08:39 27 Luty 2021
Opinie
Krótki link
10162
Subskrybuj nas na

Administracja Joe Bidena odkłada wejście w życie zakazu inwestycji w chińskie firmy. Departament Skarbu USA podał, że osoby fizyczne, fundusze emerytalne i firmy finansowe mogą inwestować w chińskie przedsiębiorstwa rzekomo związane z kompleksem wojskowo-przemysłowym do 27 maja.

Donald Trump jeszcze w listopadzie podpisał dekret, zgodnie z którym po 28 stycznia amerykańskie osoby fizyczne i prawne będą miały zakaz dokonywania jakichkolwiek transakcji, w tym inwestycji w firmy rzekomo związane z chińskim kompleksem wojskowo-przemysłowym. Ta lista obejmuje ponad 30 firm z branży lotniczej, telekomunikacyjnej, technologicznej, w tym Huawei, Inspur Group itp.

Wydaje się, że po inauguracji prezydenta elekta Joe Bidena Waszyngton zdecydował się na prowadzenie bardziej zrównoważonej polityki wobec Chin. Nominowana na stanowisko sekretarza handlu Stanów Zjednoczonych Gina Ramondo, a także rzeczniczka prasowa Bidena Jennifer Psaki unikały bezpośrednich odpowiedzi na pytanie, czy Stany Zjednoczone utrzymają sankcje wobec chińskiego Huawei.

Istnieją również pewne przesunięcia na poziomie retoryki politycznej. Biden niedawno podpisał dekret zabraniający nazywania COVID-19 „chińskim wirusem”. Poprzednia amerykańska administracja często używała podobnych epitetów, co wywołało poważne oburzenie w Pekinie.

Po inauguracji Biden przystąpił do rewizji całego kompleksu polityki, jaką Trump prowadził wobec Chin. Pierwsze kroki nowego prezydenta USA dają nadzieję, że polityka Waszyngtonu wobec Chin nie będzie tak impulsywna i nieprzemyślana, jak za czasów Trumpa, powiedział Sputnikowi Zhu Feng, dyrektor Centrum Badań Stosunków Międzynarodowych na Uniwersytecie w Nanjing.

„Administracja Bidena bez wątpienia dokona kompleksowej rewizji polityki byłego prezydenta, zwłaszcza w sprawach wewnętrznych, ale w stosunkach dyplomatycznych wszystko jest dużo bardziej skomplikowane. Stany Zjednoczone koncentrują się teraz na współpracy ze swoimi sojusznikami.

W polityce wobec Chin jest też rywalizacja o strategiczne interesy dwóch głównych mocarstw. Dlatego w tej kwestii Biden nie będzie się spieszył i dokładniej rozważy wszystkie interesy Stanów Zjednoczonych przy opracowywaniu przyszłej polityki wobec Chin i rozwijaniu stosunków dwustronnych. Osobiście uważam, że to pozytywny sygnał, który sugeruje, że pod rządami Bidena relacje będą się układać lepiej

- powiedział ekspert.

„Z drugiej strony, jeśli przyjrzeć się bliżej nowemu dokumentowi Departamentu Handlu USA, który rozszerza ogólną licencję na współpracę i inwestowanie w chińskie firmy, to okaże się, że zawiera on wiele zastrzeżeń. Przede wszystkim dokument zezwala na inwestycje w firmy, których nazwy są zgodne, choć i nie do końca identyczne z tymi strukturami, które zostały uznane przez wcześniejsze rozporządzenia władz Stanów Zjednoczonych za rzekomo powiązane z chińskim kompleksem wojskowo-przemysłowym. Praktyka pokazała, że ​​konfrontacja gospodarcza między Stanami Zjednoczonymi a Chinami szkodzi interesom samych Stanów Zjednoczonych” - mówi ekspert Zhu Feng.

„W rzeczywistości dążenie do odizolowania Chin od rynków gospodarczych, technologicznych i innych nie jest w żaden sposób zgodne z interesami USA. Ponadto widzimy, że wojna handlowa rozpętana przez Trumpa przyniosła straty obu stronom.

Biden musi poważnie pomyśleć o rzeczywistej szkodzie dla amerykańskich interesów, która jest nieunikniona, gdy zaostrzy się konfrontacja między ChRL a Stanami Zjednoczonymi. Dlatego możemy założyć, że jeśli teraz mamy do czynienia z zaciszem w stosunku do Huawei i innych chińskich firm, jest to ściśle związane z ogólnymi interesami amerykańskimi, a nie tylko z interesami poszczególnych grup biznesowych

– dodaje Zhu Feng.

Nie należy jednak lekceważyć siły lobby biznesowego. Amerykański biznes wielokrotnie wyrażał niezadowolenie z sankcji ograniczających współpracę z chińskimi firmami. Konfrontacja gospodarcza i technologiczna z drugą co do wielkości gospodarką świata wpływa bezpośrednio na interesy potężnego lobby biznesowego w Stanach Zjednoczonych.

Administracja Bidena stoi teraz przed trudnym zadaniem. Z jednej strony nie może odwrócić polityki wobec Chin o 180 stopni - w końcu w Waszyngtonie panuje silna ponadpartyjna zgoda co do konieczności dalszego ograniczania rozwoju technologicznego ChRL. Stąd też większość sankcji nałożonych przez Trumpa, w takiej czy innej formie, pozostanie również przy prezydenturze Bidena.

Z drugiej strony, pod naciskiem środowiska biznesowego, Biden będzie starał się, aby sankcje te były jak najbardziej formalne i kosmetyczne, aby biorąc pod uwagę ogólne tło konfrontacji technologicznej i politycznej między dwoma krajami, nie wpływały one bezpośrednio na interesy wpływowej amerykańskiej społeczności biznesowej. Kwestia ta jest szczególnie istotna w środowisku, w którym gospodarka Stanów Zjednoczonych potrzebuje zachęt, aby radzić sobie z konsekwencjami kryzysu związanego z koronawirusem.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Chiny wezwały USA, by natychmiast zniosły sankcje przeciwko Iranowi
Chiny nakładają sankcje na 28 obywateli USA. W tym na Pompeo
Tagi:
sankcje, handel, Huawei, wybory prezydenckie, Chiny, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, gospodarka, USA, Joe Biden
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz