17:53 16 Kwiecień 2021
Opinie
Krótki link
Autor
2166
Subskrybuj nas na

„Macrona można nie lubić. Ale w przeciwieństwie do Trumpa trudno mu wyciągnąć jakieś publiczne wypowiedzi jawnie rasistowskie. Ale to właśnie Macron jest dzisiaj wrogiem numer jeden świata muzułmańskiego” – mówi polski działacz lewicowy Michał Nowicki, mieszkający na stałe w Paryżu.

Czy można mówić o hipokryzji Macrona, który zapowiadając zwalczanie radykalnego Islamu powołał się na funkcjonujące we Francji przepisy o świeckości państwa? Według tych przepisów publiczne demonstrowanie swojej przynależności religijnej jest zabronione. Jak podkreślają środowiska francuskich muzułmanów, to podwójne standardy. Inaczej traktuje się chusty typowe dla muzułmanek, a inaczej chrześcijańskie krzyżyki. A już w ogóle nikt nigdy nie nakazuje francuskim Żydom zdejmowania jarmułek.
„Prezydent Francji Emmanuel Macron dążący do reelekcji w wyborach 2022 jest zagrożony przede wszystkim przez Marine Le Pen, i sytuacja, w której się znalazł, sprawiła, że popularność Macrona rośnie” – uważa Nowicki.

Kto może jednoznacznie ocenić, gdzie kończy się Islam nowoczesny i zaczyna się Islam radykalny? Czy najbliższa przyszłość Francji czy wręcz całej Europy Zachodniej to groźba powrotu krwawych konfliktów religijnych, które trwały w Europie w XVI i XVII wieku?

Z Michałem Nowickim (Paryż) rozmawia komentator Sputnika Leonid Swiridow.

— Panie Michale, w ostatnich tygodniach znowu we Francji miały miejsce zamachy terrorystyczne, a świat muzułmański wzywa do bojkotu Francji. Co Pan o tym myśli?

— Temat ten jest bardzo szeroki i wywołuje wiele emocji. O samym Islamie nie chce za dużo mówić, i napięte relacje Francji ze światem muzułmańskim chciałbym przedstawić od strony politycznej.

Otóż od kilku lat narasta konflikt pomiędzy Francją a Turcją. Chciałbym tutaj zaznaczyć, że Turcja od czasów reform Ataturka jest krajem mocno zlaicyzowanym i w krajach takich, jak Iran czy Arabia Saudyjska, Turcja była potępiana za możliwość kupienia alkoholu czy też brak obowiązku zakrywania twarzy przez kobiety. Natomiast Francja od wielu lat utrzymuje bardzo przyjazne relacje z krajami Zatoki Perskiej. Członkowie królewskiej rodziny Saudów zainwestowali we Francji wiele pieniędzy. A z kolei klub sportowy Paris Saint Germain należy do księcia Kataru. Francuzi natomiast sprzedają tym krajom broń, nie przejmując się zbrodniami wojennymi, których Arabia Saudyjska dokonuje w Jemenie. Francuzi są skonfliktowani z Turcją od czasu pierwszej wojny światowej.

Michał Nowicki, polski działacz lewicowy
© Zdjęcie : Michał Nowicki
Michał Nowicki, polski działacz lewicowy

Porażka Turcji sprawiła, że należące do Turcji terytoria Bliskiego Wschodu zostały podzielone pomiędzy Wielką Brytanię (Irak, Palestyna) a Francję (Syria, Liban). Od tego czasu Francuzi są bardzo aktywni na terenie całego Morza Śródziemnego i rosnącą dziś w potęgę Turcję zaczyna obecność Francji mocno irytować.

Turcja w czasach Erdogana jest pośrednio zaangażowana w kilka różnych konfliktów i za każdym razem ma przeciwko sobie sojuszników Francji.Najważniejsze konflikty to syryjska Rojava, wojna domowa w Libii, konflikt azersko-armeński, a w ostatnich tygodniach także konflikt grecko-turecki.

Turcja i Francja to kraje o przeszłości mocarstwowej, które nie chcą się pogodzić ze smutnym faktem, że dziś są mocarstwami drugiej kategorii, przynajmniej w porównaniu do potencjału USA i Chin.

Przechodząc do tematu trwającego obecnie konfliktu Francji ze światem muzułmańskim należy powiedzieć kilka słów o specyfice rządów Erdogana. Już mówiłem, że Turcja jest od stu lat krajem świeckim, którą to świeckość próbuje obecnie zakwestionować prezydent Erdogan. Oczywiście Erdogan to, przede wszystkim, polityk i gdy nakazuje bombardowania północnej Syrii, to nie przeszkadza mu to, że od tureckich bomb giną także syryjscy muzułmanie. W zależności od sytuacji Erdogan czasem używa karty religijnej, a czasem gra na nucie nacjonalizmu tureckiego, a czasem wzywa do pantureckiej wspólnoty.

— Dlaczego świat muzułmański wzywa akurat do bojkotu Francji? A na ulicznych demonstracjach są palone flagi Francji i wizerunki Macrona?

— Wydawałoby się, że z perspektywy świata muzułmańskiego znacznie bardziej na taki bojkot zasłużyły Stany Zjednoczone i prezydent Trump. Przecież USA cały czas okupują różne kraje muzułmańskie, cały czas muzułmanów przetrzymują w tajnych więzieniach, a czołowi amerykańscy politycy głośno popierają kolejne represje Izraela wobec Palestyńczyków.
Macrona można nie lubić. Ale w przeciwieństwie do Trumpa trudno mu wyciągnąć jakieś publiczne wypowiedzi jawnie rasistowskie. Ale to właśnie Macron jest dzisiaj wrogiem numer jeden świata muzułmańskiego.

Publikowane w prasie karykatury proroka, to już mocno odgrzewany kotlet. Już kilkanaście lat temu świat muzułmański protestował pod ambasadami Danii. I co jakiś czas temat wracał jak bumerang.

W 2015 roku doszło do słynnego zamachu w redakcji Charlie Hebdo, a ostatnio temat znowu wypłynął i znowu świat muzułmański inspirowany tym razem przez prezydenta Turcji wzywa do ukarania winnych. Z perspektywy Macrona trudno sobie wyobrazić większy prezent, jaki Erdogan mógł mu sprawić.

Macron dążący do reelekcji w wyborach 2022 jest zagrożony przede wszystkim przez Marine Le Pen i sytuacja, w której się znalazł, sprawiła, że popularność Macrona rośnie.

— Ale w ostatnich tygodniach miały miejsce we Francji cztery zamachy terrorystyczne...

— Tak, atak nożownika pod dawną redakcją Charlie Hebdo. Następnie dekapitacja nauczyciela historii, który o karykaturach proroka w Charlie Hebdo opowiedział na lekcji. Kilka dni później w kościele w Nicei zabito trzy osoby. A ostatnio postrzelono w Lyonie prawosławnego popa.

W odróżnieniu od zamachów z 2015 roku, gdy całą winę na zamachu zrzucono na wroga zewnętrznego, a konkretnie na istniejące na Bliskim Wschodzie Państwo Islamskie, to strategia Macrona jest inna.

Macron jako pierwszy liberalny polityk, powiedział głośno to, co do tej pory było zarezerwowane wyłącznie dla europejskiej skrajnej prawicy. I to jest rewolucja. Gdy to samo mówił Orban, Kaczyński, Salvini czy Marine Le Pen, to liberalne media oskarżały ich o rasizm i ksenofobię.

W swoim przemówieniu sprzed kilku tygodni, dotyczącym świeckiego państwa, Macron wprost zanegował obowiązującą do tej pory w Unii Europejskiej politykę multi-kulti i tolerowania wszystkich kultur, jakie są.

— Macron też skrytykował bilans francuskiej polityki migracyjnej, która doprowadziła do powstania gett, w których nie obowiązują normy republiki.

— I od tej pory tolerowany we Francji ma być tylko Islam nowoczesny, a radykalny Islam ma być zwalczany. Od początku roku skontrolowano kilkaset ośrodków muzułmańskich, z których ponad 80 zostało zamkniętych.
Macron powiedział także zdecydowane nie dla muzułmańskich immamów, którzy nie są Francuzami. W ostatnich tygodniach wielu zostało wydalonych z Francji.

— Panie Michale, czy trwająca na świecie pandemia - to moment sprzyjający forsowaniu radykalnych projektów politycznych?

— W Polsce wykorzystano pandemię do zakazania aborcji. Z kolei Macron wykorzystał pandemię do rozprawy z radykalnym islamem we Francji.

Macron jako pierwszy europejski polityk otwarcie zapowiedział, że obywatele Francji, oskarżeni o praktykowanie radykalnej wersji Islamu, będą poddani policyjnym represjom.

Macron to powiedział spokojnie, bez krzyków, bez rasistowskich wyzwisk i całej otoczki typowej dla polityków skrajnej prawicy. Ale treść, która kryje się za słowami prezydenta Francji, to spełnienie marzeń milionów prawicowych Francuzów. Ktoś wreszcie otworzył w Europie antyislamską puszkę Pandory i nikt nie wie, czym to się skończy.

— I jak Pan ocenia słowa prezydenta Macrona?

— Z perspektywy mojego przedmieścia Paryża, słowa Macrona wydają się jakąś abstrakcją. Codziennie w parku widuje kobiety zasłaniające w całości twarz, co zgodnie z zapowiedziami ma być surowo karane.

Na koniec należy powiedzieć kilka słów o hipokryzji Macrona, który zapowiadając zwalczanie radykalnego Islamu powołał się na funkcjonujące we Francji przepisy o świeckości państwa. Według tych przepisów zabronione jest publiczne demonstrowanie swojej przynależności religijnej. Jak podkreślają środowiska francuskich muzułmanów to podwójne standardy. Inaczej traktuje się chusty typowe dla muzułmanek, a inaczej chrześcijańskie krzyżyki. A już w ogóle nikt nigdy nie nakazuje francuskim Żydom zdejmowania jarmułek.

Po drugie, cała ta afera jest spowodowana ponownym opublikowaniem karykatur Mahometa, i gdy w swoim przemówieniu Macron pozował na obrońcę wolności słowa, to wyglądało to żałośnie. W końcu to właśnie Macron jest odpowiedzialny za cenzurę w mediach społecznościowych wymierzoną w Żołte Kamizelki.

To właśnie Macron odpowiedzialny jest za zakaz uczestnictwa w rządowych konferencjach prasowych dla dziennikarzy Sputnika, RT czy irańskiej Press TV. No i w końcu, mamy podwójne standardy dotyczące samych muzułmanów.

Członkowie saudyjskiej rodziny królewskiej odpowiedzialni za finansowanie islamskiego terroryzmu we Francji są traktowani z szacunkiem. Zwłaszcza, gdy jako turyści, zamierzają wydać dużo pieniędzy w Paryżu czy na Lazurowym wybrzeżu. Ubogi obywatel Francji, regularnie uczęszczający do meczetu, takiego szczęścia nie ma. W każdej chwili może zostać aresztowany.
Zakładam, że ani Macron, ani przeciętny policjant, nie zna szczegółów teologicznych Islamu i trudno jednoznacznie ocenić, gdzie kończy się Islam nowoczesny i zaczyna się Islam radykalny.

Obawiam się, że najbliższa przyszłość Francji czy wręcz całej Europy Zachodniej, to groźba powrotu krawych konfliktów religijnych, które trwały w Europie w XVI i XVII wieku.

— Dziękuję bardzo za rozmowę.

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Michał Nowicki (ur.1982) – historyk i dawny redaktor portalu Lewica Bez Cenzury, zamkniętego w 2008 roku przez warszawską prokuraturę. Pierwszy komunista w III Rzeczypospolitej represjonowany za działalność polityczną. Skazany w 2010 roku na karę 100 dni więzienia.

Od 8 lat – robotnik, emigrant we Francji. Najpierw usuwał azbest, dziś pracuje w podparyskiej chłodni w temperaturze minus 25 stopni. Członek francuskiego związku zawodowego CGT, autor kanału na YouTube Odrodzenie Komunizmu i inicjator kampanii Tydzień Denazyfikacji.

Prywatnie jest synem Wandy Nowickiej, znanej polskiej działaczki społecznej i feministycznej, posłanki na Sejm VII i IX kadencji, w latach 2011–2015 wicemarszałek Sejmu VII kadencji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

FSB zatrzymała w trzech rosyjskich regionach grupę islamistów – wideo
ETPC przyjął pozew Swiridowa przeciwko polskim władzom
Kraje islamskie nawołują do bojkotowania francuskich produktów. Paryż reaguje
MSZ Rosji: Działania Polski wobec Swiridowa to brudna historia
Turcja potępia walkę z islamem: Europa stopniowo pogrąża się w „brudnym bagnie wrogości”
Spór Francji i Turcji eskaluje: Nie zrezygnujemy z wojny z islamizmem
Tagi:
Unia Europejska, Recep Tayyip Erdogan, Turcja, Paryż, Francja, Państwo Islamskie, islamofobia, islamiści, islam, islamists, Emmanuel Macron, Polska, Poland, Polacy, Polak
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz