18:27 14 Czerwiec 2021
Opinie
Krótki link
Autor
Polska walczy z koronawirusem (118)
8238
Subskrybuj nas na

Polska ma podzielić się z Ukrainą szczepionką na COVID-19. Ministerstwo Zdrowia gwarantuje, że Polacy na tym nie ucierpią, bo szczepionki te stanowią dodatkową pulę, która od początku zaplanowana została ponad potrzeby oszacowane dla Polski. Tymczasem w społeczeństwie można spotkać różny stosunek do takiej pomocy wobec wschodniego sąsiada.

Publicysta tygodnika „Do Rzeczy” Rafał Ziemkiewicz uważa, że Polska nie powinna przekazywać Ukrainie szczepionki na koronawirusa. Na swoim wideoblogu w serwisie YouTube wyraża opinię, że nawet gdyby Polska posiadała nadwyżki szczepionki, a Ukraina gotowa była za nie zapłacić, to z powodu „odrażającej polityki władz ukraińskich wobec Polski nie powinno dojść do takiej transakcji”.

Publicysta pyta, dlaczego Polska wciąż nadskakuje Ukrainie. „Rozumiem, że, mówiąc Radkiem Sikorskim, robiliśmy łaskę Stanom Zjednoczonym, czy innym krajom, które są duże i silne. Ale na litość Boską, Ukrainie? Podlizujemy się im od lat, a oni nas kopią w tyłek przy każdej możliwej okazji, a my jak debile cały czas się do nich zalecamy” – mówił.

Zdaniem Ziemkiewicza preparaty przeciwko COVID-19 stały się dla rządów narzędziem uprawiania polityki.

Wcześniej Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen poprosiła kraje UE o przekazanie Ukrainie części swoich szczepionek przeciwko Covid-19. Jak oceniła, „UE to największy donator inicjatywy COVAX”. Wystąpiła też z propozycją podarowania części swoich szczepionek Ukrainie.

Szef Kancelarii polskiego rządu Michał Dworczyk jest jednak ostrożny, mówiąc, że „konkretne decyzje” jeszcze nie zapadły. Swoją drogą Ministerstwo Zdrowia twierdzi, że nie ma mowy o „przekazaniu” szczepionek, a Ukraina może skorzystać z pośrednictwa Polski przy zakupie szczepionek z Unii Europejskiej.

Czyim naciskom poddają się Polacy?

Jak poinformował wiceszef Komisji Europejskiej Valdis Dombrovskis, KE wspomaga Polskę w odsprzedaży 1,2 mln dawek szczepionki na Ukrainę. Chodzi o szczepionkę AstraZeneca/Oxford. Wiadomo, że do tej pory nie odsprzedano żadnych dawek szczepionki, ale oferta dla Ukrainy jest już gotowa. Rzecznik KE podkreślił również, że oferta Polski dla Ukrainy to „silny znak solidarności Europy”.

Na forum poświęconym walce z koronawirusem Wołodymyr Zełenski ze zrozumieniem wypowiedział się na temat przekazania Ukrainie szczepionek przez inne kraje.

Ale będzie im trudno wytłumaczyć to swoim ludziom. To bardzo nieprzyjemne uczucie, że stoisz z wyciągniętą ręką

powiedział Zełenski.

Czy Polska włoży szczepionkę do ukraińskiej „wyciągniętej ręki”?

W rozmowie ze Sputnikiem na te słowa Zełenskiego zareagował historyk, specjalista od stosunków polsko-ukraińskich prof. Czesław Partacz.

„Po pierwsze, nadwyżek szczepionek w Polsce nie ma. Byłem na Ukrainie 50-100 razy i mam wrażenie, że Ukraińcy posiadają dość specyficzną mentalność. Oni nauczyli się, że można zawsze ręce do Polski wyciągnąć, bo w Polsce, wiadomo, dolary rosną na drzewach i głupi Polacy zawsze coś tam dadzą. Nic im się nie należy. Niech się wezmą w końcu do roboty. Państwo dostali za darmo. I znowu – dawaj? Spieprzyli wszystko, co było możliwe do spieprzenia” – powiedział prof. Partacz.

Rozmówca przypomniał, jak dwa lata temu prezydent Duda „łaskawie udzielił” Ukrainie pożyczki.

„1 mld euro – to są ogromne pieniądze. Oni mają to spłacać niby w swoich karbowańcach. Przy okazji prezydent Duda dał do ręki tamtemu prezydentowi kartkę z prośbą – zbudujcie nam jakiś kościół, jakąś plebanię – w sumie takie małe, co to za prośba? Później przyjechała ich wiceminister spraw zagranicznych, pieniądze wzięła. Powiedziała też, że Kijów nie może niczego załatwić, bo nacjonaliści we Lwowie nie chcą pozwolić na budowę. Dla mnie to jest wstyd i obciach. Kto tak robi politykę? Tak nie można” – mówi oburzony profesor.

Zdaniem rozmówcy Sputnika, polski stosunek do Ukrainy jest wynikiem nacisków amerykańskich i izraelskich. Przede wszystkim amerykańskich.

„Nie wiem, dlaczego Polacy się tak bardzo poddają tym naciskom, żeby dobrze robić Ukrainie. Ale jakoś nie ma tego nacisku na tę drugą stronę, żeby oni dobrze zrobili Polsce. To jest moje osobiste zdanie” – zaznacza profesor.

Na pytanie Sputnika, czy będą szczepieni Ukraińcy, którzy mieszkają w Polsce i ci, którzy mają zamiar podjąć pracę sezonową, prof. Partacz odpowiada, że wszyscy, którzy pracują nielegalnie, nie są objęci ubezpieczeniem społecznym.

Polska – Ukraina: nic za darmo

Temat przekazania przez Polskę „nadwyżek” szczepionki Ukrainie skomentował dla Sputnika również ukraiński politolog Serghij Słobodczuk.

„Nie zapominajmy o politycznej celowości. W przypadku zagrania ukraińską kartą należy pamiętać, że Polska umocniła swoją pozycję, odgrywając rolę adwokata Ukrainy w Unii Europejskiej, a usługi adwokata na Zachodzie są bardzo drogie i nikt nie pracuje za darmo. W związku z tym Polska będzie prawdopodobnie skłonna odsprzedać szczepionkę Ukrainie, wykorzystując niepowodzenie kampanii szczepień na Ukrainie. Dlatego Polska zgarnie zarówno śmietankę, jak i wszystkie inne bonusy z tej sytuacji” – mówi Serghij Słobodczuk.

Rozmówca widzi co najmniej dwa scenariusze rozwiązania problemu szczepień obywateli Ukrainy przeciwko koronawirusowi: kompradorski, gdy rządząca na Ukrainie elita polityczna służy interesom zagranicznych koncernów farmaceutycznych, interesom obcych państw. Inną opcją rozwiązania problemu jest opcja patriotyczna, aby rozwiązać problem samodzielnie, rozpocząć samodzielną produkcję szczepionki „Sputnik V” na rosyjskiej licencji w ośrodku im. Gamalei w Charkowie, bez czekania na COVAX.

Wokół COVAX toczy się teraz walka. Jak pisze jedna z amerykańskich publikacji, wystarczyło tylko dopuścić Brytyjczyków do kierownictwa COVAX, aby od razu zniknęły miliony dawek szczepionek, których brakuje w Stanach Zjednoczonych. Trwa tam też walka o te szczepionki. W tym przypadku Ukraina uczestniczy w walce, «podnosząc naboje»

– powiedział ukraiński politolog.

Tymczasem rzecznik Komisji Europejskiej przekazał ukraińskiej telewizji Hromadske, że „w międzyczasie – za pośrednictwem programu COVAX – Ukraina otrzyma przed końcem miesiąca lub od początku marca 117 tysięcy szczepionek od Pfizera oraz w I i II kwartale 2,2 miliona szczepionek od AstraZeneki”. 

Ukraina, która zarejestrowała około 1,2 miliona przypadków koronawirusa i 21 499 zgonów, zgodziła się już na zakup 1,9 miliona szczepionek Sinovac z Chin. Minister zdrowia Maksym Stepanov powiedział, że Ukraina kupi chińską szczepionkę przeciwko koronawirusowi, jeśli jej skuteczność wyniesie co najmniej 70%. Jednak Brazylia zgłosiła, że chiński preparat był skuteczny tylko w 50,38%.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tematy:
Polska walczy z koronawirusem (118)

Zobacz również:

Kolejna partia szczepionki AstraZeneca trafiła do Polski
KE chwali Polskę za szczepienia. Szef KPRM: To pokazuje nasz wysiłek
MZ: „Polska nie odsprzedała nikomu szczepionek przeciw COVID-19”. A co z ofertą dla Ukrainy?
Tagi:
pomoc, Ukraina, Polska, Ministerstwo Zdrowia, zdrowie, pandemia, koronawirus, szczepionka
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz