23:28 21 Styczeń 2021
Opinie
Krótki link
Autor
0 111
Subskrybuj nas na

Polscy kibice poznali rosyjską Samarę dzięki meczom Mistrzostw Świata FIFA 2018. Jednak w obwodzie samarskim miłośnicy wędkarstwa odkryją dla siebie ogromne pole do popisu. 

Wędkarz z Samary i popularny youtuber Aleksander Chudiakow w rozmowie ze Sputnikiem zdradził, na co łowi duże szczupaki i sandacze w Wołdze, oraz dlaczego wędkarstwo podlodowe jest poważnym wyzwaniem nawet dla miejscowych wędkarzy.

Media sporo pisały o Aleksandrze latem tego roku. Jak sam przyznaje, wtedy miał najlepsze połowy od wielu sezonów. Po pokonaniu wielu kilometrów w celu złowienia dużych, albo jak mówią wędkarze, trofealnych sandaczy, Aleksander kardynalnie zmienił kierunek połowów i przeorientował się na szczupaki.

Z jednego ze zwałów pni – które często są domem pokaźnych ryb – złapałem cztery szczupaki. Najmniejszy ważył 5 kg, a największy – 10 kg. Te cztery szczupaki zostały schwytane po sześciu lub siedmiu rzutach. Jeszcze dwa razy zarzuciłem i złamałem kolejne dwa szczupaki – jeden sześciokilogramowy i drugi ośmiokilogramowy.

Radość nie miała granic! Przecież ogromne ryby stawiają duży opór, do tego wszystko działo się w nurcie, co tylko skomplikowało sprawę” – wyjaśnił Aleksander Chudiakow. Wędkarstwem zainteresował się jeszcze w dzieciństwie. Pierwszą rybę złapał w wieku dwóch lat, a teraz uważany jest za prawdziwego profesjonalistę, który opanował prawie wszystkie rodzaje wędkarstwa.

Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
© Zdjęcie : Aleksander Chudiakow
Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow

Samarskie mrozy to wyzwanie dla wędkarzy?

Duża ryba nie jest rzadkością w Wołdze, największej rzece Europy (jej długość to 3530 km). W jej wodach można złowić takie drapieżniki jak szczupak, sandacz, okoń, a nawet sum.

Mój rekord życiowy to szczupak o wadze 10,2 kg, sandacz - 6 kg, okoń - 1,1 kg, sum, król tutejszych wód - 30 kg. Złapałem go zaledwie miesiąc temu. Lubię łowić ryby drapieżne. Ponieważ złowienie ryby drapieżnej jest zawsze zależne od wędkarza. Jak dobrze potrafi wybrać miejsce do łowienia, zna zwyczaje ryb, umie zastosować technikę. Ponadto każda duża ryba jest ostrożna o każdej porze roku. Dzięki temu dożyła swojego wieku i nabrała imponującej wagi

– wyjaśnił Aleksander Chudiakow.

Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
© Zdjęcie : Aleksander Chudiakow
Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
Na Wołdze rozmówca Sputnika łowi przez cały rok. Aleksandrowi pomaga w tym specjalny sprzęt. Łódź z mocnym silnikiem, na której bez problemu może przemieścić się w promieniu 100 kilometrów podczas jednej wyprawy na ryby. Dodatkowo wyposażona jest w echosondy (przyrządy pomiarowe wykorzystujące impulsy dźwiękowe do badania struktury i topografii dna) ze skanowaniem dna i boków. Pozwala to wędkarzowi zobaczyć ryby, na przykład, w obszarze z leżącymi na dnie pniami. Na pokładzie jest też nowoczesny sprzęt spinningowy - wędka, kołowrotek, na który nawijana jest żyłka, przynęta.

Zimą sytuacja wygląda trochę inaczej. W obwodzie samarskim w tym czasie występują silne mrozy do minus 20 i więcej, na Wołdze jest dość gruba pokrywa lodowa. Ale potrzeba mniej techniki. To skuter śnieżny, zimowy sonar - nawiasem mówiąc, w Rosji produkowanych jest kilka bardzo udanych modeli. Pracują Twoje nogi i wiertło.

Im więcej otworów wywiercisz, tym więcej kilometrów pokonasz i łowisz, tym większe masz szanse na złowienie ryb, w tym trofealnej - powiedział Aleksander Chudiakow. Jak dodał: „Wędkarstwo podlodowe ma szczególny koloryt. Jeśli wiosną lub latem wokół ciebie szemra woda, na powierzchni pluskają ryby, słońce cię ogrzewa, to zimą wydaje się jakbyś był w innym świecie - z drzewami pokrytymi śniegiem i szronem, słońcem, które świeci, ale nie grzeje. Jeśli poradziłeś sobie z mrozem, będziesz mógł łowić zimą, jeśli nie, to łowienie będzie musiało zostać odłożone na później”. 

Rzeka Wołga w zimie
© Zdjęcie : Aleksander Chudiakow
Rzeka Wołga w zimie

Drapieżniki dobrze biorą w okresie żerowania

Uważa się, że najtrudniejszą rzeczą w łowieniu dużych ryb jest ich znalezienie, ponieważ w każdym zbiorniku wodnym jest ich znacznie mniej niż mniejszych ryb. 

Duże ryby trzeba przede wszystkim znaleźć, mają określone trasy migracji, są w ciągłym ruchu. Drugi punkt to ich złapanie. W echosondach widać dziesiątki dużych sandaczy, ale nie ma ani jednego brania (ryba, jak człowiek, nie zawsze jest głodna). A wyciąganie ryb to już kunszt wędkarza

- podkreślił Aleksander Chudiakow. Według niego ryby drapieżne są najbardziej aktywne w okresie pierwszego i ostatniego lodu. 

„W tym roku, od połowy października do połowy listopada, ryby drapieżne brały bardzo dobrze - był to okres żerowania. Ryba jadła dużo, aby nabrać warstwę tłuszczu, która pomoże jej przetrwać zimę. Kilkanaście razy wędkowałem. Potem przyszedł gwałtowny mróz, rzekę nagle skuł lód, ryby przyzwyczaiły się do lodu i ponownie zaczęły aktywnie jeść. Teraz ryba jest dość pasywna, ale mimo to, jeśli zrobimy wszystko dobrze, zostanie złapana” - wyjaśnił Aleksander.

„Zabijanie dużych szczupaków i sandaczy to bluźnierstwo” 

Niepisana zasada „Złap, pocałuj, wypuść”, której trzymają się miłośnicy wędkarstwa karpiowego (nawet najlepsze połowy wypuszczają z powrotem do zbiornika wodnego) działa również w przypadku połowów ryb drapieżnych.

Zasada «Złap, zrób zdjęcie, wypuść» lub «Catch and release» jest wśród nas również bardzo popularna. Coraz więcej wędkarzy akceptuje tę zasadę i łowi ryby nie dla mięsa, ale dla przyjemności. Nie możemy zapominać, że po tarle do zbiornika trafia 20 milionów jaj tej ryby, z których wyrastają nowe szczupaki. Tak samo jest z sandaczami. Moim zdaniem zabicie takiej ryby jest bluźnierstwem.

Musimy dać jej możliwość rozmnażania się, aby dała życie milionom nowych ryb. Ale oczywiście to sprawa osobista każdego. W tej kwestii zachowuję pewną neutralność, ale jestem przekonany, że ryby powinny zostać wypuszczone. Chociaż nie każdą wypuszczam. Z 10 złowionych sandaczy mogę wziąć jednego lub dwa, aby przygotować pyszny obiad z żoną ”- powiedział rozmówca Sputnika.

Jego zdaniem najsmaczniejsza ryba waży zwykle 1-2 kg, niezależnie od gatunku: jej mięso jest słodkie, „można by rzec, mleczne”. „Im większa ryba, tym bardziej jej mięso traci smak, staje się mniej elastyczne” - dodał.

Nie tylko wędkarz, ale też kartograf

Jak powiedział Aleksander, w dzisiejszych czasach prawie nie ma barier w łowieniu ryb.

„Czytelnikowi wędkarstwo może nie wydawać się branżą bardzo zaawansowaną technologicznie, ale tak nie jest. Tu wymyślono wszystko, co jest możliwe do wymyślenia. Na rynku jest każdy sprzęt dla wędkarza amatora lub sportowca. Jedyna kwestia to finanse” – powiedział Chudiakow.

Jednak - jego zdaniem - tym, którzy są gotowi poświęcić temu zajęciu dużo czasu, uda się odnieść sukces.

Podczas każdej wyprawy wędkarskiej kilka godzin poświęcam nie tylko na bezpośrednie łowienie ryb, ale także na spokojne badanie za pomocą echosondy rejonu, w którym jeszcze nie byłem. Po prostu odpalam silnik i powoli płynę wzdłuż rzeki analizując odczyty urządzenia. Tak właśnie szuka się naprawdę dobrych miejsc do wędkowania.

Rysuję własne mapy głębokości, które pokazują mi m.in. doły, wzniesienia denne, a nie pobieram gotowe z Internetu. Opracowałem już wiele takich map i ciekawych miejsc. Przecież Wołga, która, nawiasem mówiąc, przepływa przez całą Rosję, jest tak szeroka, że czasem nawet przeciwległy brzeg jest niewidoczny” - podkreślił Aleksander Chudiakow.

  • Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    © Zdjęcie : Aleksander Chudiakow
  • Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    © Zdjęcie : Aleksander Chudiakow
  • Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    © Zdjęcie : Aleksander Chudiakow
  • Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    © Zdjęcie : Aleksander Chudiakow
  • Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    © Zdjęcie : Aleksander Chudiakow
  • Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    © Zdjęcie : Aleksander Chudiakow
  • Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    © Zdjęcie : Aleksander Chudiakow
  • Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    © Zdjęcie : Aleksander Chudiakow
  • Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    © Zdjęcie : Aleksander Chudiakow
  • Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    © Zdjęcie : Aleksander Chudiakow
  • Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    © Zdjęcie : Aleksander Chudiakow
  • Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    © Zdjęcie : Aleksander Chudiakow
  • Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow
    © Zdjęcie : Aleksander Chudiakow
  • Rzeka Wołga w zimie
    Rzeka Wołga w zimie
    © Zdjęcie : Aleksander Chudiakow
  • Rzeka Wołga
    Rzeka Wołga
    © Zdjęcie : Aleksander Chudiakow
  • Rzeka Wołga
    Rzeka Wołga
    © Zdjęcie : Aleksander Chudiakow
1 / 16
© Zdjęcie : Aleksander Chudiakow
Wędkarz z Samary Aleksander Chudiakow

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Miały być naprawdę gigantyczne szczupaki, ale coś poszło nie tak – foto, wideo
„Upasiony potwór!”: gigantyczny szczupak omal nie przewrócił wędkarza – foto
„Nazwiemy go Wołodia”: wędkarz z Kaliningradu znowu złapał karpia rekordzistę i jedzie do Polski
Wielkie karpie ze żwirowni: wędkarz o tajnikach połowu idealnego karpia – foto
Tagi:
Wołga, wędkarstwo, Rosja, Samara
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz