18:49 28 Listopad 2020
Opinie
Krótki link
Autor
12323
Subskrybuj nas na

Nuncjusz apostolski na Białorusi Ante Jozić wręczył listy uwierzytelniające prezydentowi Białorusi Alaksandrowi Łukaszence. Wydarzenie to nie odbiło się jednak szerokim echem na tle doniesień z Górskiego Karabachu i wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych.

3 listopada listy uwierzytelniające wręczyli Alaksandrowi Łukaszence nuncjusz apostolski na Białorusi Ante Jozić, ambasador Wenezueli Franklin Ramirez  Araque, ambasador Iranu Saeed Yari, szef dyplomacji Korei Północnej Ju Jong Bong, ambasador Syrii Mohammad Aloumrani, ambasador Turcji Mustafa Ozcan i ambasador Japonii Hiroki Tokunaga.

Prezydent Białorusi podkreślił, że szefowie misji dyplomatycznych przyjechali do Mińska z okazji rocznicy Wielkiego Zwycięstwa.

75 lat temu narody ZSRR razem z zachodnimi sojusznikami pokonały hitlerowski nazizm i stworzyły najważniejszy instrument równoprawnej współpracy – Organizację Narodów Zjednoczonych – przypomniał lider.

„Białoruś i Watykan łączą szczególne relacje. Na arenie międzynarodowej wspólnie i konsekwentnie promujemy takie ważne inicjatywy jak walka z handlem ludźmi, walka z przemocą wobec dzieci, ochrona tradycyjnych wartości rodzinnych” – zaznaczył głowa państwa.

Jak dodał białoruski prezydent, szczególne miejsce w relacjach dwustronnych zajmują kwestie międzywyznaniowego świata.

„Liczymy na konsolidacyjną i konstruktywną rolę kościoła katolickiego w białoruskim społeczeństwie” – powiedział prezydent, potwierdzając także, że Białorusi zależy na dalszym pogłębianiu współpracy ze Stolicą Apostolską.

Dać ocenę wydarzenia i odpowiedzieć na inne pytania komentatora agencji Sputnik Polska Leonida Swiridowa zgodził się doktor nauk historycznych, starszy pracownik naukowy Instytutu Globalnej Gospodarki i Stosunków Międzynarodowych im. Primakowa RAN Dmitrij Oficerow-Bielskij.

Dmitrij Oficerow-Bielskij
© Sputnik . Maksim Blinow
Dmitrij Oficerow-Bielskij

— W czasie ceremonii wręczania listów uwierzytelniających Alaksandrowi Łukaszence papieski nuncjusz apostolski potwierdził również kurs Watykanu na umocnienie stosunków dwustronnych z krajem. Opozycyjne media Białorusi napisały z kolei, że takie działania Watykanu rozczarowały białoruskich katolików. Jaki jest cel takich działań Stolicy Apostolskiej?

— Należy na to spojrzeć przez pryzmat logiki powiedzenia „Cesarzowi, co cesarskie, Bogu, co boskie”. Watykan ewidentnie nie chce wtrącać się w spory polityczne, chociaż taka tradycja również istniała i istnieje. Na przykład kościół katolicki w czasach Jana Pawła II aktywnie wspierał ruch „Solidarność” w Polsce. Najwyraźniej pewnego podobnego stanowiska oczekują od kościoła katolickiego także białoruscy opozycjoniści. A propos oczekują, znajdując się bezpośrednio w Polsce.

To bardzo ciekawe, że nuncjusze watykańscy zgodnie z tradycją zajmują często szczególną, uprzywilejowaną pozycję, będąc swojego rodzaju nestorami, tak zwanymi dziekanami korpusu dyplomatycznego w wielu krajach. Co prawda na Białorusi jest to ambasador palestyński.

Oczywiście należy zwrócić uwagę na pewien ważny aspekt – w tym przypadku miał miejsce pośpiech. Trzeba było zdążyć do 5 listopada (inauguracja prezydenta – red.), żeby białoruskie kierownictwo nie mogło dopatrzyć się  w tej procedurze protokołowej oznak legitymizacji władzy Alaksandra Łukaszenki.

Nawet jeśli niektóre kraje nie uznają wyników wyborów, to do 5 listopada nie mogły mówić o braku legitymizacji głowy państwa. Alaksandr Łukaszenka musiał być rozpatrywany jako prawowity prezydent Białorusi.

— Polska jest chyba najbardziej wierzącym krajem w Europie i Watykan jest dla Polaków tradycyjnie absolutnym autorytetem. Czy wręczenie listów uwierzytelniających przez nuncjusza papieskiego w Mińsku będzie sygnałem dla Warszawy, że należy zmienić politykę polskich władz wobec  Białorusi?

— Sądzę, że można zauważyć pewien dystans, powiedziałbym nawet napięcie między Watykanem i polskimi hierarchami. Papież Franciszek jest bardzo liberalny w odróżnieniu od kleryków w Polsce, którzy niedawno nie ukrywali swojego zdumienia, a niekiedy i oburzenia słowami papieża o prawie homoseksualistów do związków cywilnych.

Pamiętajmy, że papież spotykał się z Gretą Thunberg i wezwał ją do dalszej walki o ekologię, podczas gdy arcybiskup Krakowa Marek Jędraszewski uważa, że dziewczyna ze Szwecji stała się „wyrocznią dla wszystkich sił politycznych i społecznych” i w ogóle w pewnym sensie jest niebezpieczna dla społeczeństwa i religii.

— Jak wiadomo oficjalna Warszawa w październiku odwołała ambasadora Polski na Białorusi, polski dyplomata opuścił Mińsk. Czy możliwa jest sytuacja, że Warszawa postanowi przywrócić swojego ambasadora w tym kraju?

— Warszawa liczyła oczywiście na mniejszą stabilność reżimu Alaksandra Łukaszenki. Wycofać się (ze swoich decyzji – red.) będzie trudno, ale Warszawa powinna być tym zainteresowana.

Sądzę, że jako pretekst może zostać wykorzystana do tego troska o polską mniejszość narodową na Białorusi, a na początek jakieś pozytywne wydarzenie, na przykład wręczenie jubileuszowej Karty Polaka. Możliwy jest również wariant, że odbędzie się to wtedy, kiedy zostaną wypuszczeni na wolność więźniowie polityczni – jako gest dobrej woli ze strony Polski.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Łukaszenka: Zachowanie Polski i Litwy przekreśla wszystko, co udało się osiągnąć
MSZ Rosji: Działania Polski wobec Swiridowa to brudna historia
Łukaszenka: Ryzyko wybuchu wojny domowej na Białorusi istnieje
ABW strzela w tył głowy. Bez sądu i śledztwa
Białoruś poprosiła Polskę o areszt i ekstradycję opozycyjnych blogerów
Białoruś zbuduje drugą elektrownię jądrową?
Tagi:
Watykan, ABW, dyplomacja, stosunki dyplomatyczne, skandal dyplomatyczny, protest, polityka, Polska, Poland, Mińsk, Białoruś
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz