02:44 24 Listopad 2020
Opinie
Krótki link
Autor
6575
Subskrybuj nas na

„Osobiście wolę Bidena. Dlatego, że polityka Trumpa jest agresywna, i moim zdaniem, nie do końca przewidywalna. Ale ważne jest jak myśli rząd - nie jak myślą Polacy” – mówi polityk Maciej Grubski, zastanawiając się nad tym, czego można oczekiwać od kandydatów na prezydenta USA.

Dopóki trwa liczenie głosów w wyborach prezydenckich w USA i nie ma stuprocentowej pewności, kto je wygra - obecny szef Białego Domu Donald Trump czy kandydat z partii Demokratów Joe Biden -Maciej Grubski, senator RP w latach 2007- 2019 ocenia na prośbę Sputnika zwycięstwo, którego z nich byłoby lepsze dla Polski.

Rząd woli Trumpa

„Osobiście wolę Bidena. Dlatego, że polityka Trumpa jest agresywna, i moim zdaniem, nie do końca przewidywalna. Ale ważne jest jak myśli rząd - nie jak myślą Polacy” – powiedział Maciej Grubski.
Twierdzi też, że z punktu widzenia rządu lepszy jest Trump.

„Oczywiście, że relacje z Trumpem to nie to samo, co relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Już w trakcie kampanii można było zauważyć, że Biden widząc, jak się zachowuje nasz rząd w stosunku do Trumpa, odnosił się do Polaków czy Polonii amerykańskiej z pewnym dystansem. Ambasada amerykańska w Polsce, na przykład, uważnie śledzi relacje medialne, gdzie o godz. 19.30 w głównym wydaniu wiadomości podawane są mylne sondaże, że prowadzi na jakimś odcinku Trump, a ogólnodostępne zagraniczne media podają, że Biden.

Z tego można by było wnioskować, że polskie władze próbują przekonać Polonię amerykańską, by głosowała na Trumpa. Więc, w przypadku zwycięstwa Joe Bidena, nasze relacje z Amerykanami mogą się ochłodzić, może się nasilić nacisk na polskie władze, przede wszystkim, w stosunkach gospodarczych” – stwierdza rozmówca.

Co dalej z LNG?

W ocenie polityka, Polska popełniła fatalny błąd stawiając na amerykański gaz LNG.

Wyłożyliśmy ogromne pieniądze na to, żeby stworzyć bardzo dużą infrastrukturę. A dzisiaj widać, że Amerykanie, atakując niemieckie struktury rządowe w budowie Nord Stream 2, spotkały się z ruchem odwetowym, tym razem nie ze strony Niemiec, ale ze strony Francji. Myślę, że w tej sytuacji Francuzi pokazali, gdzie jest miejsce Amerykanów – powiedział Maciej Grubski.

W ten sposób polityk nawiązał do wiadomości, że francuski rząd zwrócił się do spółki Engie z prośbą o wstrzymanie podpisania kontraktu z amerykańską spółką NextDecade na import skroplonego gazu ziemnego z USA. 3 listopada Engie ogłosiła, że wstrzymuje rozmowy w sprawie zawarcia z amerykańską spółką długoterminowej umowy na dostawy LNG produkowanego z gazu łupkowego.

Oficjalnie umowa na okres 20 lat warta ok. 7 miliardów dolarów została zamrożona z powodu obaw o jej wpływ na środowisko związany głównie z wydobywaniem gazu łupkowego oraz wpływem spalania „błękitnego paliwa” na poziom emisji metanu.

Plakat poświęcony głosowaniu w wyborach prezydenckich w USA, Nowy Jork
© Sputnik . Aleksiej Filipow
Na powyższe nakładają się również rozszerzone niedawno amerykańskie sankcje, skierowane przeciwko projektowi Nord Stream 2. Engie jest jednym z europejskich partnerów Gazpromu w projekcie Nord Stream 2. Jego udział w inwestycjach projektowych wynosi 9%, zaś cały koszt inwestycji około 12 mld euro.

Zdaniem Macieja Grubskiego trwa wojna Ameryki z Europą o rynek zbytu. Jak mówi, reakcja jednego z senatorów amerykańskich świadczy o tym, że decyzja Francuzów ich bardzo zabolała. Podobno wręcz groził Francuzom.

Nic za bardzo się nie zmieni

Maciej Grubski nie wyklucza, że Unia Europejska może powiedzieć „Stop LNG” w Europie.

„I teraz pytanie brzmi: czyj gaz zwycięży w Europie? Czy Ameryka wypchnie Rosję z europejskiego rynku gazu i wprowadzi swój amerykański LNG? I co zrobi Polska? Polska, moim zdaniem, może się znaleźć w fatalnej sytuacji, bo pieniądze i obietnice poszły bardzo duże. Opieramy się tylko o Stany Zjednoczone, a to wielki błąd” – zaznaczył rozmówca Sputnika.

Maciej Grubski nie liczy na poważne zmiany w relacjach między Polską a Stanami Zjednoczonymi niezależnie od tego, kto zostanie gospodarzem Białego Domu. Dotyczy to zwłaszcza amerykańskich baz wojskowych.
„Dlatego, że Amerykanie, jeżeli dostali «zielone światło» na swój przyczółek wojskowy bliżej granicy rosyjskiej, to z niego nie zrezygnują” – powiedział Maciej Grubski. 

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Wybory w USA: Polska odleciała za ocean
Polska liczy na dalszy rozwój stosunków z USA, niezależnie od wyniku wyborów
Wiceszef MSZ: Interesy Polski i USA są zbieżne, zwłaszcza w kwestii Rosji
Tagi:
Joe Biden, Donald Trump, Polska, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz