17:47 26 Luty 2021
Opinie
Krótki link
Autor
61420
Subskrybuj nas na

„Sądzę, że jeżeli nie wiesz jak poradzić sobie, nie uczysz się języka tego kraju, pracujesz na czarno, to Brexit jest idealnym sposóbem, by sprawdzić, komu zależy na pozostaniu na Wyspach. Jestem przekonany, że sporo ludzi pracujacych w sklepikach, czy kawiarniach wyjechało z braku szans na utrzymanie się” - mówi Maciej Goździk z Birmingham.

Najnowsze dane brytyjskiego urzędu statystycznego Office for National Statistics (ONS) wskazują na rekordowy spadek liczby Polaków w Wielkiej Brytanii. Według stanu na grudzień 2019 roku w Wielkiej Brytanii mieszkało około 900 tys. polskich obywateli. W pierwszym półroczu 2020 roku liczba osób mających polskie obywatelstwo zmniejszyła się aż o 85 tys., a w stosunku do 2017 roku - o 206 tys.

Brexit, 31 stycznia 2020
© REUTERS / HENRY NICHOLLS
Według szacunków ONS w latach 2008-2019 populacja Polsków w Wielkiej Brytanii zwiększyła się ponad dwukrotnie, osiągając szczyt ponad 1 mln w 2017 roku i nadal pozostaje zdecydowanie największą grupą cudzoziemców zamieszkujących na Wyspach. Ich liczba - 815 tys. - jest ponad dwa razy większa niż będących na drugim miejscu obywateli Rumunii - 404 tys. Dalej znajdują się obywatele Indii, Irlandii i Włoch.

W 2019 roku Londynie mieszkało około 142 tys. obywateli polskich, czyli najwięcej ze wszystkich regionów. Nieoficjalne statystyki mówią o 500 tys. polskich obywateli. Północno-wschodnia Anglia miała najmniejszą liczbę spośród wszystkich regionów - 12 tysięcy mieszkańców z Polski.

„Do Polski nikt nie chce wracać”

Maciej Goździk z Birmingham w rozmowie ze Sputnikiem za przyczynę takiego stanu rzeczy uznaje, zakończenie okresu przejściowego oraz kryzys gospodarczy związany z pandemią.

„Mieszkam w Wielkiej Brytanii ponad 15 lat, pracuję i mam się całkiem dobrze.

Sądzę, że jeżeli nie wiesz jak poradzić sobie, nie uczysz się języka tego kraju, pracujesz na czarno, to taki Brexit to idealny sposób, by sprawdzić, komu zależyna pozostaniu na Wyspach. Jestem przekonany, że sporo ludzi pracujących w sklepikach z konfekcją, czy restauracjach i kawiarenkach wyjechało z braku szans na utrzymanie się. W moim rozumieniu, głównym powodem opuszczenia UK jest brak chęci pozostania tu

– powiedział pan Goździk.

Rozmówca Sputnika, który nie chciał podać swojego wieku i zawodu, nie wierzy, że większość Polaków wraca do Polski.

„Większość opuściła UK na rzecz Hiszpanii, a pozostali bez rodzin postawili na Niemcy. Niewielka część wyemigrowała do Norwegii, Holandii. Do Polski nikt nie chce wracać. Tylko garstka wróciła do Polski” – twierdzi mieszkaniec Birmingham.

Wielka Brytania – wybór z rozsądku?

Dla wielu Polaków w swoim czasie opuszczenie kraju był najlepszą alternatywą. Oni chętnie korzystali z możliwości wyjazdu za granicę. Okres poprzedzający wejście Polski do UE to okres intensyfikacji wyjazdów – w latach 2002-2003 wjechało do Anglii niemal pół miliona Polaków, z czego, jak się przypuszcza, większość z nich do pracy na czarno (Polacy byli najczęściej zawracaną grupą z Wielkiej Brytanii). Wraz z przystąpieniem do UE w 2004 roku proces emigracji silnie przyspieszył.

Co prawda większość państw starej UE, obawiając się napływu imigrantów, hamowała dostęp do własnych rynków pracy. Wyjątkiem były Wielka Brytania, Irlandia i Szwecja, które otworzyły swój rynek pracy dla mieszkańców nowo przyjętych państw. Przez następne kilkanaście lat najchętniej wybieranym przez Polaków krajem emigracji była Wielka Brytania.

Brexit rozwiązaniem problemu imigrantów?

Po referendum, które zapoczątkowało proces wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, można jednak zauważyć wiele zmian na brytyjskim rynku pracy. Oficjalne dane ONS pokazują, że coraz więcej bezrobotnych Brytyjczyków podejmuje pracę. Wzrosło zatrudnienie. Bezrobocie ciągle spada, a w 2017 roku było najniższe od 1974 roku i wynosiło 4,4%. Poprawiła się sytuacja materialna wielu brytyjskich rodzin, które dotąd utrzymywały się z zasiłków socjalnych czy innych źródeł dochodu.

Referendum w spawie Brexitu nie miało dużego wpływu na migrację w celach zarobkowych do Wielkiej Brytanii, natomiast spowodowało, że Polacy już nie tak chętnie zaczęli wyjeżdżać na stałe do Zjednoczonego Królestwa.

Referendum spowodowało istotną zmianę uwarunkowań w migracji Polaków. Aby ograniczyć napływ pracowników Wielka Brytania zmienia prawo migracyjne. Minister spraw wewnętrznych Priti Patel tłumaczyła, że zmiana ma na celu zrealizowanie głównej obietnicy złożonej w kampanii przed referendum ws. wyjścia z Unii Europejskiej w 2016 roku, jaką było radykalne ograniczenie poziomu imigracji, w szczególności, w zawodach uznawanych za „niskowykwalifikowane”.

Ambasador RP w Wielkiej Brytanii Arkady Rzegocki w rozmowie z money.pl zachęcał Polaków do powrotu do ojczyzny.

Nasz kraj pięknie się rozwija, moim marzeniem jest, by jak najwięcej Polaków chciało wrócić do kraju. Dla nas najważniejsze jest to, by Polska była przyjaznym, bezpiecznym domem

– mówi Rzegocki.

Uspokaja też, że ci, którzy będą chcieli zostać, pewnie większych problemów mieć nie będą. Gorzej z tymi, którzy planowali przyjechać do Wielkiej Brytanii do pracy lub na studia. Te osoby muszą liczyć się z utrudnieniami, nowymi obostrzeniami oraz tym, że może się nie udać.

„Polish express” straszy

Niepewność dotycząca dalszych losów polskich obywateli na Wyspach sprawia, że wielu z nich zastanawia się nad wyjazdem z Wielkiej Brytanii bądź powrotem do kraju.

Portal informacyjny polishexpress.co.uk w Wielkiej Brytanii w artykule pod tytułem „Planujecie powrót do Polski? UWAGA - w 2021 r. w kraju wzrośnie lub pojawi się kilkanaście podatków i opłat!” ostrzega polskich obywateli, którzy planują przeprowadzkę nad Wisłę na stałe, by brali pod uwagę, że pojawi się aż kilkanaście podatków i opłat.

Są to, między innymi, podatek od dochodów uzyskiwanych za granicą, tak zwany podatek cukrowy, opłata „małpkowa” (opłata ma wynieść 25 zł od litra stuprocentowego alkoholu i ma zasilić budżet państwa kwotą w wysokości nawet 500 mln zł rocznie), podatek od psa, podatek od nieruchomości, opłata mocowa, która ma pomóc sfinansować rezerwy energii utrzymywane przez elektrownie węglowe, opłata OZE, opłata depozytowa od wymiany oleju, podatek od środków transportu, opłaty za wywóz śmieci, za abonament RTV (podwyżka w skali roku wynosi od 6 do prawie 22 zł), podatek od deszczu (ma on objąć znacznie większą niż dotychczas liczbę nieruchomości). Portal sugeruje, że jest się nad czym zastanowić.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Polonia w Wielkiej Brytanii: Głosując osobiście, czuli więź z rodakami. Dni głosowania były świętem
Wielka Brytania ogłosiła datę publikacji raportu o „rosyjskiej ingerencji” w politykę
Wiceminister Wielkiej Brytanii podziękowała Polakom za testowanie kierowców
Tagi:
bezrobocie, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, emigracja, kryzys gospodarczy, Wielka Brytania, Brexit, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz