14:15 30 Listopad 2020
Opinie
Krótki link
Autor
Protesty w Polsce i za granicą po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji (108)
142510
Subskrybuj nas na

Nieformalna grupa feministycznych aktywistek z Berlina „Ciocia Basia” od kilku lat pomaga w wyjeździe na aborcję do Niemiec osobom z Polski. Wolontariuszki ze smutkiem przyznają, że aborcja w Polsce jest „stygmatyzowana i demonizowana”, a wiele osób ukrywa, że miało zabieg za granicą nawet przed swoimi partnerami.

Polki czekają na wyniki badań prenatalnych i boją się

Chociaż orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji nie zostało jeszcze opublikowane - 2 tygodnie temu TK orzekł, że przerywanie ciąży z powodu wad płodu jest niezgodne z Konstytucją - to nie tylko wywołało protesty w Polsce, ale też zmobilizowało Polki poza granicami kraju. 

Trybunał Konstytucyjny
© REUTERS / Kacper Pempel
Potwierdza ten fakt Zuzanna Dziuban z nieformalnej grupy feministycznych aktywistek „Ciocia Basia” z Berlina. Teraz dzwoni do mieszkających w Niemczech Polek jeszcze więcej osób - chcą mieć możliwość przeprowadzania aborcji w sąsiednim kraju.

„Widzimy znaczny wzrost liczby osób, które się z nami kontaktują. Już kilka dni przed orzeczeniem TK pojawiło się dużo więcej telefonów od osób, które nawet nie są w ciąży, ale chcą się dowiedzieć, jakie możliwości dokonywania aborcji mają w Niemczech.

Ale też dzwoni sporo osób, które czekają na wyniki badań prenatalnych i są przestraszone, że nie będzie już możliwe przerywanie ciąży w Polsce z powodu możliwych wad płodu - mówi w rozmowie ze Sputnikiem Zuzanna Dziuban.

Basia, Wienia, Czesia. Jaka „ciocia” następna?

Jak przypomina, gdy usłyszała orzeczenie TK w sprawie aborcji, poczuła „szok i przerażenie”. „Trzeba było jednak wracać do roboty, przecież niezależnie od orzeczeń TK i polskiego prawa, wszystkie sieci pomocowe, które są za granicą, będą musiały zaopiekować osoby w Polsce” - wyjaśnia Zuzanna Dziuban.

Jak mówi aktywistka, w krajach, gdzie istnieją już sieci pomocowe - w Niemczech, Holandii, Wielkiej Brytanii - też były organizowane protesty. Zwróciło się do tych grup wiele osób, oferując pomoc, dokładając się do zbiórek.

Ale też zaczęły powstawać nowe grupy, na przykład «Ciocia Wienia» w Wiedniu, która już pomaga osobom w dostępie do aborcji. Pojawiła się grupa «Ciocia Czesia» w Czechach. Chodzi o zdecydowaną mobilizację w wielu europejskich krajach - uważa Zuzanna Dziuban.

Niemcy chętnie pomagają osobom z Polski

Jej zdaniem społeczeństwo w Niemczech jest krytycznie nastawione i przerażone tym, co dzieje się teraz w Polsce.

„Widzimy, że jest tutaj bardzo dużo wsparcia i solidarności z osobami z Polski” - mówi przedstawicielka „Cioci Basi”. I wyjaśnia, że aborcja w Niemczech wykonywana jest w prywatnych klinikach. 

Nie ma znaczenia, czy osoba jest ubezpieczona w Niemczech czy nie. Osoby z Polski i innych krajów mogą korzystać z usług lekarzy i lekarek w Niemczech. Jest bardzo dużo klinik, które z nami współpracują. Są też politycznie bardzo otwarte na naszą sprawę i bardzo chętnie pomagają osobom z Polski - wyjaśnia Zuzanna Dziuban.
Czy dostęp do aborcji na żądanie to przywilej?

Podkreśla, że aktywistki nigdy nie pytają o powody osób, które chcą przerwać ciążę na terenie Niemiec. Dodaje jednak, że kwestia przerywania ciąży w Niemczech od strony prawnej „nie jest super”.

„Aborcja na żądanie możliwa jest tutaj do 14 tygodnia. Dla porównania, w Holandii do 22 tygodnia lub do 24 tygodnia - tak, jak w Wielkiej Brytanii. Zgodnie z niemieckim prawem aborcja nadal jest przestępstwem - tylko przestępstwem, które nie jest karane. Naprawdę nie jest to optymalna sytuacja i feministyczne aktywistki w Niemczech też protestują przeciwko restrykcjom, które są nałożone na aborcję.

Ale, mimo wszystko, w porównaniu z tym, jak wygląda sytuacja w Polsce, gdzie aborcja na żądanie nie jest dostępna, my, osoby w Niemczech z polskimi korzeniami, uważamy, że mamy obowiązek dzielić się tym przywilejem, jakim jest w ogóle dostęp do aborcji na żądanie - uważa Zuzanna Dziuban.
Nie trzeba być w ciąży tylko dlatego, że nie ma środków na aborcję

Jednocześnie przyznaje, że osoby, które przerywają ciążę za granicą, np. w Niemczech, starają się ukryć ten fakt.

Niestety, osoby ukrywają to, że przeprowadzały zabieg i wiąże się to przede wszystkim ze stygmą aborcyjną, z tym, że aborcja w Polsce jest stygmatyzowana i demonizowana. Dlatego tak wiele osób ukrywa to, że miały zabieg przed swoimi najbliższymi, przed przyjaciółmi, nawet przed swoimi partnerami - tłumaczy Zuzanna Dziuban.

Rozmówczyni Sputnika uważa, że poza stygmą, największym problemem w dostępie do aborcji jest to, że „jest ona kosztowna, szczególnie dla osób z Polski, bo wynagrodzenia w Polsce i Niemczech bardzo się różnią”.

„Więc wiele osób, które się do nas zwraca potrzebuje tego finansowego wsparcia i my uważamy, że nie powinno być tak, że osoba musi pozostać w ciąży tylko dlatego, że nie ma środków na przeprowadzenie zabiegu. Dlatego pomagamy zapłacić za zabieg, ale też pomagamy kompleksowo - umawiamy terminy w klinice, tłumaczymy z niemieckiego na miejscu” - wyjaśnia przedstawicielka grupy „Ciocia Basia”. Dodaje też, że jeśli jest potrzeba, aktywistki kontaktują się z organizacjami, które mogą udzielić wsparcia psychologicznego.

Ale wydaje się nam, że czasem sama obecność wolontariuszek, które nie pytają o powody tej decyzji, a po prostu towarzyszą tej osobie od samego początku, to jest już duże wsparcie. To solidarne bycie z osobami, które przyjeżdżają do Niemiec jest ważną częścią naszej pracy. Nie pobieramy za nią żadnych opłat, co wiąże się z naszym politycznym pozycjonowaniem- mówi Zuzanna Dziuban.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Protesty w Polsce i za granicą po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji (108)

Zobacz również:

Andrzej Duda wystąpił o zmianę przepisów ws. aborcji
Co dalej z wyrokiem TK ws. aborcji?
„Aborcja bez granic” o decyzji TK: To walka o władzę, kobiety dostały rykoszetem
„Aborcja bez granic” o decyzji TK: Kobietom już powiedziano, że nie zostaną przyjęte w szpitalach
Tagi:
protesty, akcja protestacyjna, Trybunał Konstytucyjny, Polska, aborcja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz