03:14 26 Listopad 2020
Opinie
Krótki link
Autor
15564
Subskrybuj nas na

„Policjant ma wykonywać swoją pracę - patrolować ulice, chodzić za złodziejami, dochodzeniowiec – swoją pracę, kryminalista swoją pracę... a nie ochraniać budynki czy jakieś kościoły” – uważa były policjant służby kryminalnej Grzegorz P.

Polskę ogarnęły masowe protesty po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że aborcja ze względu na stwierdzone nieodwracalne uszkodzenie lub ciężką chorobę płodu jest niezgodna z konstytucją. Wydane orzeczenie z zadowoleniem przyjęli politycy PiS, Konfederacji, organizacje pro-life i Episkopat Polski.

Wyrażając gniew wobec Kościóła, demonstranci w Warszawie, Poznaniu i Katowicach przerywali nabożeństwa i w wielu przypadkach dewastowali mury budynków kościoła, umieszczając na niach różnego rodzaju hasła.

Rosnącą skalą napięć społecznych jest zaniepokojony rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

Ich przejawem – jak zaznacza w piśmie do szefa policji – są m.in. protesty w kościołach, czy zamieszczanie haseł na ich elewacjach.

Żandarmeria Wojskowa do pomocy Policji

Siły policji są wzmocnione, oficerowie uważają sytuację za krytyczną.

Jarosław Kaczyński
© Sputnik . Alexey Vitvitsky
„Przełożeni każą nam odstępować od spraw kryminalnych. Mamy patrolować ulice i karać demonstrantów. Bandyci chodzą bezkarni” - napisał do „Gazety Wyborczej” policjant pracujący przy dochodzeniach.

„Już przed protestami mieliśmy problemy kadrowe: dużo wakatów, bo praca w policji, szczególnie w dużych miastach, nie jest atrakcyjna dla młodych ludzi, do tego doszedł koronawirus, który dziesiątkuje nasze szeregi. My jedziemy na oparach” – cytuje anonimowych oficerów policji Piotr Żytnicki w „Gazecie Wyborczej” w Poznaniu.

W Internecie  zaczęły pojawiać się zdjęcia i wideo, na których widać wojsko i oddziały żandarmerii na stołecznych ulicach. Zarządzenie premiera Mateusza Morawieckiego o skierowaniu Żandarmerii Wojskowej do pomocy Policji ma w zasadzie związek z rozprzestrzenianiem się epidemii koronawirusa i obowiązuje od 28 października „do dnia odwołania stanu epidemii”.

Żołnierze Żandarmerii Wojskowej mają uprawnienia policjantów i mogą interweniować wobec wszystkich osób w związku z nieprzestrzeganiem zasad postępowania w czasie epidemii oraz sprawdzać przestrzeganie obowiązku kwarantanny - poinformował rzecznik ŻW ppłk Artur Karpienko.

Żandarmeria Wojskowa ma pomagać w ten sposób Policji w zakresie ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego.

Kogo powinno się bronić?

Redakcji Sputnika, niestety, nie udało się otrzymać komentarza od przedstawicieli polskich służb porządkowych. W komendach policji nikt nie podnosił słuchawki.

Na krótką rozmowę zgodził się Grzegorz P., emerytowany policjant służby kryminalnej (redakcja Sputnika zna jego nazwisko, ale rozmówca poprosił o jego nieujawnianie – red.). „Powiem szczerze: u nas różnie to bywa. Chcę życie dokończyć w spokoju i bez problemu” – tłumaczył.

Policjant ma wykonywać swoją pracę - patrolować ulice, chodzić za złodziejami, dochodzeniowiec – swoją pracę, kryminalista - swoją pracę, „a nie ochraniać budynki czy jakieś kościoły. Policja od tego nie jest. Do ochrony są firmy ochroniarskie, które powinny się tym zajmować - stwierdził rozmówca.

Dodał, że jego zdaniem Żandarmeria powinna „bronić kraju, a nie kościołów i polityków”.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Watykański ekspert: „Słowa Papieża nie zmienią ani doktryny Kościoła, ani prawa małżeńskiego”
Pobicia, ataki nożem i starcia z obrońcami kościołów: protesty przybierają na sile?
Bąkiewicz: Będziemy bronić kościoły przed profanacjami
Tagi:
kościół katolicki, kościół, koronawirus, polityka, polityk, Polska, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz