02:40 24 Listopad 2020
Opinie
Krótki link
Autor
23629
Subskrybuj nas na

„Polskim elitom propozycja przyjęcia roli lidera Europy Środkowej jak najbardziej przypadła do gustu, wychodzi naprzeciw ambicjom, jakie mają” – stwierdza politolog Janusz Niedźwiecki.

W estońskim Tallinnie odbył się kolejny V szczyt polityczno-gospodarczy Inicjatywy Trójmorza zrzeszającej 12 państw Unii Europejskiej położonych między Adriatykiem, Bałtykiem i Morzem Czarnym.

Ze względu na pandemię koronawirusa format spotkania został znacznie ograniczony. Poza Andrzejem Dudą w Tallinnie pojawił tylko prezydent Bułgarii Rumen Radew. Przedstawiciele innych państw uczestniczących w inicjatywie (poza gospodarzami) skorzystali z wideołącza.

„Największa szansa w dziejach od  XVII wieku”

Oficjalnie na porządku dziennym obrad szczytu w Tallinnie znajdowały się trzy główne tematy:pandemia, przyszłość gospodarki europejskiej po pandemii; przyszłość Inicjatywy i partnerstwa północnoatlantyckiego w związku z wyborami prezydenckimi w USA; budżet europejski i polityki europejskiej.

W czasie obrad szczytu prezydent Duda ocenił znaczenie Trójmorza jako bardzo duże, szczególnie w obliczu kryzysu ekonomicznego powodowanego przez pandemię koronawirusa. „Region Trójmorza z wykwalifikowaną siłą roboczą, ale też polepszoną infrastrukturą może odgrywać bardzo ważną rolę w tworzeniu nowych łańcuchów dostaw i w przezwyciężaniu kryzysu” – zacytował wystąpienie prezydenta portal Wnp.pl.

Do szczytu odniosła się na Twitterze ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher. Napisała, że Stany Zjednoczone doceniają istotne znaczenie Trójmorza dla silnej i wolnej Europy. „Zdecydowanie wspieramy Inicjatywę Trójmorza i możliwości transformacji, które stwarza dla regionu. Wspólnie jesteśmy na wygranej pozycji” – podkreśliła ambasador USA w Polsce.

Stany Zjednoczone ojcem chrzestnym Trójmorza

Czemu, tak naprawdę, ma służyć Inicjatywa Trójmorza? Co leży na powierzchni, a co chowa się za kurtyną? Dlaczego Inicjatywa Europy Środkowo-Wschodniej jest tak ważna dla USA? Na te i inne pytania w rozmowie ze Sputnikem odpowiada prezes Stowarzyszenia Europejska Rada na rzecz Demokracji i Praw Człowieka Janusz Niedźwiecki.

Trójmorze to przede wszystkim projekcja polskiej myśli geostrategicznej. Na dzień dzisiejszy jest właśnie takim blokiem geopolitycznym niezależnie od Unii Europejskiej, niezależnie od współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Ten szczyt jest jak najbardziej wyrazem polskich ambicji w tym zakresie – mówi Janusz Niedźwiecki.

Zdaniem rozmówcy Sputnika, jeśli przyjrzeć się nieco szerzej, to ojcem chrzestnym, czy też patronem tego bloku mają być Stany Zjednoczone, i to one najbardziej kibicują tej idei. To właśnie Stany Zjednoczone de facto zainicjowały przekształcenie klasycznej koncepcji Międzymorza jeszcze z czasów Piłsudskiego w koncepcję Trójmorza.

Za kurtyną Trójmorza jest kontynuacja koncepcji oddzielenia pasem Północ- Południe państw jednocześnie antyrosyjskich i eurosceptycznych – Niemiec od Rosji. Taki jest podstawowy geopolityczny sens tworzenia Międzymorza. Ma to być silny, proamerykański, antyrosyjski, eurosceptyczny blok państw, który będzie starał się budować własną tożsamość, własną niezależność. Niezależność na tyle, na ile będzie ona w interesie Stanów Zjednoczonych – podkreśla Niedźwiecki.

Jako przykład podaje reakcję USA w przypadku zamiaru wprowadzenia tak zwanego podatku „GAFA”, podatku od platform cyfrowych: Amerykanie bardzo szybko dali do zrozumienia, że Polska nie powinna być aż tak niezależna, aby decydować o polityce podatkowej wbrew interesom amerykańskim.

„Nie wahają się ingerować, kiedy to narusza ich interesy. Natomiast, jeśli chodzi o naruszenie interesów Niemiec czy Rosji, to tu będziemy mieli czynne wsparcie Stanów Zjednoczonych. Tak mniej więcej wygląda ogólny sens inicjatywy Trójmorza” – twierdzi.

O pęknięciach na powierzchni bloku

Na lidera tej inicjatywy wybrano Polskę. Polskim elitom propozycja przyjęcia roli lidera Europy Środkowej jak najbardziej przypadła do gustu, wychodzi naprzeciw ambicjom, jakie mają – dodaje Janusz Niedźwiecki.

We wrześniu podczas Konferencji Giełd Trójmorza w Krakowie prezydent Andrzej Duda mówił: „Dla nas Polaków, kiedy patrzymy w głąb naszej historii, to jest największa szansa w dziejach od XVII wieku, że trudno w to uwierzyć, ale taka jest prawda. Ostatni raz Polska taką siłę jak dzisiaj miała w XVII wieku. Jest naszym zadaniem, żeby tę szansę wykorzystać” – mówił Andrzej Duda.

Zdaniem Janusza Niedźwieckiego, trochę inaczej wygląda Inicjatywa ze strony innych państw. Wątpi on, żeby rzeczywiście chciały mieć Polskę jako lidera.

„Jeżeli przyjrzyjmy się wypowiedziom takich państw, jak Bułgaria czy Chorwacja, które wiedzą, że nie mogą być liderem, to tam tak kolorowo nie jest. Nie tak dawno prezydent Chorwacji Zoran Milanović stwierdził, że jest to inicjatywa niepotrzebna, bezużyteczna, a nawet szkodliwa, i wskazał, że w zasadzie tych krajów nic nie łączy – nie ma wspólnego języka, wspólnej kultury, przepływów kapitałowych, nie ma współpracy gospodarczej, nie ma wymiany naukowej. Nie za bardzo wiadomo, co by miało je łączyć.

W zasadzie jest to bardzo sztuczny twór. I jeżeli to wszystko miałoby się gromadzić wokół sympatii do Stanów Zjednoczonych i zakupów w amerykańskim przysłowiowym sklepie, to jednak troszkę za mało. Z tego też względu widać już pewne pęknięcia na powierzchni tego bloku” – uważa Janusz Niedźwiecki.

Brzezinski zaciera ręce. Czy ma powody?

Stany Zjednoczone doceniają istotne znaczenie Trójmorza dla silnej i wolnej Europy. Ian Brzezinski, ekspert ds. wojskowych z centrum analitycznego Atlantic Council, syn nieżyjącego już byłego doradcy prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Zbigniewa Brzezińskiego miał powiedzieć, że demonstracją uznania wagi relacji USA z Europą Środkową jest też „pomoc państwom regionu w odpieraniu szkodliwej i rosyjskiej, i chińskiej ekonomicznej presji”. Uznał też, że Fundusz, który powstał w ramach Inicjatywy Trójmorza może być „użyteczną alternatywą” dla chińskiego projektu Pasa i Szlaku.

Brzezinski wyraził zadowolenie z ogłoszenia przez sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo zamiaru przekazania przez Stany Zjednoczone do jednego miliarda dolarów na Fundusz Trójmorza. Pomysł inwestycji w Trójmorze – ocenił Brzezinski – cieszy się w Waszyngtonie ponadpartyjnym poparciem.

Regionalny fundusz inwestycyjny z którego mają być finansowane projekty infrastrukturalne w regionie. stworzony został z inicjatywy Polski i Rumunii, a w tym roku dołączyły do niego Estonia i Łotwa. Na szczycie inicjatywy w Tallinnie pięć kolejnych krajów dołączyło do Funduszu Trójmorza, w tym Węgry, Bułgarię, Słowenię, Litwę i Chorwację.

Polska poprzez bank BGK zwiększa swój udział w funduszu Trójmorza. Beata Daszyńska-Muzyczka, prezes zarządu przekazała, że Polska ma zamiar zainwestować kolejne 250 euro w projekt Trójmorza. Łącznie z tą sumą Polska inwestuje około 750 mln euro.

Według Janusza Niedźwieckiego, Amerykanie na razie tego miliarda nie włożyli i raczej będą unikać tego, bo jeżeli urosną na głównego fundatora Inicjatywy, to trudno będzie ukryć, że to jest tak naprawdę ich Inicjatywa. W odczuciu Niedźwiedzkiego, te zapowiedzi dofinansowania inicjatywy Trójmorza są raczej zapowiedziami, ponieważ trudno byłoby je zrealizować bez wywołania gniewu ze strony Francji i Niemiec. Nie wiadomo jeszcze, jak odreaguje Bruksela.

Wejście w bezpośredni konflikt z Paryżem i Berlinem jest bardziej niekorzystne dla Stanów Zjednoczonych, niż ich przypodobanie się Polsce – twierdzi.
Chiński wydźwięk Trójmorza

Zdaniem Niedźwieckiego, Stany Zjednoczone za pomocą inicjatywy Trójmorza próbują zneutralizować chiński projekt 12+1. 

„Ten pomysł na razie jest miękko serwowany. O ile pierwotnie Inicjatywa miała odizolować Rosję i Niemcy od siebie, to aktualnie, w związku z tym, że głównym zakulisowym reżyserem tej integracji są Stany Zjednoczone, Waszyngton stara się wykorzystać potencjał, który Inicjatywa daje do realizacji swej polityki.

W związku z tym, iż w Polsce i w Europie Centralnej mają się znajdować lądowe nitki nowego Jedwabnego Szlaku, główny hub dystrybucyjny na Europę Zachodnią, to właśnie Chiny mieli bardzo mocno inwestować w nowe szlaki logistyczne i w zaopatrzenie w Europie Środkowej.

Węgiel
© Sputnik . Alexandr Kryazhev
Stąd właśnie Amerykanie starają się ukierunkować Inicjatywę Trójmorza w rozbudowę potencjału przemysłowego, przede wszystkim energetycznego (w tle zapowiedź budowy elektrowni jądrowych na podstawie technologii amerykańskiej, blokada Nord Stream 2 i promocja amerykańskiego gazu łupkowego).

Prócz tego, w domyśle chodzi o to, że państwa Europy Środkowej mogłyby przenieść do siebie amerykańskie fabryki z Chin. Już wiadomo, że pomysł, żeby amerykański przemysł przenieść z powrotem z Chin do Stanów Zjednoczonych nie zdziałał. Trudno się temu dziwić. Jeżeli przeniosą swoją produkcję z Chin do Stanów Zjednoczonych, to ich towary będą niekonkurencyjne z uwagi na dużo wyższe koszty produkcji. Natomiast Europa Środkowo-Wschodnia może konkurować z Chinami, jeżeli chodzi o koszty pracy. Jesteśmy konkurencyjni pod tym względem” – uważa rozmówca Sputnika.

Według Janusza Niedźwieckiego, właśnie teraz, kiedy zmagamy się z pandemią, szczególnie widoczne są słabości dotyczące handlu międzynarodowego, kiedy załamują się pewne szlaki zaopatrzeniowe takich kluczowych produktów, jak dostawy maseczek czy respiratorów. Te produkty należy produkować u siebie w kraju, lub dużo bliżej swego kraju. Amerykanie starają się przekonać, że potencjalnie tym miejscem do ulokowania tego typu zakładów strategicznych i przenoszenia biznesu są kraje Trójmorza.

To bardzo sprytny zabieg. Amerykanie starają się pokazać tym krajom, że nie jest w ich interesie współpraca z Chinami. A jest to sprytne przede wszystkim dlatego, że nie inwestując żadnych środków kreślą perspektywy rozwoju gospodarczego państw Trójmorza – stwierdził ekspert.

Rozmówca podkreślił, że na szczycie Trójmorza w Tallinie to Polska a nie USA urosła na najhojniejszego sponsora Inicjatywy.

„W regionie są tylko dwa realne bloki polityczne”

Jak twierdzi Janusz Niedźwiecki, w zasadzie, w regionie są tylko dwa realne bloki polityczne: Unia Europejska, która jest wspólnotą interesów, zapewnia wolny przepływ usług, ludzi, kapitału, jest podbudowana konkretnymi wartościami i Unia Euroazjatycka, którą łączy język, historia, wspólnota dziejowa, i również, może, nie tak rozwinięte, ułatwienia, dotyczące handlu, ruchu kapitałów i towarów.

„Wydaje mi się, żeby Trójmorze miało być realnym geopolitycznym, albo chociaż pragmatycznym blokiem, to trzeba czegoś więcej, niż amerykański gaz i amerykański nadzór nad tym” – mówi Janusz Niedźwiecki.

Przekonuje, że stara się być maksymalnie uczciwy wobec Inicjatywy Trójmorza. Nie należy, jednak, jego zdaniem, tłumić krytyczne uwagi wobec tego projektu,

W Polsce panuje taki zachwyt nad tą Inicjatywą i można mieć wrażenie, że nawet drobna krytyka jest atakiem na nią. Jestem pozytywnie do niej ustawiony, ale nie wiadomo, jakie będą tego rezultaty – powiedział na zakończenie Janusz Niedźwiecki.

Projekt Trójmorza powstał w 2015 roku z inicjatywy prezydentów Polski i Chorwacji. Obecnie do grupy należy 12 państw Unii Europejskiej – Austria, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Polska, Rumunia, Słowacja, Słowenia i Węgry.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Planem Marshalla po białoruskiej gospodarce
Turcja nie powiedziała ostatniego słowa: chce zostać jedną z największych gospodarek na świecie
Czy gospodarka światowa „wygrzebie się” z kryzysu?
Tagi:
Europa, polityka, polityk, Polska, Polak, Trójmorze
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz