20:18 19 Styczeń 2021
Opinie
Krótki link
Autor
7234
Subskrybuj nas na

Jakie bieguny istnieją w Grupie Wyszehradzkiej, czy to stowarzyszenie może stać się realną przeciwwagą dla Niemiec i czemu służy démarche Czech i Słowacji w sporze o budżet UE, tłumaczy Sputnikowi słowacki specjalista ds. prawa międzynarodowego Branislav Fábry.

16 listopada Polska i Węgry odmówiły zatwierdzenia wspólnego siedmioletniego budżetu UE, w tym pomocy finansowej na naprawę gospodarczą w związku z pandemią koronawirusa. Powodem był brak zgody obu krajów na włączenie do planu budżetu UE mechanizmu monitorowania przestrzegania praworządności w UE. Przeciwko takiej decyzji Budapesztu i Warszawy wystąpili między innymi ich partnerzy z V4. Ministrowie spraw zagranicznych Czech Tomáš Petříček i Słowacji Ivan Korčok powiedzieli, że uważają praworządność za jedną z podstawowych wartości UE.

Przypominamy, że członkowie V4 mają wystarczająco nieporozumień w polityce zagranicznej. Oto kilka z nich:

  1. Węgry, choć zainteresowane dywersyfikacją źródeł gazu, preferują projekty Nord Stream 2 i Turecki Potok. Z kolei Polska wierzy, że budowa Nord Stream 2 łamie unijną politykę energetyczną od wewnątrz, a także uzależni Europę od dostaw rosyjskiego gazu.
  2. Słowacja i Polska są za zbliżeniem Ukrainy z NATO. Budapeszt utrzymuje weto w sprawie organizowania posiedzeń komisji Ukraina-NATO na najwyższym szczeblu do czasu rozwiązania problemów węgierskiej społeczności Zakarpacia – wynika to z ukraińskiej ustawy o języku i edukacji, która zdaniem Węgier dyskryminuje współobywateli.
  3. Rosja jest tradycyjnie uznawana za zagrożenie w raportach agencji wywiadowczych Czech oraz Polski. Z kolei minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó powiedział: „Nie sądzę, aby Rosja stanowiła dla nas egzystencjalne zagrożenie”.
  4. W przeciwieństwie do innych krajów V4 Słowacja nie uznaje niepodległości Kosowa.

Stanowisko krajów i bieżące relacje w Grupie Wyszehradzkiej skomentował słowacki prawnik i specjalista prawa międzynarodowego Branislav Fábry. Jest on autorem wielu monografii o tematyce prawnej oraz pracuje na Wydziale Teorii Prawa i Nauk Społecznych Uniwersytetu Komeńskiego w Bratysławie.

Unia Europejska. Polska
© AP Photo / Gregor Fischer
— Grupa Wyszehradzka została pierwotnie pomyślana jako sojusz do wzmocnienia wpływów nowych członków w Unii Europejskiej. Na ile silna jest Grupa Wyszehradzka w kontekście czasami dość zróżnicowanych interesów jej członków?

— Jedność V4 była i nadal jest rażąco przeceniana. Od początku jej istnienia dochodziło do wewnętrznych konfliktów między członkami, zwłaszcza między Słowacją a Węgrami, co utrudniało wypracowanie wspólnej polityki. Istnieją także fundamentalne sprzeczności w polityce zagranicznej, np. w stosunku do Rosji, gdzie Węgry i Polska reprezentują różne bieguny europejskiej polityki.

V4 mogłaby rzeczywiście odgrywać rolę w procesach decyzyjnych, ale jedność pojawiła się właśnie wtedy, gdy państwa te mogły liczyć na silnego sojusznika, na przykład na Stany Zjednoczone przeciwko Niemcom i Francji w czasie kryzysu irackiego.

— Czechy i Słowacja wspólnie sprzeciwiły się stanowisku Polski i Węgier. Czy oznacza to, że oba kraje stawiają na jedność europejską, a dokładniej na solidarność z Brukselą, niż na wsparcie swoich wyszehradzkich kolegów?

— W przypadku Słowacji i Czech oba kraje zdecydowały się pójść drogą najmniejszego oporu i słuchać silniejszych sojuszników w UE. Obecny rząd Słowacji robi wszystko, co w jego mocy, aby przekonać swoich wielkich sojuszników do lojalności wobec Zachodu. Minister Korčok wielokrotnie powtarzał, że Słowacja nie jest pomostem między Zachodem a Wschodem.

Choć Słowacja oficjalnie deklaruje, że zależy jej na współpracy regionalnej w ramach V4, politycy kształtujący politykę zagraniczną są bardziej skłonni wspierać Brukselę. Ani minister spraw zagranicznych, ani premier, ani prezydent nie są skłonni ryzykować konfrontacji z Brukselą czy Berlinem na rzecz wsparcia sąsiadów.

— Jak ocenia Pan strategię Polski, która stawia raczej na regionalne związki i sojusz ze Stanami Zjednoczonymi, niż na europejską solidarność? Jakie jest obecnie stanowisko Republiki Czeskiej i priorytety zewnętrzne?

— Pozycja Polski jest wynikiem wieloletnich sporów z Brukselą i Berlinem, dlatego Warszawa stara się redukować te napięcia poprzez współpracę w regionie. Polityka zagraniczna Słowacji była bardziej wielobiegunowa, ale w 2020 roku sytuacja zaczęła się zmieniać.

Po pogorszeniu relacji z Rosją i Chinami Słowacja jest gotowa zaryzykować pogorszenie relacji z Węgrami i Polską. Nowy rząd stara się też dostosować do zachodnich mocarstw, aby mieć pełną swobodę działania w zakresie restrykcyjnej polityki wewnątrz państwa. Gdyby Komisja Europejska chciała, mogłaby zgłosić szereg sprzeciwów wobec rządu Matoviča ze względu na jego autorytarny styl rządzenia i naruszenie zasad praworządności.

— Grupa Wyszehradzka powstała w 1991 roku, ale była w stanie naprawdę zjednoczyć się i działać jako sojusz dopiero w czasie kryzysu migracyjnego 2015 roku, czyli przeciwko Niemcom, które starały się wtedy narzucić kwoty uchodźców. Czy nie uważa Pan, że sojusz, który pierwotnie miał wzmocnić jedność europejską, stał się przeciwwagą dla wpływów starych członków UE?

— V4 nie może stać się prawdziwą przeciwwagą dla Niemiec tylko dlatego, że różnice między krajami V4 są znaczące, a przypadkowy konsensus w takiej kwestii, jak migracja, nie robi dużej różnicy. Kraje V4 mogą jednak ingerować w decyzje Paryża i Berlina, jeśli będą wspierane przez potężnych graczy, zwłaszcza Stany Zjednoczone. Stany Zjednoczone szybko zdały sobie sprawę z możliwości wykorzystania krajów V4, choć ostatnio Niemcy i Francuzi starali się o to, by region nie stał się instrumentem oporu wobec ich polityki. Dlatego Stany Zjednoczone były bezpośrednio zaangażowane w niektóre spotkania V4.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Czeskie drony będą latać nad Rosją
„Słowo "antyeuropejski" to pałka, którą biją ośmielających się analizować realny stan rzeczy”
„Putin bez smartfona – Europa bez 5G” i inne mity na temat sieci nowej generacji
Grupa Wyszehradzka za wejściem państw Bałkanów Zachodnich do UE
Tagi:
polityka, koronawirus, Polska, Grupa Wyszehradzka
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz