał, że to poparcie, które Trumpowi okazują polskie władze, jest to poparcie ze strony, że tak powiem, rodzącego się totalitaryzmu, bo takiego określenia użył Biden

– mówi Janusz Niedźwiecki.

Rozmówca Sputnika nie sądzi, że jeżeli Biden wygra, będzie to miało jakikolwiek znaczący wpływ na relacje polsko-amerykańskie.

Może, będzie drobne ochłodzenie na początku, ale później na pewno pragmatyzm zwyciężyłby nad podziałami partyjnymi. Dopóki co, Biden może sobie pozwolić na takie wypowiedzi

– uważa rozmówca.

Zdaniem eksperta, należy również wziąć pod uwagę fakt, iż demokraci tradycyjnie powiązani są z obozem Platformy Obywatelskiej. Stąd krytyczna wypowiedź Bidena w stosunku do Polski wynika również z tego, iż od lat kibicuje jakby innym władzom, niż te, które są obecnie. Czyli Biden nie był nigdy entuzjastą Prawa i Sprawiedliwości.

Odnośnie tego, jaki wpływ będą miały głosy Polonii amerykańskiej na wybory, Janusz Niedźwiecki mówi, że jest nieco sceptyczny co do wypowiedzi pani redaktor Kiwacz z Chicago.

„Przede wszystkim, przyjrzyjmy się, na kogo głosowała Polonia w polskich wyborach prezydenckich?

Głosy wtedy rozłożyły się niemal po połowie. Więc, jeżeli przyjmiemy, że 45% Polaków mieszkających w Stanach Zjednoczonych, głosowało na pana Trzaskowskiego, który otwarcie mówił właściwie to samo, co Biden - że w Polsce naruszana jest demokracja, że tutaj jest rosnący totalitaryzm - to nie sądzę, żeby ze względu na wypowiedź Bidena Polonia poprze Trumpa tylko dlatego, że mówił cieplej o Polsce

– dodał Janusz Niedźwiecki.

Psy szczekają, karawana idzie dalej

Rozmówca przyznaje, że przykro oczywiście słyszeć coś takiego z ust człowieka, który może zostać prezydentem Stanów Zjednoczonych.

„Szczerze ubolewam nad tym, że pozwalają sobie na takie wypowiedzi kandydaci na prezydenta... Ale uważam, że aż tak mocno to na wybory nie wpłynie” - dodaje.

Zdaniem Janusza Niedźwieckiego, relacje ze Stanami Zjednoczonymi, przynajmniej na pierwszym etapie tej prezydentury, muszą ulec zmianie , zanim się poprawią.  

„Wiadomo, że cała nasza strategia geopolityczna jest oparta na Stanach Zjednoczonych.

Natomiast postawa Polaków mieszkających w USA powinna być takim sygnałem, że nie powinno się budować swojej strategii w oparciu o jednego sojusznika, tylko raczej trzeba starać się prowadzić politykę bardziej wielowektorową. Niestety, polskie organizacje polonijne mają mały wpływ na to, jak głosują mieszkający w Stanach Zjednoczonych. Dlatego też mało kto buduje kampanię po to, żeby zabiegać o te głosy.

Obserwując te wybory, Polacy w USA nie są tak dobrze zorganizowane, jak chociażby organizacje żydowskie. Polacy głosują samodzielnie, i jeżeli w wyborach prezydenta RP głosy rozłozyły sie prawie pół na pół, to można mniej więcej przewidywać, że podobnie mogą się rozłożyć w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych” – powiedział Sputnikowi Janusz Niedźwiecki.

W wyborach prezydenckich, które odbędą się w USA 3 listopada 2020 r. wystartują Donald Trump i Joe Biden.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tagi:
Polska, ingerencja, Rosja, Polonia, USA, polityka, wybory prezydenckie
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz