Opinie
Krótki link
Autor
184315
Subskrybuj nas na

„Dzień Jedności Narodowej” to nowe święto państwowe, które pojawi się w białoruskim kalendarzu już w 2021 r. Jego dokładna data jest na razie nieznana. Pod uwagę brane są dwie – 17 września i 14 listopada, które łączą wydarzenia 1939 r. – zjednoczenie ziem” – powiedział w wywiadzie dla Sputnika Aleksiej Dzermant, białoruski politolog i filozof.

Aleksiej Dzermant został wybrany na delegata VI Wszechbiałoruskiego Zgromadzenia Narodowego, które odbędzie się w Mińsku w dniach 11-12 lutego 2021 roku. Już od kilku tygodniu zbiera i sumuje dezyderaty obywateli Białorusi, które przysyłają mu jako delegatowi osobiście. Dzermant zamierza także wygłosić przemówienie z trybuny Wszechbiałoruskiego Zgromadzenia Narodowego.

Rząd Białorusi przedstawił wcześniej kierunki rozwoju społeczno-gospodarczego na pięć lat. Wariant zaproponowanego programu państwowego zgodnie z oczekiwaniami zostanie zatwierdzony przez Wszechbiałoruskie Zgromadzenie Narodowe.

Tradycyjnie odbywa się ono w Pałacu Republiki w Mińsku. Drogę rozwoju Białorusi wybiera naród – właśnie takie było przesłanie od czasu pierwszego forum. Wśród delegatów są przedstawiciele wszystkich regionów kraju, ludzie w różnym wieku, z różnych grup społecznych i zawodowych.

Deputowani i senatorzy, członkowie rządu i organizacji społecznych, rolnicy i przemysłowcy, lekarze i pedagodzy, studenci i emeryci, kierownicy i pracownicy – łącznie w Mińsku zgromadzi się 2 700 delegatów i zaproszonych gości.

Na pytania komentatora Sputnika Leonida Swiridowa odpowiada dyrektor Centrum Badań i Rozwoju Integracji Kontynentalnej „Północna Eurazja”, pracownik naukowy Instytutu Filozofii Akademii Nauk Białorusi Aleksiej Dzermant.

— Jako delegat Wszechbiałoruskiego Zgromadzenia Narodowego zebrał pan już dezyderaty, pomysły obywateli, co piszą do pana ludzie?

— Tak, jestem w procesie podsumowania dezyderatów, jakie zebrałem przez kilka tygodni. Napływały od mojego środowiska zawodowego, od Akademii Nauk Białorusi, od zespołów pracowniczych.

Zwróciłem się do swoich obserwujących w sieciach społecznościowych, żeby oni również pisali swoje życzenia i propozycje. Otrzymałem także dezyderat od Białoruskiego Stowarzyszenia „Ruś” – to ludzie, pochodzący z Rosji, którzy specjalnie przekazali mi dezyderaty na to Wszechbiałoruskie Zgromadzenie Narodowe.

Obecnie wybieram najbardziej popularne i ważne propozycje. Mam także zamiar zabrać głos na Wszechbiałoruskim Zgromadzeniu Narodowym, mam nadzieję, że będzie taka możliwość.

Ogólnie rzecz biorąc przygotowuję się do zgromadzenia, żeby przedstawić te propozycje, które wydają mi się aktualne, potrzebne i są ważne dla ludzi, którzy wysyłają mi te idee i widzą we mnie megafon, który może je nagłośnić.

Aleksiej Dzermant, białoruski politolog i filozof
© Sputnik . Victor Tolochko
Aleksiej Dzermant, białoruski politolog i filozof

— Wspomniał pan Białoruskie Stowarzyszenie „Ruś” – jakie propozycje mają ludzie, pochodzący z Rosji?

— Tak, to bardzo ciekawe. Po pierwsze rodacy mają duży blok ideologicznego charakteru: wiele propozycji dotyczy poprawek do Konstytucji. Zwracają uwagę na korzenie białoruskiej państwowości w państwowości ogólnorosyjskiej. Chcą zaznaczyć, że Białoruś jest współzałożycielem Państwa Związkowego, żeby było to w Konstytucji. Chcą widzieć priorytet prawa narodowego nad międzynarodowym – norma ta została przyjęta w rosyjskiej Konstytucji.

Mówią, że popierają datę 17 września jako Dzień Jedności Narodowej. Sama data 17 września budzi w zasadzie odzew wśród różnych ludzi, widzę to. To znamienna data dla Białorusi, dla zjednoczenia dwóch części republiki w jednym państwie.

Oprócz tego chcą podkreślić charakter tradycyjnej rodziny, żeby za rodzinę uważany był związek mężczyzny i kobiety. Ta norma również jest zapisana w Rosji. Takie jest mniej więcej spektrum propozycji od ludzi.

— Mówił pan o 17 września, czytałem też w białoruskich gazetach, że jest propozycja ogłoszenia 17 września Dniem Jedności Narodowej. Jaki jest pana stosunek do tej inicjatywy, czy zachodni sąsiedzi nie będą urażeni? Przecież Warszawa może powiedzieć, że to nóż, wbity w plecy Polsce...

— Prezydent Białorusi ogłosił 2021 rok Rokiem Jedności Narodowej.

Dzień Jedności Narodowej to nowe święto państwowe, które pojawi się w naszym kalendarzu już w 2021 roku. Jego dokładna data nie została na razie określona. Ministerstwo Informacji Białorusi wspólnie z Narodową Akademią Nauk ma zająć się tą kwestią do 1 marca i wnieść odpowiednią propozycję.

Obecnie w kręgu specjalistów – historyków i politologów – szeroko omawiana jest data 17 września. W rzeczywistości są dwie daty – 17 września  i 14 listopada, ale tak czy inaczej są one ze sobą związane wydarzeniami 1939 roku – zjednoczeniem ziem.

17 września rząd radziecki wydał rozkaz Armii Czerwonej przejścia polskiej granicy i zajęcia terytoriów polskich Kresów – Zachodniej Białorusi i Zachodniej Ukrainy. Te wydarzenia są znane jako pochód wyzwoleńczy Armii Czerwonej 1939 roku.

14 listopada 1939 roku Rada Najwyższa Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej postanowiła włączyć Zachodnią Białoruś do składu BSRR. W ten sposób terytorium Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej i jej ludność powiększyło się prawie dwukrotnie.

4 grudnia 1939 roku Prezydium Rady Najwyższej ZSRR wydało dekret ws. nowego podziału administracyjno-terytorialnego byłej Zachodniej Białorusi.

Na podstawie konferencji Jałtańskiej większa część Zachodniej Białorusi znalazła się w ZSRR, w skład Polskiej Republiki Ludowej weszła tylko część obwodu białostockiego. Obecnie terytoria byłej Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi, które weszły w skład USRR i BSRR są terytoriami postradzieckiej Ukrainy i Białorusi.

Osobiście uważam, że 17 września to data bardziej znamienna i naprawdę popularna wśród narodu. Są liczne ulice 17 Września, praktycznie w każdej miejscowości w Zachodniej Białorusi. I w ogóle można powiedzieć, że jest „pasująca”. Dlatego opowiadam się nie za formalizmem, kiedy (formalnie – red.) doszło do ostatecznego prawnego zapisu zjednoczenia ziem, a właśnie za 17 września.

Polska publicystka Agnieszka Wołk-Łaniewska i komentator agencji Sputnik Leonid Swiridow. Moskwa
© Sputnik . Aleksandr Nastruskin
Tym bardziej, że ten okres letnio-jesienny jest ubogi, jeśli chodzi o święta państwowe. Jest ciepło i ludzie z radością zareagują na jeszcze jeden dzień wolny i święto państwowe.

Jeśli chodzi o reakcję Polski, to jest ona drugorzędna, ponieważ Republika Białoruś jest suwerennym państwem i zgodnie ze swoimi interesami narodowymi określa daty historyczne i politykę pamięci, która wydaje jej się umacniać jedność narodową. Tak, dla części polskiego społeczeństwa to tragedia, że polskie państwo – II Rzeczpospolita przestała istnieć, ale do tego doprowadziła sama polityka państwa polskiego.

My Białorusini powinniśmy pamiętać, że w ramach jednego kraju zjednoczono w końcu dwie części jednego narodu, dwie części jednego kraju. I to jest priorytet. Przecież Polacy nie zastanawiają się nad naszymi uczuciami, kiedy mówią na przykład „Kresy Wschodnie” i wspominają z nostalgią historię I i II Rzeczpospolitej.

Niespecjalnie biorą pod uwagę uczucia narodowe Białorusinów czy Ukraińców, którzy w ich państwie byli obywatelami drugiej  kategorii, jeśli nie powiedzieć ludźmi w sytuacji skolonizowanych Aborygenów.

Dlatego 17 września dla Białorusinów to przede wszystkim dzień zjednoczenia, jedności, to data, która symbolizuje wyzwolenie spod kolonialnej zależności od międzywojennego państwa polskiego.

Myślę, że ta data zostanie odebrana przez większość ludności Białorusi pozytywnie. Powtórzę jeszcze raz, że reakcja polskiego państwa jest drugorzędna, nie liczą się tam bardzo z naszymi uczuciami narodowymi, kiedy obchodzą jakieś swoje daty i promują swoją wizję historii.

— Trochę o roli związków zawodowych. Na Białorusi związki zawodowe rzeczywiście odgrywają dużą rolę w organizacji Wszechbiałoruskiego Zgromadzenia Narodowego. Porównując z innymi krajami Wspólnoty Niepodległych Państw można się przekonać, że na Białorusi one naprawdę funkcjonują. Czy zgadza się pan z taką obserwacją?

— Rzeczywiście istnieją i naprawdę działają. Co więcej to nie tylko pewna organizacja na papierze: ludzie naprawdę korzystają z wielu udogodnień, jakie dają związki zawodowe. To zarówno możliwość odpoczynku, jak i leczenia się w sanatoriach, którymi zarządzają organizacje związkowe. Bardzo wiele osób z tego korzysta. Związki zawodowe rzeczywiście mają rozwiniętą infrastrukturę i na Białorusi, i w Rosji. Ludzie mogą kupować wycieczki ze zniżką i do Soczi, i na Krym...

Ubiegałem się o udział we Wszechbiałoruskim Zgromadzeniu Narodowym jako członek związku zawodowego pracowników Akademii Nauk. To bardzo rozgałęziona struktura. Starają się pomagać, na przykład młodym rodzinom z mieszkaniem – ulgowym czy wynajmowanym, regularnie dają możliwość podreperowania zdrowia, leczenia. Związki zawodowe to naprawdę przydatna struktura, która może pomóc.

— Na Wszechbiałoruskim Zgromadzeniu Narodowym będą z pewnością omawiane nadchodzące reformy polityczne. Jak widzi pan podział władzy między jej różnymi gałęziami na Białorusi?

— Myślę, że kwestie obrony, bezpieczeństwa, polityki zagranicznej pozostaną oczywiście prerogatywą prezydenta Białorusi: sądzę, że będzie rosnąć rola lokalnych organów władzy pod względem dysponowania finansami. Uważam, że w końcu zobaczymy w parlamencie ożywienie życia partyjnego sądząc po aktywności, jaka jest prowadzona na tym kierunku.

Najwyraźniej także Wszechbiałoruskie Zgromadzenie Narodowego otrzyma pewne funkcje, na przykład stałych miejsc dialogu w regionach, prezydium może istnieć w stałym trybie i pełnić funkcje kontrolne realizacji programów, dezyderatów, które są przyjmowane na zgromadzeniu. Nie sądzę, że konfiguracja zmieni się jakoś całkowicie, że całkowicie osłabnie władza prezydencka. Ale część pełnomocnictw prezydenta spokojnie może przejść do rządu, parlamentu i lokalnych rad – pewna część, która nie naruszy całego systemu politycznego i społeczno-gospodarczego.

Jeśli chodzi o demokratyzację, myślę, że akcent zostanie postawiony na zwiększeniu aktywności partyjnej w parlamencie i w ogóle aktywizacji życia partyjnego. Być może parlament będzie wybierany na podstawie systemu mieszanego. Jest to omawiane.

Dla rządu pojawi się być może pewne bardziej swobodne pole działalności, przede wszystkim w gospodarce. To bardzo ogólne zarysy, dlatego powinno się wysłuchać przemówienia głowy państwa  na Wszechbiałoruskim Zgromadzeniu Narodowym, żeby dowiedzieć się, jakie są ogólne kierunki reform. Myślę jednak, że będą przykładowo właśnie tak realizowane.

— Bardzo dziękuję za komentarz.


Aleksiej Dzermant urodził się w rodzinie wojskowej w 1979 roku w mieście Talgar w regionie Alma-Ata, w Kazachstankiej SRR. Ukończył Akademię Zarządzania przy Prezydencie Republiki Białoruś.

Dyrektor Centrum Badań i Rozwoju Integracji Kontynentalnej „Północna Eurazja”. Filozof, politolog, pracownik naukowy Instytutu Filozofii Akademii Nauk Białorusi. Redaktor naczelny portalu społeczno-politycznego IMHOclub.by. Redaktor naczelny almanachu „Siwer”. Członek Białoruskiego Związku Dziennikarzy.

Członek Rady Ekspertów Naukowych przy Przewodniczącym Rady Eurazjatyckiej Komisji Gospodarczej. Ekspert Centrum Analitycznego Republikańskiego Stowarzyszenia Społecznego „Biełaja Ruś”. Członek społeczności dziennikarzy i politologów Rosji i Białorusi „Przyjaciele-Siabry”, członek Klubu Redaktorów Naczelnych i Ekspertów Białorusi i Rosji, członek Klubu Liwadia.

Sfera zainteresowań: filozofia polityczna i społeczna, technologie polityczne i informacyjne, geopolityka, stosunki międzynarodowe, orientalizm, ideologia eurazjatyzmu, historia idei.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Fiodor Łukjanow: Moskwa przyzwyczaiła się już do tego, że stosunki polityczne z Polską nie istnieją
Monika Jaruzelska: „Szczepionka może być z Rosji, USA albo z Chin, ale musi być bezpieczna”
Rewolucja w „Myśli Polskiej”: „Nie możemy pozostać w zeszłej epoce”
Izraelski polityk dla Sputnika: „Polska powinna dziękować Stalinowi...”
Białoruś a sprawa polska po wyborach w USA: opinia z Mińska
Tagi:
Białystok, Alaksandr Łukaszenka, ABW, Polska, Rosja, 17 września 1939, II wojna światowa, Armia Czerwona, polityka, Białoruś
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz