22:20 03 Grudzień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
4136
Subskrybuj nas na

Seks – tylko w masce, bez całowania, a najlepiej, zaspokajaj się sam(a) i tymczasowo całkowicie zawieś intymne relacje.

Zalecenia niektórych wirusologów bywają po prostu niesamowite i zmuszają do zwrócenia uwagi na sferę seksualności podczas koronawirusa, o której opinia publiczna wcześniej tak naprawdę nie myślała.

Instrukcje wszechobecnych wirusologów poruszyły również temat współżycia płciowego podczas epidemii. Niektórzy eksperci zalecali stosowanie maski, aby uniknąć pocałunków, a tym samym potencjalnej infekcji, a niektórzy poszli nawet dalej, sugerując całkowite zawieszenie relacji intymnych, nawet dla par pozostających w stałych związkach.

Czy maska, która jest już noszona w omieszczeniach i na zewnątrz, może teraz przeniknąć do sypialni? Czy naprawdę konieczne jest zaprzestanie seksu ze względów zdrowotnych? Czy nadszedł czas, aby przejść na wirtualny seks po przejściu na zdalną naukę i pracę? Sputnik Italia przeprowadził wywiad z Marco Inghilleri, psychologiem, psychoterapeutą, seksuologiem i wiceprezesem Società Italiana di Sessuologia ed Educazione sessuale.

— Jak koronawirus i w ogóle cały okres epidemii, którego doświadczamy, wpłynął na sferę seksualności? O tym aspekcie prawie się nie mówi.

— Sam koronawirus w żaden sposób nie wpłynął na seks. Wpływ na seks miała wprowadzona w marcu izolacja, która zmusiła ludzi do pozostania w domu i nie spotykania się. Latem i do czasu decyzji premiera Giuseppe Conte (o wprowadzeniu restrykcji – red.) nie było żadnych problemów technicznych.

Eksperci uznali, że konieczne jest przedstawienie ogólnych wskazówek, ale są to tylko zalecenia i jest mało prawdopodobne, aby się do nich stosowano. Jednym z nich jest współżycie w maskach.

— Co myśli Pan o tej „rekomendacji”?

— To głupota, bo nikt tego nie będzie robił, tym bardziej, że taka „innowacja” wpłynie na relacje w parze, bo jest sprzeczna z samą koncepcją intymności seksualnej i emocjonalnej bliskości. Ponadto wskazanie to nie ma podstaw naukowych. Badamy koronawirusa niecały rok, wiemy już co nieco na jego temat, ale to wciąż za mało.

— Jakie jest znaczenie całowania się w stosunkach seksualnych?

— Są ich podstawą - stosunek płciowy bez całowania jest nie do pomyślenia.

Niektórzy wirusolodzy sugerują powstrzymanie się od seksu i całowania. To są działania bezcelowe. Czy współżycie jest procesem czysto mechanicznym? Równie dobrze możesz wejść na stronę porno i zaspokoić swoje potrzeby.

Ale stosunki seksualne opierają się na namiętności i nie ma sensu się ich pozbawiać, dlatego są to całkowicie śmieszne instrukcje.

— Jak Pan powiedział, niektórzy eksperci sugerowali zawieszenie intymnych relacji i ograniczenie się do zaspokajania się samemu. Na przykład Fabrizio Pregliasco, dyrektor Istituto Galeazzi di Milano, radzi parom pozostającym w stałych związkach, aby nie uprawiały seksu, żeby nie zarazić się koronawirusem. Na ile to jest w ogóle możliwe?

— Taka rada koncentruje się na aspektach fizycznych, ale nie bierze pod uwagę aspektów psychicznych. W naszym ośrodku w okresie pandemii wzrosła liczba próśb o pomoc psychoterapeutyczną i psychologiczną. Nie chodzi tylko o potrzeby ciała.

Przecież i wcześniej podczas epidemii, przed pojawieniem się szczepionki przeciw gruźlicy, życie toczyło się normalnie. Oczywiście konieczna jest ochrona najbardziej wrażliwych grup ludności, ale życia nie można całkowicie zatrzymać. Te instrukcje są zrozumiałe, mają na celu ochronę zdrowia, ale wydają się wstrzymywać życie, a seks jest jednym z ważnych aspektów życia.

— Czy seks na odległość może być rozwiązaniem problemu, czy też nie ma on nic wspólnego z seksualnością?

— To surogat związku, na przykład oferowanie ludziom kupowania nadmuchiwanych lalek erotycznych. To nie to samo, to półśrodki. Oczywiście można uprawiać seks na odległość, nie moralizuję sfery seksualności, ale wszystko to może służyć jedynie jako uzupełnienie związku, wcześniej czy później potrzebne będą prawdziwe spotkania i kontakt fizyczny.

— Do tej pory wszystko przestawiło się na „tryb zdalny”, szkoła, praca, czasem nawet seks. Czy istnieje ryzyko, że młodzi ludzie, którzy po raz pierwszy doświadczają seksu, doświadczą go wirtualnie?

— Jest takie ryzyko, ale istniało też przed izolacją, bo internet dla niejednego pokolenia jest pośrednikiem w świecie seksu.

Jednak mówimy o pornografii, w której seksualność opiera się na widowiskowości. W rezultacie stworzyła spore problemy z zachowaniami seksualnymi, ponieważ w świecie wirtualnym wszystko zostało sprowadzone do aspektu mechanicznego, ukryto psychologiczną stronę problemu, czyli emocje i uczucia. Trzeba pamiętać, że głównym organem płciowym jest umysł. Jeśli sprowadzimy wszystko do ciała, to wszelkie aspekty psychologiczne wykraczają poza te ramy.

— Czy w tak stresującym okresie seks naprawdę może wpłynąć na zdrowie?

— Seks to oda do życia. O ile w krajach zachodnich na każdym kroku jesteśmy onieśmieleni przez media, a strach przed śmiercią jest wszędzie, przez co myślimy, że nasze technologie nie są wszechmocne, a wiedza ograniczona, o tyle seks staje się odą do życia.

Historycznie rzecz biorąc, w trudnych czasach ludzie mieli więcej dzieci. Seks to życie. Natura obdarowała nas seksem i sprawiła, że czerpaliśmy z niego przyjemność, aby liczba ludzi rosła. Nasz świat należy do natury, nie jest sztuczny, a na koniec nie zapominajmy, że nasi przodkowie kiedyś zeszli z drzew.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Seks na Rusi: Jak, po co i z kim ludność staroruska robiła „to” przed i po przyjęciu Chrztu
Dali radę bez seksu. Naukowo udowodnione przypadki niepokalanego poczęcia
Tagi:
zdrowie, choroba, pandemia, seks
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz