17:00 05 Marzec 2021
Opinie
Krótki link
Autor
3610212
Subskrybuj nas na

„Mamy dość salonowej lewicy, dyskutującej ciągle o LGBT. Wzorem boliwijskiej partii MAS (Ruch na Rzecz Socjalizmu) zamierzamy startować w wyborach i je wygrać. Będziemy walczyć o poparcie klasy robotniczej, a także bezdomnych i bezrobotnych” – mówi Sputnikowi znany polski działacz lewicowy Michał Nowicki, mieszkający na stałe w Paryżu.

Jego zdaniem, to, że decyzja o stworzeniu partii zapadła właśnie teraz, jest przede wszystkim reakcją na rozpoczynający się kryzys kapitalizmu, który pokazał, że wszystkie partie polityczne, będące obecnie w parlamencie, bronią przedsiębiorców, a pracowników najemnych dziś nikt nie broni.

Czy nowo powstająca Polska Partia Robotnicza nie boi się skojarzeń z partią Bieruta i Gomułki? Jakie są cele PPR w polityce zagranicznej? Czy w Polsce naprawdę łatwiej organizować działalność komunistyczną bez słowa „komunizm” w nazwie partii? Сo partia zamierza robić w polskim parlamencie?

Z jednym z inicjatorów założenia nowej partii politycznej Michałem Nowickim (Paryż) rozmawia komentator Sputnika Leonid Swiridow.

— Panie Michale, opublikował Pan manifest: „Czas odrodzić komunizm”, który wzywa do tworzenia partii - nowej Polskiej Partii Robotniczej. Czy może Pan powiedzieć dlaczego tworzycie PPR?

— Jako uczeń Lenina uważam, że tworzenie partii - to naturalny proces. Od kilku lat prowadzimy działalność edukacyjną w internecie, i wokół naszych mediów udało nam się zebrać spore grono sympatyków, i było tylko kwestią czasu, kiedy od gadania przejdziemy do działania.

To, że decyzja o stworzeniu partii zapadła właśnie teraz, jest przede wszystkim reakcją na rozpoczynający się kryzys kapitalizmu, który pokazał, że wszystkie partie polityczne, będące obecnie w parlamencie, bronią przedsiębiorców, a pracowników najemnych dziś nikt nie broni.

Kolejne tarcze antypracownicze ogłaszane przez rząd Morawieckiego, dopuszczają możliwość obniżania pensji, zawieszania urlopów, łatwiejszego zwalniania pracowników czy też zawieszenie płacenia składek ZUS. Dość już tej bezczelności, gdy przedsiębiorcy dostają kolejne prezenty od rządu. I PPR powstaje jako partia ludzi pracy, która nie tylko chce powstrzymać kolejne ataki na naszą klasę, ale też przejść do ofensywy i jasno powiedzieć, że ten system się skompromitował.

Kapitalizm po raz kolejny zawiódł i kiedy stara pralka ciągle się psuje, to czas najwyższy wymienić ją na nowy lepszy model. PPR mówi jasno, czas skończyć z kapitalizmem i budować socjalistyczną Polskę.

Michał Nowicki, polski działacz lewicowy
© Zdjęcie : Michał Nowicki
Michał Nowicki, polski działacz lewicowy

— Dlaczego akurat taka nazwa? Czy nie boicie się, że PPR będzie kojarzony z partią Bieruta i Gomułki?

— Jest przynajmniej kilka powodów, dla których uznaliśmy, że Polska Partia Robotnicza to najlepsza z możliwych nazw.

Co do historycznych skojarzeń, to oczywiście jesteśmy dumni z dokonań dawnej PPR, takich jak wypędzenie hitlerowskich okupantów czy budowanie socjalizmu w Polsce.

Irytuje nas polska scena polityczna, w której nie ma miejsca dla robotników. Wysługiwanie się przedsiębiorcom wynika z faktu, że w polskim parlamencie po prostu robotników nie ma. W oficjalnym dyskursie robotnik - to symbol życiowego nieudacznika, który każdego dnia powinien całować przedsiębiorcę po rączkach za możliwość podjęcia pracy. Dla robotników nie ma też miejsca na salonach parlamentarnej lewicy, która woli zajmować się sprawami obyczajowymi.

Wybraliśmy nazwę PPR także ze względu na ciągłe represje i szykany, których od wielu doświadcza Komunistyczna Partia Polski. Uważamy, że w Polsce łatwiej organizować działalność komunistyczną bez słowa „komunizm” w nazwie partii.

— Jakie są główne cele PPR?

— Naszym celem jest budowa socjalistycznej Polski. Temat ten jest szczegółowo rozwinięty w naszym Manifeście. Budowę socjalizmu rozpoczniemy, gdy zdobędziemy władzę, ale już dziś, w obliczu systemowego kryzysu, PPR będzie propagować rozwiązania przybliżające nasz kraj do socjalizmu.

Przede wszystkim, bankrutujące przedsiębiorstwa powinny być przejmowane przez państwo i przekształcane w firmy zarządzane przez pracowników. W związku z epidemią Covid-19, kwestią bezpieczeństwa sanitarnego Polaków jest likwidacja bezdomności, dlatego PPR żąda przejęcia wszystkich pustych mieszkań, które są wynajmowane turystom na Airbnb i przekształcenia ich w mieszkania komunalne.

Wzorem hiszpańskiego rządu PPR domaga się zajęcia wszystkich prywatnych klinik zdrowotnych, by skuteczniej walczyć z epidemią.

PPR wzywa do respektowania polskiego prawa i wszyscy przedsiębiorcy, którzy uciekają do rajów podatkowych, powinii natychmiast trafić do więzienia, a ich majątek powinien ulec nacjonalizacji.

— A co PPR proponuje w polityce zagranicznej?

— Przede wszystkim PPR jest za odzyskaniem przez Polskę niepodległości. Żądamy natychmiastowego opuszczenie Polski przez okupacyjne wojska amerykańskie. PPR, zdobywając władzę, doprowadzi do natychmiastowego opuszczenia struktur NATO. Będziemy renegocjować nasze warunki pozostania w UE zgodnie z zasadą, że decyzje gospodarcze w Polsce są podejmowane przez polski rząd. W przypadku braku porozumienia z UE, rozpoczniemy procedurę Polexitu.

Sejm RP
© REUTERS / Agencja Gazeta/Slawomir Kaminski
Bez NATO i UE naprawimy nasze relacje z najbliższymi sąsiadami, takimi jak Rosja i Białoruś, dążąc do odbudowania przyjacielskich relacji z czasów RWPG.

Polska rządzona przez PPR będzie prowadzić pokojową politykę zagraniczną, wspierać dyplomatycznie wszystkie kraje uciskane przez imperializm.

Zacieśnimy współpracę gospodarczą z krajami, inspirującymi się teorią socjalistyczną, przede wszystkim z Chinami.

W porozumieniu z krajami globalnego południa będziemy dążyć do dedolaryzacji wymiany handlowej. 

— Jak zamierzacie to osiągnąć?

— PPR to przede wszystkim partia protestu. Będziemy tam, gdzie walczą robotnicy. Będziemy ich wspierać w czasie strajków i demonstracji. Kolejne bezczelne posunięcia rządu spotkają się z radykalnym ulicznym protestem. Będziemy blokować eksmisje. Miesjcem naszej działalności będą ulice, robotnicze dzielnice i place budowy.

Mamy dość salonowej lewicy, dyskutującej ciągle o LGBT. Wzorem boliwijskiej partii MAS (Ruch na Rzecz Socjalizmu) zamierzamy startować w wyborach i je wygrać. Będziemy walczyć o poparcie klasy robotniczej, a także bezdomnych i bezrobotnych. Gdy nasi polityczni oponenci zabiegają o głos uprzywilejowanej elity, to my będziemy zabiegać o poparcie ludzi ubogich.

— Dziękuję bardzo za rozmowę.


Michał Nowicki (ur. 1982) – historyk i dawny redaktor portalu Lewica Bez Cenzury, zamkniętego w 2008 roku przez warszawską prokuraturę. Pierwszy komunista w III Rzeczypospolitej represjonowany za działalność polityczną. Skazany w 2010 roku na karę 100 dni więzienia.

Od 8 lat – robotnik, emigrant we Francji. Najpierw usuwał azbest, dziś pracuje w podparyskiej chłodni w temperaturze minus 25 stopni. Członek francuskiego związku zawodowego CGT, autor kanału na YouTube Odrodzenie Komunizmu i inicjator kampanii Tydzień Denazyfikacji.

Prywatnie jest synem Wandy Nowickiej, znanej polskiej działaczki społecznej i feministycznej, posłanki na Sejm VII i IX kadencji, w latach 2011–2015 wicemarszałek Sejmu VII kadencji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Z przedmieść Paryża (oczami Polaka): Czy istnieje alternatywa dla kapitalizmu?
ABW strzela w tył głowy. Bez sądu i śledztwa
Bo nie ma elit
ETPC przyjął pozew Swiridowa przeciwko polskim władzom
Bunt amerykańskich kapitalistów: magnaci naftowi bronią Putina przed sankcjami
Tagi:
socjalizm, Unia Europejska, USA, ABW, NATO, Rosja, LGBT, ZUS, Lewica, polityka, PRL, kapitalizm, Francja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz