10:38 17 Styczeń 2021
Opinie
Krótki link
Wybuch w Bejrucie (35)
180
Subskrybuj nas na

Libańska artystka Hayat Nazer zyskała popularność w bardzo trudnym okresie życia Bejrutu, który znamionowały trwające rok czasu masowe protesty i potężna eksplozja w porcie stolicy.

Nazer tworzy obiekty sztuki to z kamieni i granatów dymnych, będących pozostałościami po starciach demonstrantów i policji, to z kawałków metalu znalezionych po wybuchu w porcie.

Artystka opowiedziała Sputnikowi, jak doszła to takiej twórczości i dlaczego jej rzeźby i graffiti zyskały taką popularność nie tylko w Libanie, ale też za granicą.

Obiekty sztuki związane z życiem Bejrutu Hayat Nazer zaczęła tworzyć w październiku ubiegłego roku. Ale popularność zarówno w kraju, jak i za granicą przyniosła jej rzeźba kobiety, zatytułowana „Przez ból”. Instalacja została wykonana z metalu znalezionego po wybuchu w porcie Bejrutu – została też przy porcie umieszczona. Wtedy to praca Hayat Nazer zaczęła nabierać popularności, najpierw w sieciach społecznościowych, a następnie w mediach.

„Kiedy zaczęła się rewolucja, nie wiedziałam, co mogę uczynić dla mojego narodu i mojego kraju, żeby udzielić mu wsparcia. Wtedy po raz pierwszy w życiu zaczęłam rysować graffiti. Wielu ludziom się to spodobało, mi zresztą też. Kiedy zobaczyłam szczątki zniszczonego obozu namiotowego, przyszła mi do głowy myśl, żeby z pozostających po nim materiałów wykonać rzeźbę. Tak zrodził się mój pierwszy Feniks – symbol Libanu, który z pewnością się odrodzi” – opowiada Hayat Nazer.

Jak mówi, do tworzenia instalacji z materiałów leżących na ulicy skłonił ją brak pieniędzy na materiały artystyczne, spowodowany kryzysem w kraju:

Pieniędzy nie było, banki były pozamykane – ja nawet za swoją podstawową pracę nie otrzymywałam pieniędzy. Byłam zmuszona do pracy z tym, co nawinęło mi się pod rękę, i z tego, co znajdowałam wykonywałam modele do rysunków, a nawet pełne instalacje artystyczne. Dopiero wtedy zrozumiałam, że sztukę rzeczywiście można tworzyć z niczego. Każdy odłamek może stać się częścią czegoś pięknego. Tak powstał „Feniks” i „Serce rewolucji” na Placu Męczenników, w samym centrum Bejrutu.
Rzeźba „Przez ból”
© Sputnik . Zahra Al Amir
Rzeźba „Przez ból”

Nieszczęsny wybuch w porcie Bejrutu, do którego doszło 4 sierpnia podzielił na „przed” i „po” życie wszystkich mieszkańców libańskiej stolicy. Hayat nie była wyjątkiem.

„Po wydarzeniu w porcie wiedziałam, że wykonam rzeźbę z odłamków będących pozostałościami po wybuchu. Poza tym, kiedy widzę jakąś zepsutą rzecz, czuję, że muszę ją naprawić, dać jej drugie życie. Muszę powiedzieć, że pomysł i pierwsze makiety rzeźby kobiety zaczęłam robić przed 4 sierpnia. A potem uzmysłowiłam sobie, że Bejrut jest tą piękną, ale bardzo nieszczęśliwą i cierpiącą ból kobietą.

Niedaleko portu znalazłam też zepsuty zegar, pewnie stał w jakimś pobliskim domu. Teraz wywiera on na oglądających bardzo silne wrażenie. W ogóle wszystkie fragmenty rzeźby zostały znalezione w okolicach portu. Często pytałam właścicieli domów, czy nie pozwolą mi czegoś ze sobą zabrać. Być może dlatego instalacja okazała się dla wszystkich czymś więcej niż tylko smutnym wspomnieniem wybuchu” – dzieli się artystka.

  • Libańska artystka Hayat Nazer
    Libańska artystka Hayat Nazer
    © Sputnik . Zahra Al Amir
  • Libańska artystka Hayat Nazer
    Libańska artystka Hayat Nazer
    © Sputnik . Zahra Al Amir
  • Libańska artystka Hayat Nazer
    Libańska artystka Hayat Nazer
    © Sputnik . Zahra Al Amir
  • Jedna z prac Hayat Nazer
    Jedna z prac Hayat Nazer
    © Sputnik . Zahra Al Amir
  • Jedna z prac Hayat Nazer
    Jedna z prac Hayat Nazer
    © Sputnik . Zahra Al Amir
1 / 5
© Sputnik . Zahra Al Amir
Libańska artystka Hayat Nazer

Właśnie antropomorficzny obiekt sztuki, jak przyjęto nazywać tego typu instalacje w środowisku znawców sztuki współczesnej, uczynił Hayat Nazer prawdziwą gwiazdą. Oto, co mówi o niej sama kobieta.

„Nie bardzo lubię określenia antropomorficzny w odniesieniu do rzeźby „Przez ból”. Proponuję, by każdy nazwał tę nieszczęśliwą kobietę imieniem, które do niego przemawia.

Może to być Liban, może to być Bejrut lub imię jakiejkolwiek kobiety, której życie przerwała eksplozja. Wariantów jest wiele, każdy znajdzie ten swój. Ale sztuka uliczna to język rozumiany przez absolutnie wszystkich ludzi. Bardzo się cieszę, że wielu wzruszyła moja praca, nawet daleko poza granicami Libanu. Koniec końców, właśnie to jest ostatecznym celem pracy artysty.

W tym roku nie sprzedawałam żadnych dzieł sztuki, dlatego że pracuję dla swojego kraju, swojego narodu. To mój wkład w historię Libanu, jeśli tak można powiedzieć. Moje zasoby są jednak na wyczerpaniu: opłatę za wynajem studia trzeba tak czy inaczej uiszczać. Dlatego tak jak wcześniej maluję na zamówienie obrazy” – powiedziała na zakończenie Hayat Nazer.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Wybuch w Bejrucie (35)

Zobacz również:

Polska też składuje saletrę: czy grozi jej scenariusz z Bejrutu?
Zamieszki w centrum Bejrutu
Astronauta sfotografował z MSK Bejrut po eksplozji
Polska pomoc dla Bejrutu
Tagi:
port, eksplozja, Liban
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz