09:23 20 Kwiecień 2021
Opinie
Krótki link
Autor
214
Subskrybuj nas na

Po tym, jak zmutowana wersja koronawirusa została znaleziona na fermach norek, Dania, największy na świecie eksporter ich futer, ogłosiła całkowitą likwidację wszystkich hodowanych w kraju norek, wywołując kryzys polityczny o epickich rozmiarach.

W najnowszym zwrocie w tak zwanej Minkgate duński rząd poinformował, że rozważa wykopanie i kremację pośpiesznie zakopanych zwłok milionów norek poddanych ubojowi, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się zmutowanego COVID-19.

Teraz pojawiły się nowe problemy związane z utylizacją zagazowanych norek w związku z obawami, że w wyniku procesu rozkładu fosfor i azot mogą zostać uwolnione w dużych ilościach do gleby, otaczającej masowe groby, zanieczyszczając środowisko i stanowiąc zagrożenie dla populacji.

Nowy minister żywności Danii Rasmus Prehn poparł pomysł ekshumacji ubitych zwierząt i ich spalenia.

Pomysł pozbycia się norek i spalenia ich miałem od pierwszego dnia – powiedział Prehn, cytuje go gazeta Jyllands-Posten, kiedy przyznawał, że taki ruch najpierw wymagałby zgody krajowej agencji ochrony środowiska.

Większość duńskiego parlamentu poparła inicjatywę ekshumacji i kremacji. Początkowo Duński Urząd ds. Weterynarii i Żywności badał inne opcje niż pochówek, ale odrzucił je ze względu na problemy praktyczne i logistyczne.

Zainfekowane norki są klasyfikowane jako „niebezpieczne odpady kliniczne”, które wymagają specjalnych środków przy ich przyjmowaniu i usuwaniu ze względu na ryzyko infekcji. Kilka duńskich spalarni jest certyfikowanych do spalania tego rodzaju odpadów, ale tylko w niewielkich ilościach. A to oczywiście wymagałoby „wielu czynności związanych z obsługą i przepakowywaniem” – przyznała minister środowiska Lea Wermelin.

W ubiegłym tygodniu gazy uwolnione podczas procesu rozkładu wypchnęły nadęte tuszki norek na powierzchnię dołu, który uznano za zbyt płytki. To wywołało eskapadę czarnego humoru, kiedy internauci żartowali z „norek zombie”.

Ekolodzy mieli również problemy z masowymi grobami w pobliżu jezior i innych zbiorników wodnych, obawiając się zanieczyszczenia. Niektóre z norek zostały już przeniesione, poinformował Rasmus Prehn. Zarówno minister środowiska Lea Wermelin, jak i minister żywności Rasmus Prehn przyznali się do błędów popełnionych w tym procesie i wyrazili ubolewanie z tego powodu.

„Patrząc z perspektywy czasu, można by pomyśleć: «To woła o pomstę do nieba – jak to się mogło stać?». Ale teraz to się stało i nikt nie miał złych zamiarów” – zapewnił Prehn.

Również w zeszłym tygodniu premier Frederiksen wybuchnęła płaczem i przeprosiła za rozwiązanie kryzysu, odwiedzając jedną z ferm norek.

„Nie widzę problemów z przepraszaniem za bieg wydarzeń, ponieważ popełniono błędy” – powiedziała Frederiksen.

Powszechny ubój norek został zlecony na początku listopada z obawy, że szczepy zmutowanych koronawirusów znalezione w norkach spowodują, że szczepionki będą mniej skuteczne i będą przeszkadzać w przyszłych szczepieniach. W trakcie trwania programu eksterminacji stwierdzono, że decyzja nie miała podstaw prawnych dla zdrowych zwierząt. Pomimo dymisji ministra ds. żywności i protestów hodowców norek, duński rząd socjaldemokratów zebrał niezbędne wsparcie, aby kontynuować plan gazowania.

Podczas gdy pojedynczych ubojów dokonywano w kilku krajach zajmujących się hodowlą norek, Dania, światowy lider w segmencie futer z norek, jest jak dotąd jedynym krajem, który zarządził odstrzał wszystkich zwierząt. Według najnowszych danych zabito ponad 10 milionów norek.

Norka w klatce na fermie norek w Danii
© REUTERS / Mads Claus Rasmussen / Ritzau Scanpix
Chociaż Dania jest często chwalona za wysoki standard życia, spotkała się z międzynarodową krytyką ze względu na jej stosunek do zwierząt. Zoofilia została zakazana w tym kraju dopiero w 2015 roku (przeciwko zakazowi głosowała partia Sojusz Liberalny). W 2014 roku zoo w Kopenhadze zastrzeliło 18-miesięczną żyrafę uznaną za nieodpowiednią do hodowli i nakarmiło nią lwy na oczach tłumu, między innymi dzieci, pomimo protestów na całym świecie i licznych próśb innych ogrodów zoologicznych, które chciały zapewnić zwierzęciu nowy dom. Trzynaście ras psów jest objętych w Danii zakazem, między innymi buldog amerykański i pitbulle oraz psy ras mieszanych pochodzące z zakazanych ras, a gdy zostaną znalezione, są poddawane eutanazji. Zajęcie i uśmiercenie w Danii psa rzekomo przypominającego pitbulla w 2015 roku doprowadziło 27-letniego mężczyznę do popełnienia samobójstwa.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Los polskich norek „w rękach” Jarosława Kaczyńskiego
Masowa likwidacja norek w Danii. Polskie mogą spać spokojnie?
Polskie norki zakażone koronawirusem
Dania: na masowej utylizacji norek się nie skończyło. Na celowniku fermy drobiu
Tagi:
koronawirus, kryzys gospodarczy, gospodarka rynkowa, gospodarka, norki, Dania
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz