22:56 21 Styczeń 2021
Opinie
Krótki link
Autor
19302
Subskrybuj nas na

„Polska polityka zagraniczna za tego rządu jest tym, co raczej słabo sobie radzi. Ja bym nie oczekiwał jakiegoś nowego otwarcia. Chciałbym być mile zaskoczony, ale patrząc na dotychczasową praktykę zarówno MSZ, jak i prezydenta nie ma na co liczyć” – w ten sposób dr. Marcin Domagała skomentował powołanie przez PiS biura do spaw międzynarodowych.

W poniedziałek 11 stycznia PiS powołało biuro ds. międzynarodowych. Nieco wcześniej z inicjatywą utworzenia Biura Polityki Międzynarodowej wyszedł prezydent Andrzej Duda. Powstaje więc czwarta struktura przy organach władzy, która będzie się zajmować chwili sprawami międzynarodowymi: są to więc wspomniane biura przy PiS i urzędzie prezydenta, kancelaria premiera i kiedyś wiodące prym w tej tematyce Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

„Trochę mnie dziwi ta mnogość bytów, bo polityka zagraniczna w zasadzie za czasów PiS nie istnieje” – uważa były minister spraw zagranicznych Dariusz Rosati. „Istnieją na pewno instytucje się nią zajmujące. Z każdą kadencją PiS jest ich coraz więcej” – dodaje.

Miał być Fort Trump...

Jakie są cele, podział kompetencji tych ciał przy prezydencie, partii, przy rządzie? Jakie miejsce w tej mozaice przysługuje Ministerstwu Spraw Zagranicznych? Na te i inne pytania Sputnika odpowiada politolog dr. Marcin Domagała, wykładowca akademicki.

„Tak naprawdę, formalnie ciałem odpowiedzialnym za prowadzenie polskiej polityki zagranicznej jest Ministerstwo Spraw Zagranicznych. To ono koordynuje kwestie związane z ambasadami, z działalnością poszczególnych jednostek. Zastanawia mnie rola biura prezydenckiego. Pojawiają się różne spekulacje, jakie pełnomocnictwa będą mieli przedstawiciele tego biura? Jeżeli to mają być tylko ciała doradcze, pozostaje pytanie – co nowego wypracują? Polska polityka zagraniczna za tego rządu jest tym, co raczej słabo radzi sobie. Ja bym nie oczekiwał tutaj jakiegoś nowego otwarcia. Chciałbym być mile zaskoczony, ale patrząc na dotychczasową praktykę zarówno MSZ, jak i prezydenta nie ma na co liczyć” – mówi.

Sądzi, że polska dyplomacja jest mocno na cenzurowanym, zwłaszcza w Unii Europejskiej.

„Zdaje się, że powołanie tego rodzaju ciał doradczych ma za zadanie wypracowanie kroków, przedsięwzięć, może, idei, które pomogą Polsce w tej pełnej izolacji, przede wszystkim w Unii Europejskiej, polepszyć sytuację. To po pierwsze. Po drugie, pozostaje kwestia relacji ze Stanami Zjednoczonymi.

Wiadomo, że polska dyplomacja, polski prezydent, obecny rząd, bardzo stawiali na odchodzącego właśnie z urzędu w pewnej niesławie prezydenta Donalda Trumpa. Pytanie – jak będą wyglądały relacje z obecnym prezydentem Joe Bidenem? Zresztą, są tego rodzaju głosy, że tym się właśnie ma zająć biuro prezydenckie. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało. Ale mimo wszystko, nadal są to wąskie kierunki, i tak naprawdę, my zawsze zamykamy się na własnym podwórku” – twierdzi.

Who is Mr. Radosław Fogiel?

Szefem biura do spaw międzynarodowych PiS został wicerzecznik partii Radosław Fogiel. Fogiel, zapytany, czy nie będzie się czuł nowym ministrem spraw zagranicznych, odpowiada, że absolutnie nie ma takich ambicji.

Komentując nominację Radosława Fogla, rozmówca Sputnika podkreśla, że aczkolwiek nie chce, aby zostało to, odebrane w sposób negatywny zwłaszcza wobec posła Radosława Fogla, uważa, że nie jest to człowiek doświadczony w polityce zagranicznej, mimo, że jako poseł zasiada w komisji spraw zagranicznych, jest bodajże członkiem sześciu czy siedmiu komisji międzyparlamentarnych.

Tak naprawdę, jest to świeży parlamentarzysta. Natomiast jest od bardzo długiego czasu funkcjonariuszem partyjnym, który pracował przez bardzo wiele lat jako asystent obecnego prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego, później jako wicerzecznik partii. Jest to autentycznie świetny organizator, taki przedstawiciel młodego pokolenia polskich konserwatystów. Miałem z nim zresztą okazję kilka razy rozmawiać, i robi on dobre wrażenie w takim sensie, że jest to, że tak powiem, świeża krew, świeże spojrzenie na bardzo wiele różnych spraw. I jest to pod tym względem ciekawy kandydat na to stanowisko – mówi dr. Domagała. 

Do czego ma służyć to „ciało”?

Rozmówca Sputnika podkreśla, że nie należy natomiast oczekiwać, że to nowe biuro wypracuje jakieś nowe koncepcje.

„To bardziej struktura o charakterze technicznym, służąca temu, żeby przede wszystkim nawiązywać i podtrzymywać nowe kontakty w Unii Europejskiej, kontakty w wymiarze międzypartyjnym. Chodzi o to, żeby Prawo i Sprawiedliwość, które, że tak powiem, jest na cenzurowanym w Unii Europejskiej, miało swoich partyjnych, podkreślam, partyjnych dyplomatów, i na szczeblu partyjnym utrzymywało relacje, nawiązywało kontakty, wypracowywało jakieś kwestie.

Natomiast nie jest to ośrodek, taki sam, jak nomen omen świeżo powołane przy obecnym prezydencie – Biuro Polityki Międzynarodowej przy Prezydencie RP, którego szefem jest prof. Krzysztof Szczerski. I od tego ciała można by było oczekiwać jakichkolwiek idei, rozwiązań. Biuro posła Fogla jest jednostką wewnątrzpartyjną, ma charakter techniczny, który służy realizacji bieżących celów, wzmacnianiu, przede wszystkim, więzi, a poza tym, nic więcej” – powiedział dr. Marcin Domagała.

Gdzie się dla Polski zaczyna dzień?

Rozmówca jest zdania, że kierunki polityki zagranicznej w odniesieniu do Waszyngtonu, Brukseli, Moskwy, czy Kijowa, Mińska będzie określało Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

„Mówiąc troszeczkę brutalnie, to nie w Polsce decyduje się o tych kierunkach. Polskie elity polityczne w zasadzie we wszystkich sprawach są narkotycznie uzależnione od Stanów Zjednoczonych. Po prostu patrzą na to, co robi Waszyngton, i tak się zachowują. Wydaje mi się, że często zapominamy nawet o tym, że jesteśmy w Unii Europejskiej” – mówi ekspert.

Zdaniem dr. Marcina Domagały, co do kwestii pełnomocnictw dla struktur, zajmujących się sprawami międzynarodowymi, moc wdrażającą ma jednak MSZ.

Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której rolę dyplomaty przejmuje jakiś funkcjonariusz z PiS, który dotychczas nie miał doświadczenia w polityce zagranicznej. Chyba, że na szczeblu negocjacyjnym, raczej doradczo, natomiast na pewno nie na szczeblu oficjalnym – reasumuje.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Konflikt w Górskim Karabachu: po czyjej stronie jest Polska?
Amerykański politolog dla Sputnika: „USA będą nadal przepychać swój LNG do Europy”
Polska może zostać bez unijnego grosza
„Znowu razem będziemy walczyć”: Polska i Węgry ramię w ramię przeciwko UE
Prof. Kołodko: Mija rok chaosu. Nadchodzi rok pod znakiem szczepienia
Tagi:
Andrzej Duda, USA, PiS, MSZ, polityka, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz