20:46 02 Grudzień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
Brutalne ataki we Francji (33)
44443
Subskrybuj nas na

Jest prawie niemożliwe, aby wyeliminować ataki terrorystyczne samotnych wilków, które obecnie ogarniają Francję, po prostu dlatego, że niezwykle trudno jest przeniknąć do umysłów tysięcy radykałów w całym kraju i ich wytropić, uważa były agent Mosadu.

Kolejny brutalny atak we Francji zakończył się śmiercią trzech osób po tym, jak terrorysta z nożem zabił w czwartek troje wiernych pod bazyliką Notre Dame w Nicei.

Burmistrz miasta Christian Estrosi już nazwał ten atak „aktem terroru”, a Francja wprowadziła najwyższy stopień zagrożenia bezpieczeństwa narodowego.

To nie jest niespodzianka

Atak nie był zaskoczeniem dla Gada Shimrona, komentatora bezpieczeństwa i byłego agenta Mosadu (izraelskiej agencji szpiegowskiej). Jako ktoś, kto od lat ma do czynienia z zagrożeniami dla bezpieczeństwa, mówi, że Francja ma długą historię ataków na cele cywilne, a czasem wojskowe.

Historia przemocy terrorystycznej w tym kraju sięga końca XIX wieku, kiedy to anarchiści dokonali zamachów bombowych w stolicy, a nawet zamordowali francuskiego prezydenta.

W XX wieku, podczas zaangażowania Francji w Algierii, Front de la Liberation Nationale (FLN) zaatakował francuskie cele na kontynencie i w Afryce Północnej w imię ich samostanowienia.

Teraz jednak terror zmienił swoją formę, przybierając postać islamskiego radykalizmu, którego korzenie sięgają końca lat 60. XX wieku, kiedy Francja otworzyła swoje podwoje dla imigracji z byłych kolonii w Afryce Północnej.

Wtedy tysiące ludzi przeniosło się do Republiki Francuskiej w poszukiwaniu pracy i lepszych możliwości. Wielu zdołało zintegrować się ze społeczeństwem francuskim, ale większość cierpiała z powodu nierówności i dyskryminacji, co doprowadziło młodsze pokolenie do ekstremizmu.

Czy terroru nie da się powstrzymać?

Czasami ten ekstremizm wynika z chęci naśladowania innych radykałów. W innych przypadkach wynika z chęci przyciągnięcia uwagi, ale bez względu na przyczynę, Shimron twierdzi, że praktycznie niemożliwe jest powstrzymanie tego zjawiska.

To, co widzimy w dzisiejszych czasach, to fala tak zwanych ataków samotnych wilków. Walka z nimi jest niezwykle trudna, ponieważ nawet najlepsze na świecie agencje bezpieczeństwa nie są w stanie przeniknąć do umysłu każdego muzułmańskiego ekstremisty we Francji. I to jest również powód, dlaczego zobaczymy ich więcej.

W kraju, w którym 10% populacji stanowią muzułmanie, a radykalne idee są często rozgłaszane w meczetach, ośrodkach sportowych i ośrodkach kulturalnych w całym kraju, ta prognoza jest niepokojąca.

Aby powstrzymać rozprzestrzenianie się tego zjawiska, francuskie władze zaczęły już zwalczać radykalne meczety i inne muzułmańskie instytucje, które uważają za centra ekstremizmu, ale Shimron wątpi, że te lub inne działania doprowadzą do zwycięstwa nad terrorem.

Francuskie władze nie mogą zareagować zbyt radykalnie na tę sytuację i zdecydować o zamknięciu wszystkich meczetów w kraju - mówi, odnosząc się do potencjalnej siły wyborczej muzułmańskich wyborców.

„Dlatego francuskie władze muszą chodzić po skorupkach jaj i włożyć wiele wysiłku w ludzką i elektroniczną inteligencję, aby zapobiec takim aktom”.

Francja podjęła już niezbędne kroki w tym kierunku. Jej agencja bezpieczeństwa, DGSE, której zadaniem jest monitorowanie grup islamskich, ma roczny budżet w wysokości ponad 830 milionów dolarów, a w 2015 roku, po serii śmiertelnych ataków na Republikę Francuską, kraj ten zwiększył wymianę informacji wywiadowczych z wieloma europejskimi krajów, także z Izraelem, w celu wykrycia tych, którzy odważą się rzucić wyzwanie bezpieczeństwu narodu.

Ale Shimron uważa, że ​​Francja nie może tak naprawdę uczyć się na doświadczeniach Izraela, który odniósł względny sukces w walce z własnymi zagrożeniami dla bezpieczeństwa, ze względu na bardzo „odmienny charakter sytuacji obu państw”.

Zamiast tego sugeruje, że Francja powinna zainwestować większe środki w śledzenie i monitorowanie osób, które stanowią potencjalne zagrożenie i spoglądanie w oczy ekstremizmowi, bez chowania głowy w piasek.

Francja i cały świat budzi się. W 2015 roku [podczas fali ataków terrorystycznych - red.] Paryż był ostrożny w nazwaniu tych ataków islamskim terrorem. Teraz to się zmienia. Wirus politycznej poprawności zniknął, a ludzie już się nie wstydzą, aby o tym otwarcie mówić.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Brutalne ataki we Francji (33)

Zobacz również:

Atak nożownika w Nicei. Napastnik miał przy sobie egzemplarz Koranu
Tagi:
migranci, policja, Tunezja, Nicea, nożownik, atak nożownika, atak terrorystyczny, islam, Emmanuel Macron, Francja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz