14:22 08 Marzec 2021
Opinie
Krótki link
23663
Subskrybuj nas na

Igor Juszkow, ekspert Uniwersytetu Finansowego przy rządzie FR, opowiedział o tym, jak można ochronić gazociąg Nord Stream 2 przed sankcjami USA.

W rozmowie z gazetą „MK” specjalista zaznaczył, że strategia Waszyngtonu w sprzeciwie wobec projektu nie uległa zmianie: statki biorące udział w budowie gazociągu podlegają sankcjom. Strona rosyjska przekazywała te statki na własność coraz to nowych firm, na których działalność Amerykanie nie mieli żadnego wpływu.

„Oczywiście automatycznie podlegają one sankcjom, ale po zakończeniu budowy mogą po prostu zbankrutować, a statki powrócić do swoich byłych właścicieli” – wyjaśnił Juszkow.

Jednocześnie zaznaczył, że statki te nie będą mogły operować nigdzie poza Rosją, jednak jeszcze przed budową Nord Stream 2 były używane tylko w Rosji.

Jedynym sposobem uniknięcia przyszłych sankcji USA przeciwko eksploatacji Nord Stream 2 będzie bezpośrednia interwencja Unii Europejskiej, której państwom nie opłaca się zamrażać projektu

– podsumował ekspert.

Juszkow ocenił także możliwość pełnego wykorzystania gazociągu. Ze względu na to, że ostatnie 12 kilometrów Nord Stream 2 przebiega przez wody terytorialne Niemiec, podlega on unijnej dyrektywie gazowej.

„Zgodnie z europejskim prawem, rosyjski monopolista będzie mógł dostarczać rurociągami tylko 50% własnego paliwa, a drugą połowę trzeba będzie przekazać konkurentom” – wyjaśnił.

Jednocześnie ekspert podkreślił, że problem ten jest już rozwiązywany, utworzono specjalny fundusz ekologiczny – będzie on mógł nadać projektowi status klimatycznie znaczącego dla Europy.

Taki fundusz nie zapobiegnie amerykańskim sankcjom, ale UE będzie mogła uchronić gazociąg przed dyrektywą gazową

– dodał Juszkow.

Ponadto można również opracować schemat sprzedaży gazu w 12-kilometrowej strefie u wybrzeży Niemiec, gdzie dyrektywa gazowa nie będzie miała zastosowania.

Gazociąg Nord Stream 2

Nord Stream 2 przewiduje budowę dwóch rurociągów o łącznej przepustowości 55 mld metrów sześciennych rocznie z wybrzeża Rosji przez Morze Bałtyckie do Niemiec. Projektowi aktywnie sprzeciwiają się Stany Zjednoczone, które promują własny skroplony gaz ziemny w UE, a także Ukraina i szereg krajów europejskich. W grudniu 2019 r. państwa nałożyły sankcje na gazociąg, w wyniku których szwajcarska Allseas została zmuszona do zaprzestania układania.

Budowa była kontynuowana rok później – w grudniu 2020 r. układarka "Fortuna" ułożyła 2,6 km rur na wodach niemieckich. W rezultacie, według Nord Stream 2 AG (operatora projektu), około 148 kilometrów rurociągu pozostało niedokończonych z łącznej długości jego dwóch linii wynoszącej 2460 kilometrów. Pozostaje położyć 120 kilometrów w wodach Danii, a także około 28 kilometrów w wodach Niemiec.

Władze niemieckie zgodziły się na możliwość ułożenia z pomocą „Fortuny” do końca maja. Jednocześnie w wodach Danii trwają obecnie prace. Duńska Agencja Morska wydała 8 lutego zawiadomienie, w którym poinformowała, że ​​budowa dwóch nitek rurociągu w wodach duńskich ma się zakończyć do końca kwietnia.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Polskim posłom uda się zablokować Nord Stream 2?
Kiedy budowa Nord Stream 2 zostanie wznowiona?
Amerykanie znów ostrzegają przed sankcjami za Nord Stream 2
Tagi:
gazociąg, gaz, statek, Europa, UE, Rosja, sankcje, ochrona, Nord Stream-2, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz