17:11 14 Czerwiec 2021
Opinie
Krótki link
Autor
28542
Subskrybuj nas na

„Na tym etapie nie dyskutujemy o usunięciu pomnika. Teraz negocjujemy z IPN, żeby uzgodnić treść nowego napisu” - wyjaśnia wójt gminy Lubasz w woj. wielkopolskim Marcin Filoda, komentując sytuację z pomnikiem radzieckich i polskich spadochroniarzy w pobliżu wsi Sokołowo.

Betonowy pomnik upamiętnia polskich i radzieckich spadochroniarzy, którzy działali w obrębie Puszczy Noteckiej jesienią i zimą 1944 roku, zbierając informacje o wojskach niemieckich na tym obszarze. Monument wykonany przez polskiego artystę rzeźbiarza Jerzego Sobocińskiego w 1974 roku ma formę czteroosobowej grupy figuralnej z bronią w ręku. Jedna z postaci została ujęta w momencie zwijania wyoblonej czaszy spadochronu. Monument też ma tablicę pamiątkową ku pamięci Józefa i Franciszki Furmanów, którzy za udzielenie pomocy dwóm spadochroniarzom zostali zamordowani w faszystowskich obozazch śmierci.

Do planów polskich władz, dotyczących demontażu lub depersonalizacji pomnika desantu spadochroniarzy podczas piątkowego briefingu odniosła się rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa. Podkreśliła, że pomnik ten został częściowo zniszczony, usunięto z niego nazwiska radzieckich i polskich żołnierzy, napis uwieczniający czyn żołnierzy, którzy desantowali się w tym miejscu.

Przedstawicielka rosyjskiego MSZ stwierdziła, że „polskie władze naruszają międzyrządowe porozumienie z Federacją Rosyjską z 1994 roku w sprawie pomników”.

Próby zachowania pomnika od 2018 roku podejmują przedstawiciele gminy Lubasz i przede wszystkim jej wójt Marcin Filoda. Na stronie gminy został opublikowany artykuł „Sprawa pomnika spadochroniarzy w Sokołowie”, w którym wyjaśniono, że „Instytut Pamięci Narodowej (IPN) zawnioskował o usunięcie pomnika w związku z tym, że zdaniem prokuratorów Izby wizerunek pomnika poświęcony jest również bohaterom sowieckim, czym narusza postanowienia ustawy tzw. dekomunizacyjnej”.

Na cokole pomnika widnieje nazwisko dowódcy grupy zwiadowczej por. Sergiusza Iliaszewicza i to stało się podstawą wydania rzeczowej opinii w jego sprawie.

Aby usunąć pomnik z przestrzeni publicznej, wszczęte zostało postępowanie przed Wojewodą Wielkopolskim po tym, jak Instytut Pamięci Narodowej wydał negatywną opinię co do dalszego istnienia pomnika. IPN nie uwzględnił też naszych wniosków, aby pomnik przenieść na grunt prywatny osób, które taki akces zgłosiły

- podkreśla autor artykułu, wójt gminy Lubasz Marcin Filoda.

W wywiadzie dla Sputnika Marcin Filoda opowiedział, jak sprawa pomnika wygląda dziś.

— Czy obecnie rozstrzygana jest kwestia, czy pomnik radzieckich i polskich spadochroniarzy w pobliżu wsi Sokołowo zostanie całkowicie zdemontowany, czy pozostanie z nowym, powiedzmy, bezosobowym napisem?

— Najpierw decyzja skłaniała się ku temu, żeby pomnik był rozebrany. Obecnie przygotowujemy się do uzgodnienia z IPN-m takiej treści napisu, która byłaby pozytywnie zaopiniowana przez IPN i umieścimy nowy napis, oczywiście też pamiętając o bohaterskich spadochroniarzach. I mam nadzieję, że pomnik uda się nam zachować w całości tak, jak postanowiliśmy na początku, że będziemy szukać wszelkich rozwiązań, żeby ten pomnik nie został zdemontowany.

— Jaki jest Pana stosunek do oświadczeń strony rosyjskiej, że „demontaż pomnika radzieckich i polskich spadochroniarzy narusza międzyrządowe porozumienie z Federacją Rosyjską z 1994 roku w sprawie pomników”?

— Na tym etapie nie dyskutujemy już o usunięciu pomnika, bo decyzja została umorzona, bo wiadomo, że organem, który wydaje decyzję, nakazującą rozebranie, jest wojewoda, jest to zasada stosowna w każdym województwie naszego kraju. Natomiast tutaj w związku z tym, że napisy zniknęły, decyzja została umorzona.

Teraz negocjujemy z IPN-m, żeby uzgodnić treść nowego napisu. Nasza propozycja nazwy jest taka - „W Hołdzie Bohaterskim Spadochroniarzom - uczestnikom walk o prawdziwie wolną i niepodległą Ojczyznę. Mieszkańcy Gminy Lubasz”. Zobaczymy, jakim będzie stanowisko IPN-u.
Pomnik polskich i radzieckich spadochroniarzy w Sokołowie
Pomnik polskich i radzieckich spadochroniarzy w Sokołowie

— Oznacza to, że szans na zachowanie pomnika z dotychczasowym napisem w ogóle nie było i nie ma?

— Jeżeli chodzi o dotychczasowy napis, to wątpliwości budził dowódca Sergiusz Iliaszewicz. Na tą osobę wskazywał IPN. Nam, oczywiście, zależało na tym, żeby pomnik zachować, bo jest on poświęcony też mieszkańcom gminy Lubasz - państwu Furmanom, którzy za udzielenie pomocy spadochroniarzom ponieśli śmierć w obozach koncentracyjnych. Dlatego też uważamy, że pomnik powinien być zachowany. To, co udało się wynegocjować, to usunięcie napisów i dyskusja nad nowym kształtem napisów, żeby ewentualnie to zostało później zaopiniowane pozytywnie przez IPN i pomnik pozostał już z nowymi napisami. To wszystko jest opisane na naszej stronie internetowej.

Od początku nie chcieliśmy usuwać tego pomnika w całości wraz z napisami. Niestety, ta nasza prośba nie została zaopiniowana pozytywnie. Żeby uratować ten pomnik przed rozebraniem jedynie, co było możliwe, to usunięcie napisów i zastąpienie na inne. 

Pomnik żołnierzy poległych w walkach o wyzwolenie Dąbrowy Górniczej.
© Sputnik . Alexey Vitvitsky
— A jakie są nastroje mieszkańców gminy Lubasz? Czy popierają oni dążenie do zachowania pomnika?

— Oczywiście, jeżeli chodzi o pamięć naszych mieszkańców, jeżeli chodzi o zachowanie tego pomnika, no to zgadzają się oni ze stanowiskiem, żeby ten pomnik starać się zachować. Było to też dyskutowane na Komisji z Radą Gminy Lubasz, która jest organem uchwałodawczym, decyzyjnym, ale tylko z przedstawicielami naszych mieszkańców, wybieranych w wolnych wyborach. I oczywiście takie same zdanie jest na pewno u większości naszych mieszkańców i wszystkich członków naszej Rady Gminy.

— Kiedy IPN może wydać decyzję w sprawie pomnika?

— Nie wiemy jeszcze, czekamy na rozstrzygnięcie.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rosja staje w obronie pomnika spadochroniarzy w Sokołowie: Polski rząd ma szansę się zrehabilitować
Polski aktywista: Duda i Czaputowicz powinni się zrzucić na nowy pomnik dla Rokossowskiego
Stowarzyszenie „Kursk” wyremontuje budynek sztabu 1. Dywizji Kościuszkowców. Bo się da!
Jerzy Tyc: Trzcianka „zahamowała” likwidację pomników radzieckich w Polsce
Tagi:
Maria Zacharowa, wojna z pomnikami, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz